Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Są twarze, których się
nie zapomina
Są ludzie których
ciągle brak
Choć dawno przyszła
ich godzina
to w ustach jeszcze
łez jest smak

I ułożoną
parną nocą
na stosie wspomnień
spalam się
Gdy się płomienie
strachu złocą
Ja mam nadzieję-
że tylko śnię....

Na próżno szczypię
brudne ręce
I węglem
malowane palce
Nie,nie obudzę się
już więcej
Nie wygram z moim sercem
w walce

Tymczasem ranek
mnie zastaje
W popiole marzeń
klęczę brudna
Anioł do ręki
mi podaje-
nadzieję-a tak jak zawsze-
złudna...

Opublikowano

nie powinno być: "nadzieję-a TA jak zawsze-
złudna..."
nie jest źle, ale też nie jest dobrze
masz w miare dobrą rytmikę, w środku sie tylko trochę pogubiła
na Twoim miejscu z każdych kolejnych dwóch wersów złożyłabym jeden i doszlifowała rytm
pozdrawiam/o.

Opublikowano

dobra, nie wiem co się dzieję, ale chyba wam się coś pokićkało. co tu jest fajnego? ja przepraszam autorke, ale przeczytałem pierwszą strofe i musiałem sobie dosyć mocno odbeknąć. nic mi sie nie podoba, jest strasznie albo jeszcze gorzej. w ogóle enterzgroza, wielokropki, słowa rodem jak z piosenek Mandaryny. przepraszam najmocniej pania, ale staram się być obiektywny. pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   Mam nadzieję, że ten komentarz bardziej Ci się spodoba.  Wiersz jest głęgoko psychologiczny, można by go rozbierać na czynniki proste i jeszcze prostsze i długo.  Napisany z dużą wiedzą psychologiczną.  To niezwykle intymny i poruszający zapis wewnętrznego dialogu oraz procesu samouzdrawiania - poszukiwanie zagubionej części siebie (najprawdopodobniej tzw. „wewnętrznego dziecka”), konfrontacja z własnymi zaniedbaniami oraz ostateczne otoczenie samego siebie czułością i opieką.   Podmiot liryczny zaprasza nas do wnętrza własnej psychiki, którą obrazuje jako fizyczną przestrzeń- „puste pokoje” i „ściany bez okien”. Dla mnie najbardziej poruszającym momentem wiersza jest krótki dialog- "kto ci to zrobił? ty - odpowiada ledwie słyszalnym szeptem".   To moment pełen bólu, ale i uświadomienia. Podmiot liryczny zdaje sobie sprawę, że to nie okrutny świat zewnętrzny skrzywdził jego wewnętrzne "ja", ale on sam - poprzez ignorowanie go, narzucanie mu presji i odcinanie się od emocji.   Zakończenie to deklaracja miłości własnej. Słowa o krwi, która „będzie płynąć hojnie, zbawiennie” to obietnica powrotu sił witalnych. Energia życiowa, która wcześniej uchodziła w pustkę, teraz posłuży do ożywienia i ochrony własnego wnętrza.Wiersz ma formę niemal dramatyczną, przypomina zapis sceny z terapii lub medytacji.
    • Fircyk subtelny zamieszał mi w głowie, Tuzin kobiet rozkochał już w sobie . Brunetki, blondynki i rude mrugają oczami, gdy kroczy dumnie . Po co Ci taki? - mój rozum szepcze, lecz serce nie słucha, On butami je zdepcze.   Serce rozumu nie słucha, gdy zima swój biały płaszcz chowa i wiosna przewiśniegi budzi. Zielenią się pierwsze liście - serce bije, on się śmieje - butami je zdepcze.    
    • @KOBIETAłubie stokrotki, zawsze zbieram herbatę:)
    • @vioara stelelor „Życie to nie problem do rozwiązania, lecz rzeczywistość do doświadczenia” – Søren Kierkegaard.   Dziękuję bardzo za wszystkie ślady zainteresowania, pozdrawiam. 
    • @violetta   będzie! Już jest !

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...