Ewa_Kos Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 spotkałam sie z nimi ręce i przejrzyste ściany podkówki na buziach zastąpiły słowa lody stopniały woda jak łzy spływała mżawką po twarzy jeszcze tylko mgła schowała rodziców ułożyła na kamiennych głowach sny wybrzuszone tęsknotą za domem w uderzeniach wiatru zawodzenia krzywda wybrała szczyt do nieba
le_mal Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Ewuś,ten wiersz trafia w sam środek serca.Chyba nie trzeba więcej słów. PozdrawiamS. Jeszcze pewnie powrócę.:)
EWA_SOCHA Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 nie przegadany, bardzo ładny, delikatny, trafny... podoba mi się:) pozdrawiam eva
Stefan_Rewiński Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Pani Ewa w formie, nie wiem czy w przedostatnim potrzebne jest "słychać" i w ostatnim "sobie", ukłony, Stefan.
Julia Zakochana Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 ale mnie poruszył i w zruszył - le mal dobrze to okreslila - trafia w sam srodek serca...
zak stanisława Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 że też nie widziałam wcześniej w ostatniej przeczytałam- szept do nieba-zamiast szczyt- i wiesz nawet to mi nawet pasowało pozdrawiam Ewuś i Heńka też!ES
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się