adam sosna Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Kreować świat? Mam powód? Tworzyć – stanąć na scenie; rzucać w publiczność - nie widać jej, bo światło zgasło - strzępy fantazji-wyobraźni motywowanej do działania pękami banknotów ubranych w banderole; jak rzodkiewki, szczypiorek, cebulka, koperek zebrane w pęczki, ubrane w gumki. Fantazja-wyobraźnia każe bać się jutra złożonego z ludzi sądzących, że jest niepotrzebna, że ustawianie na cokole kartonika po mleku półtłustym, pękniętej muszli klozetowej, pustej puszki po piwie należy ograniczyć, uniemożliwić, zakazać w „biurze wszelakiej sztuki”. Namaszczeni urzędnicy wiedzą o wiele lepiej: co ładne, co nam niezbędne? Sami chcemy „brzydkie” odrzucić, przytulić „piękne”. Sami chcemy decydować o naszym szczęściu. Potrzebna nam instytucja, która by dekretowała piękno, sterowała naszymi „widzi mi się”, planowała nam szczęście? Dla fantazji-wyobraźni: „jedynie słuszna droga” była zbyt uciążliwą. Fantazjo-wyobraźnio - planowanie ciebie, ujmowanie w tabele statystyczne - niewykonalne? Niewykonalne – przeciśniesz się między kolumnami cyferek, jak woda przecieka między palcami. Masz naturę płynącej bystro wody, można ciebie tylko na chwilę zatrzymać, ruszasz później w dalszą drogę. „Duch dąży dokąd chce”! Jeżeli pragniesz być związaną regułkami kradnącymi swobodę niewielu, lecz spełniającymi pragnienia wielu? Chcesz przestać być? Chcesz? „Oto jest pytanie!” Gdzie odpowiedź na nie? Gdzie? Moja fantazjo-wyobraźnio! Jedynym wytłumaczeniem twojego istnienia jest zestaw przyjmowanych leków? Może... Może jesteś po prostu... „poleczna”? Może nie jesteś moja lecz wieczna! Kochanko filozofów! Żono artystów! Natchnienie uczonych! Pragnienie dzieci! Archimedes nie wyskoczyłby z wanny krzycząc „eureka”!. Michał Anioł nie stworzyłby Piety. Mikołajowi Kopernikowi nie chciałoby się zerknąć w niebo. Córeczka nie zawołałaby – tatusiu! - jeszcze raz opowiedz o Jasiu i Małgosi! Fantazjo-wyobraźnio! Moja ojczyzno! Do ciebie się zwrócę ostatnim oddechem, byś mi zabrała ból niemyślenia, ból odejścia, byś sprawiła cud krainy pełnej kwiatów, przeciętej pajęczynami zroszonymi mgłą; byś sprawiła cud krainy deszczu w słońcu – tęczy, wyjaśnionej rozumowi i pięknej. Wezmę cię pod rękę; pójdziemy na długi, bardzo długi spacer – ty będziesz szeptać mi do ucha wiersze, ja będę płakał – że to już.
adam sosna Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Zapomniałaś o osobniku używającym ksywy "dzie wuszka" ją ma!
Jozef Kania Opublikowano 16 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Zamierzenie – napisać o Wenie. Niedokonane – wprowadzam zmianę. Rozgoryczenie? Wydaje mi się, choć wiem, że to trudne, że należałoby trochę poprzycinać tu i ówdzie. „… rzodkiewki, szczypiorek – cebulka ( w sumie to samo), koperek…”- marchewka, buraczki…; poza tym, te zdrobnienia – jak patetycznie, to patetycznie! Coś jest nie tak z budową zdań i powtórzeniami: „…tabele statystyczne - niewykonalne? Niewykonalne – przeciśniesz….” Instytucja już istnieje – Wydział Estetyki Przestrzeni Publicznej; a nasz „świeżo upieczony” (hi, hi!) Prezydent chętnie by taki pomysł przeniósł na inne obszary społeczne i poglądowe. Pozdrawiam! P.S. Moja fantazja – wyobraźnia także czasami kuleje od tego przestępowania z nogi na nogę.
adam sosna Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 sczypiorek - cebulka jako dziecko biegałem do jarzynowego były różne ceny i półki wiosennie jest tak, jak napisałem ale przymierzę i posłucham (czytam głośno) propozycji w tej mierze Każda instytycja powołana do strzeżenia wyglądu jest wg mnie skazana na przegraną - krępuje fantazję-wyobraźnię ta chyba krępowaną być nie chce!
