Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja – znaczy nic
Nic znaczy życie
Życie znaczy ojczyzna
Ojczyzna znaczy syfilis
Syfilis znaczy błogosławieństwo
Błogosławieństwo znaczy Ty
Ty znaczy ja.


---------------------------------------
2004 r.

Wrzuciłem od razu na forum, bo nie mam zamiaru zmieniać tego utworu.
Powtarzałem go swego czasu jak mantrę, a teraz znowu powraca niczym
bumerang.

Sanestis Hombre

Opublikowano

No wie pan co ? Zawód - mimo pewnej przewrotności. Ale pytanie zostaje - nic - życie - ja. Szkoda, że te syfilisy się wplątały, za dużo ostatnio tego, jakaś niezdrowa ekspansja się zaczyna...
Ale za to serdeczności :)
Pozdrawiam.

Opublikowano

Ojczyzna to nasz dom, ziemia nasza, nasza matka - nasze miejsce na ziemi, to nasza ojcowizna, nasz naród i nasza miłość... Ojczyzna znaczy Polska!

A ty? Faktycznie jesteś nic - po prostu zero- jak sam dowodzisz w swoim prostackim, maniakalno - narkotykowym omamie. Trząchnąłeś rozumem ( śladowym zresztą ), jak krowa ogonem.

Obciach!!!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to do mnie, tak?
oh yes, jestem zero, ale proszę mi wierzyć - czuję się z tym świetnie.
zresztą każdy wie, że bez tej milości można żyć,
widzieć radiowóz i się nie bać.
podobno patriotyzm dziś znaczy jej nie dać się zajebać
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Widzisz, Michale, co robią w swiadomości człowieka niezdrowe kierunki, prądy - dziwne eksperymenty, jakieś sekciarstwo, gnostycyzm, libertynizm i wywodzący się z tych antyludzkich nurtów szeroko pojęty liberalizm!
Pozdrawiam Piast
Opublikowano

Założenie ciekawe. I tyle dobrego - oczywiście moim zdaniem.
Nie widzę tu żadnych prawdziwych znaków równości. Nie zauważyłam też żeby jedna rzecz wynikała z drugiej itd. A ten syfilis to tak dosłownie? Kurczę, to przewraca do góry nogami naukę. "Mała ojczyzna" też syfilis? Nie kumam tych ogólników.
Ale kompozycja ciekawa.
pozdr
Weronika

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Syfilis w przenośnym znaczeniu, bo ja zdrowy jestem. Niedowartościowanie podmiotu lirycznego wynika z prostej sytuacji, że każdy w trakcie życia miewa momenty lepszy, gorsze i fatalne. Tak się złożyło (a utwór opatrzony jest datą 2004 - czyli dwa lata temu powstał - przyp. S.H.) że w czasie pisania autor był w złej kondycji psycho-fizycznej. Akurat feralna (według mnie - nie) choroba miała oddawać swoisty kryzys, a poza tym zawód związany z krajem (ojczyną, narodem itp itd), no i błogosławieństwo - antidotum na wszelkie choroby życiowe, jakim jest druga osoba (kobieta). Z kobietą wiążą się taka słowa jak uczucia, seks, niebezpieczne związki, zakażenie się chorobą. Mężczyzna również może zarazić kobietę jakimś świnstwem (żeby nie było) Nic w odniesieniu do życia - to nie wymysł powyższego twórcy tego tworu (może ktoś zauważył, nie nazwałem go wierszem) wywodzi się pośrednio z twórczości m.in. Rafała Wojaczka. Traktowanie swego ciała jedynie ja siedliska zła. Ja fizyczne przesiąknięte pierwiastkiem zepsucia.

Proszę się nie obawiać, nie będę rozszerzał dalej owej niezdrowej ekspansji - zresztą jedno słowo o tym wcale nie musi przecież świadczyć. Dziekuję za konstruktywny komentarz.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



parówkowym skrytożercom mówimy...
dzie wuszko droga!
po pierwsze - to raczej nie jest wiersz
po drugie - pewnie można go czytać wspak, ale wole tradycyjnie
po trzecie - dawno napisane, pierwszy jaki wyszedł na świat, pełen ładunku złości i gniewu
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Intelektualisto!!!!!!!!!!!!!

