Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 40
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Ostateczne rozwiązanie - jednak poprowadzę wasz pojedynek.
Reguły są takie:
1. temat, wątek, motyw >
2. jak juz będziecie gotowi - do poniedziałku do 21? umieszczę wątek na Forum Dyskusyjnym Prozy - Pojedynek - tam wkleicie swoje teksty
3. Tekst od 1 do 3 stron A4 Worda (czcionka jaka bądź).
4. Ocenianie - 1 pkt lub 0 pkt. Oceniać mogą tylko osoby, które mają dwie lub więcej publikacji w prozie.
5. Czas oceniania to kilka dni - doprecyzujcie ile chcecie.
6. Wyniki.
7. Gratulacje itp

Opublikowano

Piotrze Rutkowski.
Nie czepiam się o Twoje pisanie lecz o Twoją osobę ponieważ wydajesz się być zdesperowanym samotnym wiekowym jakże już człowiekiem usiłującym się dowartościować kosztem innych, lepiej spędzaj więcej czasu bacząc pilnie na swoje notowanie na fotce.pl ponieważ nic chyba Ci tak dobrze nie wychodzi jak krytykowanie innych, przy czym po dziś dzień pewnie jesteś sam i odreagowujesz swoją beznadziejność w ten a nie inny sposób uciekając w swój azyl niczym u Tetmajera w wierszu "Trawa której nikt nie kosi" tylko dla Ciebie jest to pisanie, plus to że usiłujesz pokazać to jakiż Ty dobry jesteś.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



waść przeczytaj kilka tekstów Piotra a później spójrz na tą grafomanię ulinda, bo tu się nikt nie wyżywa na innych, tylko jest chyba w każdym z nas pewna świadomość władania słowem, jak Pan ulinda nie wie co to szyk w zdaniu, przykład to ten tekst powyżej,
a jeszcze jedno orginalność przez łączenie słów to raczej nieudolność, bo ani to świeże, a w niczym specjalnym się nie wyróżnia, to takie lingwistyczne zabiegi jak w wierszach Białoszewskiego np. "Szara naga jama" a fraze niżej "szaranagajama" więc tricki które są tu stosowane to poprostu odgrzewanie starych kotletów, więc poprostu niesmaczne dla czytelnika

a panu Ulinda\Ulindzie rzyczę mniej narcystycznego samouwielbienia i racjonalnego spojrzenia, że to tylko forum a nie pole bitwy


pozdrawiam

p.s choć przyznam się że się nieźle uśmiałem czytając waszą bitwę
Opublikowano

waść przeczytaj kilka tekstów Piotra a później spójrz na tą grafomanię ulinda, bo tu się nikt nie wyżywa na innych, tylko jest chyba w każdym z nas pewna świadomość władania słowem, jak Pan ulinda nie wie co to szyk w zdaniu, przykład to ten tekst powyżej,
a jeszcze jedno orginalność przez łączenie słów to raczej nieudolność, bo ani to świeże, a w niczym specjalnym się nie wyróżnia, to takie lingwistyczne zabiegi jak w wierszach Białoszewskiego np. "Szara naga jama" a fraze niżej "szaranagajama" więc tricki które są tu stosowane to poprostu odgrzewanie starych kotletów, więc poprostu niesmaczne dla czytelnika


Z tego co widze, jest to jedno zdanie. wielce szykowne.
"w każdym z nas...władania słowem, JAK pan ulinda nie wie co to szyk w zdaniu, przykład to ten tekst powyżej, a jeszcze jedno ORGINALNOŚĆ..."

od końca panie świadomy - rozumiem, to słowo "orginalność", to taki, jak mawia małysz, tryk językowy. poszedłeś na całość i wymyśliłeś całkiem nowe słowo. ale muszę ci powiedzieć, że w języku występuje już caiem podobne, różni sie jedną literką.

nie wspomnę o przecinku przed tym słowem, bo to jakby zmienia szyk zdania.

drugie słowo - JAK
jak, to co? rozumiem, że po prostu się zaplułeś.

co do tricki, to akurat słucham. piszemy Tricky

zbieraj foremki i podwijaj kite bo wychłostam batogiem

Opublikowano
Ludzie - [u]dajcie na LUZ!!![/u] - właśnie przez takie pyskówki tylko potwierdzamy stereotypy o Polakach (te negatywne cechy Sarmatów jak choćby awanturniczość).
Jestem pewien, że gdyby zrobic spotkanie osób z prozy to byście się pozabijali o byle co.

