Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w tym temacie powiedziano już chyba wszystko

o tym, że powala potęgi stabilne i rozsądne
hodowane na żyznych konwenansach
i unosi robaki, którym nagle przybyło
skrzydeł- rzecz jasna

o tym, że podnosi szable, działa, pistolety nabite
od jednego Wertera po tysięczne armie

i jeszcze o tym, że podobno uszczęśliwia
zwraca życie, zdeptane małymi nóżkami
kilkutonowej codzienności

mówiono dużo i wylewnie

o tym, że leczy nieuleczalne choroby
duszy, nerek i wieku
albo atakuj najbardziej zdrowe myślenie
prowadząc do śmiertelnej przypadłości
przed którą nie uchroni się nawet
genetycznie zmodyfikowana ludzkości

wada nabyta człowieka

miłość
...

Opublikowano

nie wiem co z tym zrobić, byłam już w drodze do kosza, ale się powstrzymałam. Czytam to coś i wiem, że mi tu dużo nie pasuje, ale jakoś nie potrafię tego pozmieniac, tak zeby było lepiej :/

Opublikowano

""
powala. potęgi stabilne, rozsądne
unosi. robaki którym
nagle przybyło skrzydeł.
podnosi. szable działa pistolety nabite
od jednego Wertera po tysięczne armie
...?

"unosi robaki podnosi"
będzie jeszcze krócej.....
;o/


jak już to tak, ale to już zupełnie inny wiersz i stylistyka

;o)

potęgi stabilne, rozsądne
robaki którym nagle przybyło skrzydeł.
szable działa pistolety
od jednego Wertera po tysięczne armie



A wracając do tekstu zasadniczego:

poważnie: te potęgi to nieco za dużo, skoro obok są konwenanse...., szukałbym coś koło zwiazków, relacji itp.... abo jeszcze obok tych potęg dodał (skoro konwenanse)

"i unosi robaki, którym nagle przybyło
skrzydeł - rzecz jasna"

nadajefraszkowo ironiczny ton, zdaje się, że było zamierzone

zdeptane małymi nóżkami
kilkutonowej codzienności

albo małymi, albo kilkutonowej - nagromadzenie przym.


"przed którą nie uchroni się nawet
genetycznie zmodyfikowana ludzkości"

jak ma być wołacz (a pewnie nie miał) to "uchronisz się" ;o)

a jak nie to trzeba przypadek uzgodnić.... i trzeba... bo takie wołacze już nie z tej epoki...


prowadząc do śmiertelnej przypadłości? wszystkich prowadzi? raczej częściej ktoś sie urodzi...

tu by trzeba jakiegoś jaja drobnego zamiast, lub obok tej śmierci

jednych prowadzi do samobójstwa innych do poczęcia (to tak aby nie podpowiadać za dużo...)

i zastanów sie czy to przypadłość człowiek czy ludzkosci...

I tą miłość bym umieścił w tytule, albo jak, ale nie do końca zrezygnował....

Propozycje - jak zwykle nie miejcie do mnie żadnej urazy i pracujcie po swojemu...

Opublikowano

teraz ja się tu natrętnie nakomarzę, bzyk-bzyk;
- tytuł zmieniłbym, stanowczo, na "temat";
zachowałbym zakończenie - jak jest, bo jest logiczne, wynika z tekstu, i dobrze go wieńczy;
ale konieczne są niewielkie skróty - ba, tylko jakie? /!
może bez "o tym" i to wszędzie, gdzie jest, bo robi się opisówka;
i bez "i" zaczynającego niejeden wers;
i bez "albo"...od razu - "atakujE" - literówka!;
- czemu "ludzkoścI" ? a nie: "ludzkość"?
pozdrawiam! J.S

Opublikowano

-poważnie o miłości-

powiedziano już chyba wszystko.
dużo i wylewnie

powala idee stabilne, rozsądne
hodowane na żyznych konwenansach
unosi robaki którym nagle przybyło
skrzydeł- rzecz jasna
wznosi szable, działa, pistolety
od jednego Wertera po tysięczne armie

podobno uszcześliwia

leczy nieuleczalne choroby
duszy, nerek i wieku

nie uchroni sie nawet
genetycznie zmodyfikowana ludzkość

wada nabyta
w akcie stworzenia.

Opublikowano

moja wersja.
Od Olesi wziełam kropki, bo przyznam, że spodobała mi się taka interpunkcja
Za radą Jaro Sława miłość trafiła do tytułu.
Skróciłam i wyrzuciłam wszystkie "o tym, że.." - dziękuję jacku
i mam nadzieję, że Bartosza teraz zaciekawi ;)

dziekuję wszystkim za pomoc
jak jeszcze jakieś uwagi to chętnie poczytam
pozdrwiam serdecznie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Nadzieja to błyskotka, która wabi umysł do krainy świecidełek, a tam wszystko się błyszczy niespełnieniem, lecz bez tej ułudy wszystkie świecidełka straciłyby kolory. ;)
    • Kolejne wyście do klubu z mym dobrym ziomem  Nasze motto to ,,Dobra zabawa"  Wygraliśmy los na loterii, bądźmy jak vipy  Czym dłużej się pije tym mniej trzeba rozumieć  Czas postawić na tym własne dłonie 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
    • @LessLove piękni są Rabini, jak się modlą, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...