Wiesz gdzie sobie możesz wsadzić ten wielki kwantyfikator?? nie powiem ci, bo szkoda czasu na użeranie się z flustratem. Ciesze się, że ci ulżyło, będziesz spał teraz spokojniej.

jak już coś Intelektualisto - to winno być - narkotycznym, ale wybacz, co ja prostak będę takiemu mądremu człekowi jak ty prawił [możesz sobie to powiesić nad łózkiem].

śladowym zresztą - może i tak, ale nie tobie oceniać mój intelekt. jestem pod wrażeniem twojego porównania - widzę, że bydlęca metaforyka jest ci bliska.

"Nic?" - piszesz. utożsamiasz autora z podmiotem lirycznym - bravo intelekualisto. Jeśli chcesz mnie w ten sposób obrazić lub sprowokować, to nic z tego.

Twój komentarz nic nie wnosi i pozwolisz, że zacytuję Piotra Rutkowskiego (mam nadzieję, że się nie obrazi na mnie za to) - [u] Twoim komentarzem już podtarłem sobie tyłek w kiblu[/u]. [to sobie możesz powiesić w ubikacji]

i wiesz co? nawet ci napiszę - pozdrawiam!!!
pozdrowienia od zera

p.s.
Jeśli będąc zerem cię zdzielę to też będziesz zerem (0:1=0) Zapamiętaj zanim znów rzucisz mięsem i zaczniesz wierzgać kopytami i obrażać innych.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Widzę zdolności komentatorsko-rymotwórcze na poziomie, ale interpetacja nie, no chyba, że to był żart.
Nikt tu nie ma syfa - by the way - była taka gra w szkole - rzucanie brudną gąbką, może tam trza szukać przyczyn tego stanu rzeczy.
Jakżesz teraz inaczej brzmi - peel zarażony na lekcji religii syfem (trafiony gąbką).;)
pozdrawiam!!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Conieco utrafiłaś. Wiem, że forma nie jest jakaś rewelacyjna. Chodziło w pewnym stopniu o realizację pewnego pomysłu. Byłem przekonany, że wiele osób przyczepi się do formy - to w końcu forum poetyckie. Jednak w dziale dla początkujących można liczyć na odrobinę wyrozumiałości.
dzięki Espeno, że przebiłaś się przez ten słownik. Nie musisz go stawiać na półce. Ja też o nim powoli zapominam. Chciałem jednak wstrząsnąć niektórymi personami.
zdrowia życzę [również]
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Intelektualisto!!!!!!!!!!!!!

Wiesz gdzie sobie możesz wsadzić ten wielki kwantyfikator?? nie powiem ci, bo szkoda czasu na użeranie się z flustratem. Ciesze się, że ci ulżyło, będziesz spał teraz spokojniej.

jak już coś Intelektualisto - to winno być - narkotycznym, ale wybacz, co ja prostak będę takiemu mądremu człekowi jak ty prawił [możesz sobie to powiesić nad łózkiem].

śladowym zresztą - może i tak, ale nie tobie oceniać mój intelekt. jestem pod wrażeniem twojego porównania - widzę, że bydlęca metaforyka jest ci bliska.

"Nic?" - piszesz. utożsamiasz autora z podmiotem lirycznym - bravo intelekualisto. Jeśli chcesz mnie w ten sposób obrazić lub sprowokować, to nic z tego.

Twój komentarz nic nie wnosi i pozwolisz, że zacytuję Piotra Rutkowskiego (mam nadzieję, że się nie obrazi na mnie za to) - [u] Twoim komentarzem już podtarłem sobie tyłek w kiblu[/u]. [to sobie możesz powiesić w ubikacji]

i wiesz co? nawet ci napiszę - pozdrawiam!!!
pozdrowienia od zera

p.s.
Jeśli będąc zerem cię zdzielę to też będziesz zerem (0:1=0) Zapamiętaj zanim znów rzucisz mięsem i zaczniesz wierzgać kopytami i obrażać innych.