Trochę szacunku wobec siebie i obiektywizmu nikomu nie zaszkodzi. Z forum dla zaawansowanych nic już prawie nie zostało. A teraz chcecie wykończyć i to dla początkujących? Chyba nie chcemy tego.
Jeśli ktoś objedzie rzeczowo tekst, to nie należy się obrażać, bo uwagi zawsze się przydadzą.
Gdy brak pewności co do tekstu - istnieje warsztat prozy.

Pamiętajmy o zasadach forum:
[quote]ZASADY

1. Na www.poezja.org oceniamy utwór, nie autora.

2. Uzasadnij swój komentarz.

3. Każdy zarejestrowany czytelnik ma prawo skrytykować Twój wiersz. Przyjmij godnie wszelką krytykę. Uszanuj zdanie innych, jeżeli sam(a) chcesz być szanowany(a).

4. Nie komentuj wierszy niedbale, pobieżnie. Jeżeli nie masz czasu, chęci, nie komentuj wiersza.

5. Bądź kulturalny. Pisz klarowne komentarze (zrozumiałe). Unikaj kolokwializmów, wulgaryzmów, sloganów. Nie awanturuj się. Nie mścij się na krytyku. Nie bądź złośliwy(a). Pisz bez błędów ortograficznych.

6. Dodawaj konstruktywne komentarze.

Pamiętaj, że wolimy pięć ciekawych, konstruktywnych, merytorycznych komentarzy na miesiąc, niż 100000 nieracjonalnych.

7. Nie twórz TWA (Towarzystw Wzajemnej Adoracji).

8. Nie działaj na szkodę serwisu.

9. Masz prawo posiadać TYLKO jedno konto.

10. Moderator nie musi podawać przyczyny usunięcia, przesunięcia, modyfikacji Twojego utworu, komentarza.

11. PISZ NA TEMAT. Prywatne dyskusje nikogo tutaj nie interesują, poza Tobą i odbiorcą.


Wklejam to tutaj, bo widzę, że zaczynamy o tym zapominać.
Pax!!
Podajcie sobie ręce (wirtualnie) na zgodę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




widzę że nauczycielem jesteś świetnym, dziękuję za poprawki "z uśmiechem jak z jajkiem w ryju" Tadeusz Różewicz

"Nie narzekaj – mnie też nie da się spalić – KupaGruzu rzekła i Cegieł." a teraz poczytaj czasem swoje prace i może w nich byś coś pozmieniał, bo zdało by się)-:

pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Przyślij mi buziaka na moje 40 urodziny, i krytykuj to co piszę, a nie moją osobę, o której dobrze napisałeś, w y d a j e ci się...a to dlatego, że dojrzewasz, i masz pewnie jeszcze pryszcze na dupie , które mamusia wyciska co wieczór...ale tak mi się tylko W Y D A JE
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




widzę że nauczycielem jesteś świetnym, dziękuję za poprawki "z uśmiechem jak z jajkiem w ryju" Tadeusz Różewicz

"Nie narzekaj – mnie też nie da się spalić – KupaGruzu rzekła i Cegieł." a teraz poczytaj czasem swoje prace i może w nich byś coś pozmieniał, bo zdało by się)-:

pozdrawiam

Maciej szkoda czasu, ten koleś jest po prostu jebnięty do kwadratu i na takich ludzi, nie poradzisz już nic...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie zabraniam ci zabierać głosu, ale wolę merytoryczne komentarze, a nie jakieś złośliwe wstawki typu "brrr.." Jeśli tekst ci się nie podoba to napisz dlaczego, co twoim zdaniem jest nie tak, a co może być.
Nasze książki?? haha, o czymś nie wiem?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To nie miało być złośliwe - próbowałam w skrócie (wiedziona przekonaniem o inteligencji autora ;) ) opisać co czuję widząc coś tak bardzo nie po polsku, a czuję wtedy "brrr".
Jeśli potraktowałeś to jak złośliwość, przepraszam :)