adam sosna Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Świat stoi na głowie a bajarki opowiadają baśnie i do tego jest im wyobraźnia niezbędna
adam sosna Opublikowano 16 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2006 Bajarki nie kłamią. Bajarki pięknie zmyślają
Piotr Rutkowski Opublikowano 17 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 zawsze omijam Twoje teksty, bo wiem co tam będzie, gdy kliknę, tym razem nie było inaczej, poetycki tekst, kazanie do nieczułych na sztukę, apostrofa do siebie samego, troche egocentryczna, Fantazjo moja! używasz dużo ciekawych skojarzeń, ale wszystko bierzesz w cudzysłowie, jakbyś bał się tego co piszesz Niepodoba mi się taka literatura z jednego chociażby powodu...sprawia wrażenie jakbyś się napinał Nie wiem czy to jest dobre, czy nie... Nie mam zdania na ten temat ponieważ wolę coś co ma narrację fabułę, początek, srodek, koniec wyraznie oddzielam, poetyckość, szukanie słów , metafor od OPOWIEŚCI, Po raz kolejny przechodzę obojętnie...
adam sosna Opublikowano 17 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Maja 2006 Piotr Rutkowski ja nie szukam metafor podoba się takie podejście - bliskie mi cenne słowa - bo każą się zastanawiać nad własnym pisaniem te pisania mają w sobie coś z kazania ale wg mnie niczego nie nakazują zwodzą moje pisanie nie jest OPOWIEŚCIĄ raczej nazwałbym je fotografią stanu świadomości piszę teraz opowieść z narracją, fabułą i ciekawym, kto to przeczyta bo ma już 80 stron a po fabule sądząc zanosi się na 200 kto to przeczyta? założenie mam ambitne - ucieszyć czytelnika
ulinda monteso Opublikowano 19 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 dla mnie spoko i zgadzam sie z przesłaniem sto procent. ale znowu lecisz mi za wysoko. wiesz, ja tu jeszcze sie bujam i spode łba patrze póki co, a u ciebie filharmonia, opera, nie moje nuty.
adam sosna Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 ulinda monteso kiedyś będą albo nie albo ja się zmienię
adam sosna Opublikowano 19 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2006 dzie wuszka jestem na haiku - brzmi dumnie prozak - na depresję chyba jak jeklamowany deprim wymyśliłem dedół jaki stan gry?
Espena_Sway Opublikowano 21 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2006 Adamie, mnie się podobają takie poetyckie wywody. na temat treści mogę się wypowiedzieć pozytywnie, jednak formy nie komentuję - poczekam na tych, co się znają ;) ale chyba jest dobrze, w końcu Ty też się na tym znasz :) zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
czarna Opublikowano 21 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 21 Maja 2006 lubię opowiadania, lubię powieści, lubię poetyckie teksty to jest jak z malowaniem cudownie jest móc próbować każdej techniki, by wybrać tę, w której najpiękniej można oddac swoje wewnętrzne światy masz specyficzny sposób przedstawiania nurtujących cię problemów nabierasz dużo poezji na ołówek i szkicujesz szybkimi, pewnymi ruchami każde słowo przecierając gumką domysłów i niedopowiedzeń moja fantazja-wyobraźnia...dałeś mi do myślenia jaka ona jest? no własnie? jaka?
adam sosna Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 czarna wypatrywałem Twego komentarza napisałaś "nabierasz dużo poezji na ołówek i szkicujesz szybkimi, pewnymi ruchami każde słowo" fantazja - prawda to ciężkie dochodzenie do każdego słowa pewność - ostatnie z uczuć otaczających dochodzę powoli do przekonania - grunt to fantazja-wyobraźnia ps szczypiorek i cebulka były na osobnych półkach
adam sosna Opublikowano 22 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2006 Espena Sway treść jest ważna, bardzo ważna cóż po pustej formie?
czarna Opublikowano 24 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2006 bez fantazji, cóż znaczymy? mrówcze plemię? drzewo wtedy żyje, kiedy nabiera w siebie wodę i przemienia ją w kwiat, owoc... tak i my nabierajmy w siebie fantazję ps. szczypiorek przy truskawkach plamy czerwieni i zieleni ps1. czy wiesz, że konie mają cudne oczy?
adam sosna Opublikowano 25 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2006 ps. szczypiorek przy truskawkach plamy czerwieni i zieleni ps1. czy wiesz, że konie mają cudne oczy? Zestawienia kolorów są ważne a konie? spędziłem kiedyś wiele godzin na łące patrząc na konie - najpierw na ruch potem patrząc im w oczy długo
adam sosna Opublikowano 25 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2006 dzie wuszka "i kopią w kolano ;)" mnie żaden nie kopnął patrzyły mi w oczy
adam sosna Opublikowano 25 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. pięknie patrzą
czarna Opublikowano 26 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz, wczoraj znajomy, oglądający moje obrazy z konikami, powiedział, że...maluję im zbyt ludzkie oczy...a przecież... zresztą napewno to zauwazyłeś
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się