Pisząc takie słowa powinieneś pod spodem pisać komentarze do każdego zwrotu zawartego w tekście ( jak to Michałowi uczyniłeś w odpowiedzi ), a nie mieć pretensje, że ktoś to odbiera tak, czy inaczej. A jak mam odebrać ciąg logiczny twojej wypowiedzi? Pisząc tak, po prostu wpisujesz się w nurt tych wszystkich gazetowych mądrali, którym plucie na nasz kraj - Ojczyznę naszą - sprawia judaszową przyjemność. Porównując ją do syfilisu ( dla ciebie "nie jest to feralna choroba" - sic!!!) obrażasz wszystkich żyjących w naszym kraju. A potem się metaforą zasłaniasz?!!! Przeciez ten twój twór nazywa się "słownik wyrazów bliskoznacznych"!!!
Jeśli ci się nie podoba tutaj, możesz jechać gdzie ci się żywnie podoba. Droga wolna!

Będę zawsze wystepował przeciw takim głosom, bo dość już tego aroganctwa lejącego się z obcych Polsce mediów i Gazety Wybiórczej, sprzyjającej zboczeniom i patologiom. Są granice dobrego smaku i przyzwoitości, przekraczane coraz częściej przez różnego rodzaju pseudoartystów, którzy swoją "twórczością" obrażają uczucia religijne i patriotyczne. >> Mało śmieszne, wręcz ŻAŁOSNE!!!

Z "narkotycznym" jeszcze mogę się zgodzić, ale z "flustratem" na pewno nie...

A Piotra Rutkowskiego to ty mi nie cytuj, bo żaden to dla mnie autorytet! Tym bardziej jednak utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że ty i podmiot liryczny to to samo. Piszesz także sam o tym w odpowiedzi dla M. Krzywaka.

Skoro podtarłeś sobie tyłek i nic nie uszkodziłeś ( chyba że... ), znaczy, że komentarz mój do zbyt ostrych jednak nie należał. Skad więc ta fala złości??? A twoje przeżycia sprzed dwóch lat nie muszą być mi znane.

A...! To było nawiązanie do Wojaczka!!! No to jesteś Usprawiedliwiony i róbta co chceta???!!! A jeśli wyjedziesz mi zaraz z wolnością słowa, to jesteś żałosny...

I wiesz co? Nawet cię pozdrowię - Piast
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to do mnie, tak?
oh yes, jestem zero, ale proszę mi wierzyć - czuję się z tym świetnie.
zresztą każdy wie, że bez tej milości można żyć,
widzieć radiowóz i się nie bać.
podobno patriotyzm dziś znaczy jej nie dać się zajebać


Oczywiście, że to nie było do ciebie i dobrze o tym wiesz. O patriotyźmie polemizował jednak nie będę... Pozdro Piast
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Intelektualisto!!!!!!!!!!!!!

Wiesz gdzie sobie możesz wsadzić ten wielki kwantyfikator?? nie powiem ci, bo szkoda czasu na użeranie się z flustratem. Ciesze się, że ci ulżyło, będziesz spał teraz spokojniej.

jak już coś Intelektualisto - to winno być - narkotycznym, ale wybacz, co ja prostak będę takiemu mądremu człekowi jak ty prawił [możesz sobie to powiesić nad łózkiem].

śladowym zresztą - może i tak, ale nie tobie oceniać mój intelekt. jestem pod wrażeniem twojego porównania - widzę, że bydlęca metaforyka jest ci bliska.

"Nic?" - piszesz. utożsamiasz autora z podmiotem lirycznym - bravo intelekualisto. Jeśli chcesz mnie w ten sposób obrazić lub sprowokować, to nic z tego.

Twój komentarz nic nie wnosi i pozwolisz, że zacytuję Piotra Rutkowskiego (mam nadzieję, że się nie obrazi na mnie za to) - [u] Twoim komentarzem już podtarłem sobie tyłek w kiblu[/u]. [to sobie możesz powiesić w ubikacji]

i wiesz co? nawet ci napiszę - pozdrawiam!!!
pozdrowienia od zera

p.s.
Jeśli będąc zerem cię zdzielę to też będziesz zerem (0:1=0) Zapamiętaj zanim znów rzucisz mięsem i zaczniesz wierzgać kopytami i obrażać innych.