taką mam właśnie nadzieję, że wychłostani bezlitośnie ;) na forum napiszecie kiedyś jakieś fajne książki...
Czego wszystkim życzę.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To jeszcze nic :D

w przyszłym roku, jak wygramy eurowizję, ehehehehe, kupimy sobie po harley'u, ja zapuszczam długie włosy, żeby mi powiewały na wietrze, i jedziemy do torunia sprzedawac koraliki...
co Ty na to?

hehehheheheh.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Toruń piękne miasto....
tylko czy na pewno koraliki.... może lepiej kwiatki lotosu, bardziej hippie ;) ostatnio też stały sie popularne malowane butelki - może to jeszcze lepszy pomysł, bo skoro od tak dawna nic, tylko użalasz się nad sobą, to butelek pewnie cały dom ;)
Reszta planu wspaniała!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Toruń piękne miasto....
tylko czy na pewno koraliki.... może lepiej kwiatki lotosu, bardziej hippie ;) ostatnio też stały sie popularne malowane butelki - może to jeszcze lepszy pomysł, bo skoro od tak dawna nic, tylko użalasz się nad sobą, to butelek pewnie cały dom ;)
Reszta planu wspaniała!


niestety...z butelkami to święta prawda.

Sprzedałem wszystkie książki ( bo butelki musze mieć na wymianę) i na półkach stoją same puste, butelki wlasnie.
Wchodzę do sklepu po piwo a sprzedawca do mnie:
- Witam starego grzyba.
- Dzień dobry. Ja po piwo, jak zwykle.
- Co się stało zmęczony Piotrze? - zapytał sprzedawca.
- A nic takiego, użalam się nad sobą bo szczeniaki na interklasie nie dają mi spokoju,
- No co pan powie, panie Piotrze, w takim wieku z dzieciakami pyskówki?
- Widzi pan, takie czasy... eh to ta moja samotność, ciągle jestem sam, sflaczały grzyb w fotelu...
- A co na to pana żona?
- Nie lubi internetu... - odpowiedziałem, i wracając do domu całą drogę zastanawiałem
się nad kierownicą. Może się powtarzać czy nie...?
heheheheh
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To nie miało być złośliwe - próbowałam w skrócie (wiedziona przekonaniem o inteligencji autora ;) ) opisać co czuję widząc coś tak bardzo nie po polsku, a czuję wtedy "brrr".
Jeśli potraktowałeś to jak złośliwość, przepraszam :)



taką mam właśnie nadzieję, że wychłostani bezlitośnie ;) na forum napiszecie kiedyś jakieś fajne książki...
Czego wszystkim życzę.

Zdenerwowałem się bo napisałaś to w ten sposób, że fragment wyrwałaś z kontekstu, zacytowałaś i opatrzyłaś komentarzem, którego nie wyjaśniłaś i wyglądało to na swoisty atak a nie na wyrażenie swej opinii.
Ale skoro piszesz, że nie był to atak, to ja nie mogę mieć do ciebie pretensji. tylko następnym razem proszę o bardziej rzeczowe opinie. Dziękuję.

A propos książek - to jest tu już kilku pisarzy - k.s rutkowski, asher, Leszek Dentman (chyba) i inni...
szacuneczek!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • II.
      Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!)

      Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach,
      Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie!
      Rama mnie bach, spodnie w piach,
      Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził!

      Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB,
      Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg…

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub.
      A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób!
      Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha!
      Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha),
      kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub!

      Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić!
      Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić!

      — Wujek Wołodia?
      — Wujek Wołodia!
      Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby mi!
      Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig!
      Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi!


      Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny!
      Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny!

      Wujku Wołodia, d dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, d, dokręć śruby!
      Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud,
      Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi!

      Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub!
      Wujku Wołodia, kręć aż po sam....
      Grób!

      III.
      [...]
      „To minie, jak nad Moskwą majowa burza”

      Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa
      Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy,
      Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach!
      Jak korytarze ponure Łubianki,

      Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr,
      Jak niesforna sfora federalnych majorów,
      Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz,
      Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu...

