Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ależ to debiut! Więc potraktuję trochę inaczej...

Widzisz - sam dobrze pamiętam, że dawno temu pisałem tego typu wiersze. Wiele osób tak pisało. Ale w końcu dochodzi się do wniosku, że o to chodzi w pisaniu. Lubię różne tematy, nie odrzucam ich, ale ten temat jest zbyt wyświechtany. To tak jakby ktoś uprał bluzkę pięć razy pod rząd i potem Ty znowu byś chciała.. napisz coś innego, na prostszy, bliższy Tobie temat (wiem, że być może ten jest bliski, ale chodzi mi o inny rodzaj bliskości, mam nadzieję, że rozumiesz).

pozdrawiam /Arek

Opublikowano

A ja odpowiem przekornie: jak będziesz miała markę, albo coś takiego jak inni "nazwisko" (w ostateczności własne kółko adoracji), to ludzie będą się zachwycać właśnie takimi jak ten twoimi wierszami.




Teraz czekam na te inne, którymi sobie zapracujesz na uznanie.....

(przekorny jestem, co?)

a generalnie nie jest zły,

Pozdrawiam...

Opublikowano

a ja tu widzę dwa zdania oznajmujące poprzecinane entreami. a gdzie wiersz?
przykro mi, ale tu aż razi dosłowność. za to czyta się w miarę i jeśli w takim stylu pisząc zaczniesz wplatać jakieś ciekawe metafory to w bardzo szybkim tępie możesz się ładnie rozwinąć:)
utwór na nie.

pozdrawiam serdecznie!
ER

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Tekst, który zapiera dech w piersiach, nie czytałem bardzo dawno, o ile wogóle, tak lekko ujętego ciężaru odejścia. Dziękuję.
    • Witaj -  z drobnych rzeczy gestu o poranku uśmiechu mimo łez czyjejś obecności przy której cisza już nie boli - to jest fajny budulec szczęścia - wiersz mi się podoba -                                                                                                                   Pzdr.
    • @DuillaCzy to ta sama białogłowa, którą po Głogowie lunatyk nosił w łóżku na głowie?
    • Witaj - do ciemności albo nadziei - ciekawy wiersz -                                                                                               Pzdr.
    • Wieczorem mieszkanie zawsze kurczyło się od chłodu. Najpierw znikał przedpokój, potem ciemniała kuchnia, aż zostawał tylko pokój z lampą stojącą krzywo jak zmęczony człowiek. Matka zasypiała w fotelu z rękami opuszczonymi bezradnie ku podłodze, a ojciec siedział przy stole i obierał jabłko tak długo, jakby od długości tej spirali zależało przetrwanie zimy. Za oknem gołębie chodziły po dachu ciężko i uroczyście. Były podobne do starych kobiet wracających z targu — pełne jakiejś niepotrzebnej godności. Czasem któryś zatrzymywał się przy rynnie i patrzył w ciemność z taką uwagą, jakby spodziewał się, że noc odpowie. Pamiętam krzesło stojące pod ścianą. Nikt na nim nie siadał. Ojciec mówił, że jest chwiejne, ale mnie wydawało się raczej obrażone. Miało jedną krótszą nogę i przy każdym dotknięciu wydawało cichy stuk — nie protest, raczej przypomnienie, że rzeczy także mają swoje zmęczenie. W tamtym domu nic nie znikało naprawdę. Kurz zbierał oddechy. Filiżanki przechowywały kształt ust. Nawet cisza była wielokrotnego użytku — przechodziła z pokoju do pokoju jak stara krewna, której nikt już nie pyta o imię. Najdłużej pamięta się jednak chwile najmniejsze. Nie śmierci, nie odejścia, nie wielkie słowa. Tylko to, że pewnego listopadowego wieczoru ojciec odsunął talerz, spojrzał na swoje dłonie i powiedział cicho: — Z człowieka zostają głównie drobiazgi. A potem zgasił światło, jakby chciał oszczędzić ciemności dalszego czekania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...