Pisząc takie słowa powinieneś pod spodem pisać komentarze do każdego zwrotu zawartego w tekście ( jak to Michałowi uczyniłeś w odpowiedzi ), a nie mieć pretensje, że ktoś to odbiera tak, czy inaczej. A jak mam odebrać ciąg logiczny twojej wypowiedzi? Pisząc tak, po prostu wpisujesz się w nurt tych wszystkich gazetowych mądrali, którym plucie na nasz kraj - Ojczyznę naszą - sprawia judaszową przyjemność. Porównując ją do syfilisu ( dla ciebie "nie jest to feralna choroba" - sic!!!) obrażasz wszystkich żyjących w naszym kraju. A potem się metaforą zasłaniasz?!!! Przeciez ten twój twór nazywa się "słownik wyrazów bliskoznacznych"!!!
Jeśli ci się nie podoba tutaj, możesz jechać gdzie ci się żywnie podoba. Droga wolna!

Będę zawsze wystepował przeciw takim głosom, bo dość już tego aroganctwa lejącego się z obcych Polsce mediów i Gazety Wybiórczej, sprzyjającej zboczeniom i patologiom. Są granice dobrego smaku i przyzwoitości, przekraczane coraz częściej przez różnego rodzaju pseudoartystów, którzy swoją "twórczością" obrażają uczucia religijne i patriotyczne. >> Mało śmieszne, wręcz ŻAŁOSNE!!!

Z "narkotycznym" jeszcze mogę się zgodzić, ale z "flustratem" na pewno nie...

A Piotra Rutkowskiego to ty mi nie cytuj, bo żaden to dla mnie autorytet! Tym bardziej jednak utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że ty i podmiot liryczny to to samo. Piszesz także sam o tym w odpowiedzi dla M. Krzywaka.

Skoro podtarłeś sobie tyłek i nic nie uszkodziłeś ( chyba że... ), znaczy, że komentarz mój do zbyt ostrych jednak nie należał. Skad więc ta fala złości??? A twoje przeżycia sprzed dwóch lat nie muszą być mi znane.

A...! To było nawiązanie do Wojaczka!!! No to jesteś Usprawiedliwiony i róbta co chceta???!!! A jeśli wyjedziesz mi zaraz z wolnością słowa, to jesteś żałosny...