      To na pewno minie,
      Minie jak zły sen!

      Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb,
      Ślady na dłoni rażonej paralizatorem,
      Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora!

      W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los?
      Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko
      Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb...

      Uwierz mi, to też minie!

      Jak swastyka Ruskiego Mira,
      I dym pożarów niesiony przez wiatr,
      Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera,
      I policyjna suka nabita dziećmi po dach!

      I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow,
      Paragraf 228 i kocioł o piątej,
      I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący,
      Gazując kobiety, chłopców i brzdące...

      To wszystko minie jak inne miesiące:
      Jak grudzień, styczeń, luty, maj…
      Minie, bez wątpienia minie!
      Na razie w to im graj
      Ale to ich już ostatnie pląsy!

      Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb,
      Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora,
      Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb,
      Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora!

      Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz!
      Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę;
      Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp,
      A dziś milczy jak grób:
      Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup !
      Wszystko kiedyś minie!

      I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram,
      A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu,
      Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak,
      I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg…

      W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los?
      Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę
      Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd!

      Uwierz mi, to też minie!
      To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie,
      Za godzinę, za chwilę…
      To wszystko minie!

      IV.
      Hm                                            H7
      Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:
                  Em                                  F♯7
      Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,
                 Hm                  A7               G
      Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…
                  Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm
      Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat.

      Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu,
      Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu,
      Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad.
      Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw

      Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść:
      Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu...
      Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest:
      Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu –

      Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu?
      I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?

