Tomasz H Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Już rodząc się kiedyś byłam zła Nie –zawsze mówiłam, gdy było - tak Twierdząco kiwałam, gdy miało być nie. Byłam uparta, bawiło to mnie. Żłobek, przedszkole przeszło jak wiatr Tam jeszcze świata nie dzielił nikt Dopiero, gdy szkolny dzwonek brzmiał Poznałam, co znaczy różnica ciał. Już pierwsza zabawa mi pokazała Jak mam używać swojego ciała Jakie figury taniec ma mieć By reszcie chłopaków zechciało się chcieć. Im dalej wiek szkolny prowadził w świat Tym więcej widziałam swych zalet i wad Z czasem zaczęło mi to nawet grać Chciałeś mnie chłopie, to wcześniej płać. Gdy inne pytały, skąd perfumy mam Mówiłam o tacie, co w piłkę gra O mamie, ze świat ma u stóp Rozpieszcza córeczkę więc stać mnie i już. Liceum to walka – bawić się czy kuć Okazje butami deptały naukę Uczyłam się z bólem, bo przecież wstyd By klasę powtarzać, nie byłam debilem. Maturę zrobiłam, bo chciałam ją mieć /mówią, że jak nie masz to jesteś śmieć/ Nie było trudno, angielski na pięć Studiować chciałam, magistra mieć. W tym czasie wyrosło mi tu i tam Rozmiary miseczek były zamiast dat Mężczyzn u stóp zmieniałam, co dnia Płacili, bym z łaską spojrzała ku nim. Studia wybrałam daleko od domu /w moim mieście nie było wyboru/ Tu zresztą nudą zaczęło wiać A tam za miedzą mogło się dziać. Z wygody wybrałam gdzieś niedaleko Kierunek –marketing, lub jakoś tak Nie chciałam stracić mojego świata Blisko do domu, gdyby coś nie tak. Sesje mieszały się i zabawa Otwarty mój był pokój w akademiku W pościeli też rzadko byłam sama Dość szybko zmieniałam tych przy paśniku. Zaczęłam rozróżniać marki samochodów /po brelokach oceniać długość spodni/ Apetyt mój ciągle rósł w miarę jedzenia Wiedziałam, jakimi jeżdżą Ci super modni. Na piątym roku poznałam jego W za długim swetrze wyglądał jak kretyn Jednym się jednak różnił od reszty Nie ślinił się na nigdy widok dziewczyn. Nie mówił o nogach, co robią procę Pogoda zawsze była dobra Nauczył mnie, że wspólne noce Nie zawsze seks niosą, by uznać, że dobre. *** Teraz, gdy pisze te słowa do ludzi Myślę o świecie, który dobrze znam Lecz drogi złej zbuntowanej dziewczynki Nie zmienię na inną i dalej w niej trwam. 05.03.2006
Laura Chuda Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Straszna droga wybierana przez innych...Najważniejsze jest aby poznac prawdziwą miłość, anie sztuczne słowa i puste noc...
Viola incielo Opublikowano 18 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2006 hm... Czasem strasz się rymować, może przypadkiem? Pomysł ałkiem niezły, ale nie podoba mi się sposób w jakich chciałeś to przedstawić. Czytałam to z pewnym znudzeniem, bo to takie przewidywalne... Nawet nie ma jakiejś konkretnej puenty. pozdrawiam
Kasia_Szymańska Opublikowano 20 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2006 Wybacz, ale toż to dno. Pzdr.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się