I wiesz co? Nawet cię pozdrowię - Piast

No to skoro już emocje opadły, to konkretnie.
1. Nie bronię żadnych zboczeńców i innych a wyborczą mam gdzieś, jestem zresztą apolityczny. Uczucia patriotyczne? Ty tu właśnie politykę wciskasz - ja nikogo nie obrażam. Jestem sceptycznie nastawiony do tego kraju i nikt tego nie zmieni. Nie to nic wspólnego z prasą zachodnią.
2. Nazwałem cię tak a nie inaczej z tego względu, że twój koment był tak napastliwy, że nosił znamiona flustracji.
3. M.Krzywakowi odpowiedziałem prawidłowo, ale jak to powtarzam do znudzenia - uczepiliście się jednego słowa i powtarzacie jeden przez drugiego, a nie należy tego traktować bezpośrednio. Choroba i zepsucie kojarzy mi się z tym państwem (mój indywidualny pogląd - można mieć chyba własne zdanie, czy komisja do spraw czystości poglądów mnie za to powiesi? - nacjonalizm jakiś wyczuwam). Nie miałem nic wspólnego z tym czymś (syfem )w sensie bezpośrednim. Natomiast użyłem słowa w sensie metaforycznym (wiele słów ma znaczenie dosłowne i przenośne, w końcu chyba to poezja jest?).
4."Jakżesz teraz inaczej brzmi - peel zarażony na lekcji religii syfem (trafiony gąbką).;) >>> Mało śmieszne, wręcz ŻAŁOSNE!!!" - chyba uczęszczałeś do jakiejś szkółki niedzielnej skoro taka sielankę miałeś. Nigdy nie zdarzyło ci się bić albo rzucać po klasie gąbka? Nie popieram tych zachowań, ale nie należy być obłudnym i twierdzić że się o takim czymś nic nie słyszało.
5. Chciałbym spytać - jakie są wedle ciebie zasady estetyczne, którymi powinni się kierować poeci piszący wiersze ?(decorum??)
6. Wolności słowa nie ma w tym kraju, a twoje słowa "jesteś żałosny" to chwyt retoryczny.
7.Gdzieś to słyszałem - Są granice, których nie można przekroczyć
8. dzięki za komentarz;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @monon Bardzo dobry pomysł na wiersz. Przedmioty i elementy świata spięte w żywą relacje.
    • @michal_stefan Dziękuję, cieszę się, że ci się podobało.
    • @Nata_Kruk ... wczoraj … cudowne  chociaż nie  zawsze    zniknęło  jak piękna zorza  budząca zachyt  spoglądam na nie   widzę z nim różne dziś  wiele obiecywało  jak piękna zorza  budząca zachyt    spoglądam na nie ... widzę tamten świat    wiosną budził  nie tylko nadzieję  wiele obiecywał    obiecywał  i dawał  starczy na każde jutro    jesteśmy tam na zawsze  nawet jak niektórzy ...odeszli  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • „Miotła”   Zamiatam i co? Zgarniam i co? Zbieram i co? Co cię to obchodzi? Mnie zwą panna Miotła.   Mieszkam w bloku A pod numerem siódemka. Dobrze mi tu. Nie chce zmian. Po co mi one? Jak mi dobrze, co?   Wybacz, ale idę sprzątać.   „Widelec”   Nabijam i wbijam. Lubię zaszaleć. Nie ważne czy łyżka czy widelec. Lubię bo ochotę mam.   Nic ci do tego, kochanie. Weź przestań o mnie gadać. Irytację wprowadza tylko. Zaburzenie powoduje.   Wybacz, ale mam randkę z panią Łyżką spód szóstki.   „Łyżka”   Spożywałam zupę, gdy oni znowu. Męczące dla mnie. Przynajmniej niedługo spotkam specjalnego. Zaprosił mnie na niezwykle ważną randkę.   Bo pierwsza. Jestem pewna, że czujesz ekscytację, co? Od dawna marzyłam o miłości. Wreszcie mi się to przydarzyło.   Wybacz, ale muszę wesprzeć moją przyjaciółkę Miotłę.   „Radio”   Ja podobno co? O co mnie oskarżasz? Ja niby zagłuszam spokój?! Dobre gadanie.   Ja z moją panną nic takiego nie robię. Zwykłe partnerskie przyjemności. To nie grzech przecież. Spójrz głębiej. Tu każdego sekretnie nienawidzi.   Wybacz, ale moja ukochana woła.   „Nóż”   Tak, jestem z Radiem. Wydaję mi się że od zeszłego roku. Oficjalnie. Jestem taka szczęśliwa.   Nie rozumiem jednego. Często się denerwuje. A potem sąsiadki mi mówią, że zazdroszczą. Nie rozumiem czego.   