GASPAR_VAN_DER_SAR Opublikowano 7 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2006 pytałeś mnie - setkami gardeł wierzących chrześcijan co mnie zwali grzesznikiem zamiast bratem z jednej krwi zrodzonym i zbawionym być może - czy nie boję się rozbijać o kant duszy szklanki z mętnym i niesmacznym płynem moralności nie tyle się boję - co wątpię w końcu jestem człowiekiem więc wątpić to dla mnie żywioł jedyny - niczego nie umiem tak doskonale jeśli Bóg miłością to ona się liczy miłość bez moralności pozostaje sobą moralność bez miłości jest nocnym koszmarem tego co wątpi - czyli człowieka słabego - my ludzie nawet koszmary wprowadzamy w życie wątpić ludzka rzecz - lecz ja nie wiem nic kto do mnie mówił - czy anioł czy diabeł i który czyją naprawdę jest upadłą wersją bo wierzyć to nie wiedzieć lecz się wahać po prostu wiarę prawdziwą wyróżnia cel każdy sam wie czego w istocie pragnie choć czasem musi sto takich szklanek rozbić zanim zrozumie siebie od wewnątrz
Espena_Sway Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 witaj Gasparze :) widzę, że piszesz na trudne tematy. szczerze mówiąc, to ja raczej się za takie nie biorę ;). we wierszu jest trochę patetyzmu - nie przepadam za tym, jednak puenta bardzo mi się podoba. trzeba trochę pokombinować z treścią. ^^^ pytałeś mnie - setkami gardeł wierzących chrześcijan co mnie zwali grzesznikiem zamiast bratem z jednej krwi zrodzonym i zbawionym być może - czy nie boję się rozbijać o kant duszy szklanki z mętnym i niesmacznym płynem moralności nie tyle się boję - co wątpię w końcu jestem człowiekiem więc wątpić to dla mnie żywioł jedyny - niczego nie umiem tak doskonale jeśli Bóg miłością to ona się liczy miłość bez moralności pozostaje sobą moralność bez miłości jest nocnym koszmarem tego co wątpi - czyli człowieka słabego - my ludzie nawet koszmary wprowadzamy w życie wątpić ludzka rzecz - lecz ja nie wiem nic kto do mnie mówił - czy anioł czy diabeł i który czyją naprawdę jest upadłą wersją bo wierzyć to nie wiedzieć lecz się wahać po prostu wiarę prawdziwą wyróżnia cel każdy sam wie czego w istocie pragnie choć czasem musi sto takich szklanek rozbić zanim zrozumie siebie od wewnątrz ^^^ zdrówka i serdeczności Espena Sway :)
Stefan_Rewiński Opublikowano 10 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Maja 2006 Tak, temat jest poważny, wiersz przekonujący. Wydajemi się, że w końcu nie tyle wierzymy, co wiemy. Opisałem to kiedyś tak: pielęgniarz złorzeczysz blużnisz nie wierzysz On i tak jest maleńka w tobie Jego cząstka kiełkuje... nic nie musisz robić czas wypielęgnuje wtedy uwierzysz przestaniesz wierzyć będziesz wiedział głupcze Pozdrawiam, Stefan.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się