      Edytowane przez Michał Pawica (wyświetl historię edycji)
  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • II. Wujek Wołodia ma do tego dryg (Ty wiesz, co!) Byliśmy na rowerze: ja, kumpela, i jej gach, Nagle mi puściły śruby w mimośrodzie! Rama mnie bach, spodnie w piach, Rower do kasacji, przyrodzenie jakbym dopiero co się urodził! Ale w Piterze mówią, że mój sąsiad, były szpieg , jeden z perełek z korytka KGB, Wujek Wołodia, tak nazywają go, ma do tego niezły dryg… — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Posiedź jeszcze, wujek Wołodia dokręci kilka śrub. A ciocia Natasza nas zaszyje, milcząc jak grób! Cała rodzina, cały blok ją na zabój kocha! Ciocię znaną jako Bomba (albo Gocha Locha), kochają wszyscy, a do tego, prokuratorski złożyła ślub! Więc, ciociu, co jeszcze możesz nam zszyć? Wujek Wołodia nam wszystkim kibić tak zwęził, że zaczęła pić! Wszystkich nas związała jego wątpliwego wątku wątła nić! — Wujek Wołodia? — Wujek Wołodia! Wujek Wołodia zaraz to załatwi ci! Wujku Wołodia, dokręć śruby mi! Wujku Wołodia, dokręć śruby w mig! Wujku Wołodia, śrubę dokręć mi! Wuju, wy, chwała ci chór wujów dostojny! Wuju złamany, odkręć śruby tej wojny! Wujku Wołodia, d dokręć śruby! Wujku Wołodia, d, dokręć śruby! Wujku Wołodia, dokręć, błaga cię Twój lud, Wujku Wołodia, rozkręć, blogi, Twój lód błogi! Wujku Wołodia, do kręć do wszystkich.... śrub! Wujku Wołodia, kręć aż po sam.... Grób! III. [...] „To minie, jak nad Moskwą majowa burza” Jak łzy Ukrainy, jak w ustach palce brudnego psa Jak legitymacja członka z ramienia spod ciemnej gwiazdy, Jak przesłuchanie w chłodni – aż bać się strach! Jak korytarze ponure Łubianki, Jak gaz z Nord-Ost, który na cel bierze wiatr, Jak niesforna sfora federalnych majorów, Sewastopol, Donieck i Ługańsk, wagnerowcy i Specnaz, Jak pałujący kobiety chłopcy z Omonotworu... To na pewno minie, Minie jak zły sen! Z mokrym workiem nadzianym na mój durny łeb, Ślady na dłoni rażonej paralizatorem, Jak moja Rosja, czarny więzienny jem chleb, Ale uwierz mi: to wszystko zniknie wnet jak nocna zmora! W jaki ślepy zaułek wpędził nas marny los? Ale gdzieś na horyzoncie widzę światełko Upartej nadziei, wiodące w tunelu głąb... Uwierz mi, to też minie! Jak swastyka Ruskiego Mira, I dym pożarów niesiony przez wiatr, Wyroki na dzieci z Penzy i Pitera, I policyjna suka nabita dziećmi po dach! I twój telewizor, z którego pluje Sołowjow, Paragraf 228 i kocioł o piątej, I chłopcy z prewencji tępo się śmiejący, Gazując kobiety, chłopców i brzdące... To wszystko minie jak inne miesiące: Jak grudzień, styczeń, luty, maj… Minie, bez wątpienia minie! Na razie w to im graj Ale to ich już ostatnie pląsy! Jeszcze mam mokry worek nadziany na dumny łeb, Na dłoniach ślady po pieszczocie paralizatora, Jak moja Rosja, łykam więzienny chleb, Ale uwierz mi: to wszystko minie jak ta sfora od majora! Wszystko to wkrótce odejdzie wstecz! Za rok, za miesiąc, nawet za godzinę; Jeszcze wczoraj dyktator imperium miał u stóp, A dziś milczy jak grób: Teraz to tylko starzec w kostnicy, zimny trup ! Wszystko kiedyś minie! I bramy Lefortowa runą, kraty - wyrwane z ram, A moja Rosja w końcu obudzi się ze snu, Jak ten zdradzony podwójnie malezyjski wrak, I wiosna w końcu zawita na twój lodowaty próg… W jaki ślepy zaułek zaprowadził nas marny los? Lecz gdzieś na pochmurnym horyzoncie widzę Zapomniane światło, co mnie wyprowadzi stąd! Uwierz mi, to też minie! To przeminie, na pewno! Na pewno przeminie, Za godzinę, za chwilę… To wszystko minie! IV. Hm                                            H7 Wybaczcie piechocie, że bywa bezrozumna ona tak:             Em                                  F♯7 Ty zawsze na wylocie, gdy nad ziemią wiosna idzie w tan,            Hm                  A7               G Po chwiejnych schodkach schodzisz w werbli takt…             Em  in              Hm/F♯     F♯7        Hm Zapłacze po tobie tylko wierzba, siostra wierna twych lat. Nie ufaj pogodzie, gdy świat cały skryje się w gęstym dżdżu, Nie ufaj piechocie, gdy bitne pieśni wciąż śpiewa bez tchu, Nie ufaj jej, nie wierz, gdy słowiki zakrzyczą na cały sad. Muszą rozliczyć się jeszcze życie i śmierć ze swych spraw Ten czas cię nauczył, że tylko w okopie znajdziesz sens i treść: Na przestrzał otwierasz życia drzwi tu... Towarzyszu, dziękuję ci za Twój hojny gest: Jesteś wciąż w boju i tylko to jedno cię zrywa ze snu – Dlaczego odchodzisz, gdy nad ziemią wiosna tańczy do utraty tchu? I: dokąd uchodzisz, gdy za plecami jej pieśń cię budzi ze snu?
    • @andrew dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • podkłada  najlepsze kąski  karmi słowem  obrazami muzyką  wkupia się przymila ale to tylko pozór  chce na własność zawładnąć właściwie nie mną  tylko myśli istnienie    ale  ale jeszcze nie teraz  pewnie uważa mnie za wroga  bo gdybym jej nie znał  ale posmakowałem  i nic  to ją najbardziej boli  myślała że ...    nie trzeba walki  wystarczy nie iść z tłumem  kochać i rozumieć siebie    AI  może tylko ostrzyć apetyt    utrzymuję dystans    6.2026 andrew  Sobota, już weekend   
    • @Poet Ka ... świat kwitnie  nawet gdy ...   i tutaj  szczęścia zaznamy  gdy go kochamy  jak Ci wspaniali  co radość pokazali   gdy ... siebie dajemy  złote ziarna  na ziemi siejemy  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...