Wybacz, ale muszę zawołać męża na obiad.   „Talerz”   Toczę się cały czas. Nie wiem gdzie. Nie wiem po co. Nie interesuje mnie to zbytnio.   Ulegam chwili. To jasne. Lubię taki stan rzeczy. Toczę się cały czas.   Wybacz, ale mnie nie interesują sąsiedzkie sprawunki.   „Telefon”   Co ty ode mnie znów chcesz? Daj mi się wyspać? Gdzie ty chcesz dzwonisz? Na policję, powiadasz?   Na tego męża? A po jaką cholerę? To dobry pan. Zawsze mi się kłania.   Wybacz, ale nie będę donosił na przyjaciela.   „Książka”   Żyje tu od wielu lat. Lecz nigdy o czymś podobnym nie słyszałam. Boże, zmiłuj się nad nami. Boże, zmiłuj się nad nami.   A taki dobry pan z niego był. Żałuję, że umknęło mi to mojej uwadze. Boże, zmiłuj się nad nami. Boże, zmiłuj się nad nami.   Wybacz, ale wybierz się do telefonu. On będzie wiedział co robić.   „Powietrze w bloku”   Ja to wiem wszystko o wszystkich. Chcesz posłuchać? Nie? A szkoda, panie.   Mógłbym w nieskończoność. Młodość pani Miotełki. Jak Radio trafił do więzienia. No, dokładnie. Sam się dziwiłem. Bo taki dobry pan z niego jest.   Wybacz, ale wracam do obowiązków.   „Blok A”   Mówiłem. Ostrzegałem. A skończyło się jak zapowiadałem. Co się stało? Pozwól, że wyjaśnię.   Tragedia się stała. Mieszkanie Radia i Noża. Puste, lecz czerwone. Sama tragedia.   Wybacz, ale mnie zburzą. Nikt tu nie chce mieszkać.   „Stół”   Oglądałam z boku. Przykro mi było. Mieszkała tam moja siostra. Ale co poradzić? Idę dalej.   Moja codzienność. Oglądam telewizję. Robię dania. Witam męża.   Dziękuję, że jesteś.   „Krzesło”   Wróciłem się do domu po pracy. Całuje mnie czule żona. Kochamy się ponad życie. Nie opuszczę jej.   Siadam na kanapie. Biorę obiad ze sobą. Moja żona obok mnie. Zjadła już.   Dziękuję, że jesteś.   „Poduszka”   Pogodna. Radosna. Lekka. Na wietrze jestem.   Tęsknię za talerzem. Przez całą sytuację przestał się ze mną spotykać. Tęsknię za nim. Pogodziłam się.   Dziękuję, że byłeś ze mną przez ten cały czas.   „Blok B”   Brak najdroższego przyjaciela. Zburzyli go miesiąc temu. Był dla mnie jak brat. Przepraszam, że ci nic nie powiedziałem.   Stoję. Moi mieszkańcy są pogodzeni. Są szczęśliwi. Może ja też powinienem.   Dziękuję ci Bloku A.   „Blok D”   A czy ktoś pamięta Blok C? Widzę jak przez mgłę. Dobre rzeczy tam mieszkały. Szkoda, że nikt o nich nie pamięta.   Bieda panowała u nich. Ale i tak lepiej im się żyło. Byli po prostu szczęśliwi. Może to wynikało, że nie przejmowali się niczym niż tylko przetrwaniem.   Dziękuję, że ja miałem lepszy start. Żałuję, że nie miałem takich rzeczy.   Wybacz, ale muszę sobie to wszystko przemyśleć. Ty idź na grób Bloku A. Pozdrów go ode mnie.   „Stare mieszkanie i kotek”   Pozostawili. Czy czuję gorycz? Nie. Został ze mną ten biały kotek.   Dawał mi ciepło, dopóki nie zburzyli całego bloku. Udało mi się znaleźć inne. Ciepłe ognisko. Rodzinna miłość.   Dziękujemy za siebie.   „Kosz na śmieci”   Nóż do mnie chodziła. Miotła do mnie chodziła. Łyżka do mnie chod ziła. Karmili mnie ich zmartwieniami.   Ale czy ktoś mnie słuchał? Ze smutkiem przyznaje, że nie. Ale nie mam nic im za złe. Byli jedynymi, którzy do mnie przychodzili.   Dziękuję wam za to że sprawiliście że poczułem się czymś.                
    • Zamierzona dominacja formy nad treścią wypowiedzi. Forma jest ważnym i samoistnym celem u ciebie - w tym wierszu.   1. Każda z 7 pierwszych linijek jest złożona z dwóch samodzielnych elementów.  2.W lewej kolumnie wiersza "połówki wierszy" wchodzą ze sobą w rymy i rytmy. 3. Dwie ostatnie linijki tworzą puentę, osobną całość, refleksję podmiotu lirycznego. Pzdr  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...