Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

...z supermarketu wyszła ciężarna kobieta
z torby pełnej pakunków wypadła rolka papieru toaletowego
podniósł ją mężczyzna z ciepłym uśmiechem na który odpowiedziała życzliwym wzrokiem
po czym przekroczył obrotowe drzwi supermarketu i powystrzelał czternaście osób
oraz dokonał samospalenia po raz drugi tego miesiąca
następnie wyszedł

nie minęło dwadzieścia siedem minut ta sama kobieta
przechodziła na zielonym przez ulicę za wcześnie potrącone dziecko z powodu pijaństwa
polityka i tłum czeka -trzeba ogłosić nowe postulaty w sprawie walki
z przestępczością na wszystkie fronty... "

więc myślę w łóżku rozłożony jak choroba
czekająca na operację ciężko uwierzyć
Przemawiasz przeze mnie


"...wtedy Bóg spojrzał srogą chmurą (błyskawic nie miał akurat w zasięgu ręki)
i powiedział jesteś wybrany -abym mógł ci oznajmić że jesteś wybrańcem
i możesz robić co chcesz możesz wybierać w pragnieniach w których
do tej chwili sądziłeś że nie masz wyboru"

zapomniało mi się co miałem zrobić
więc na wszelki wypadek zapisałem to sobie jakbym nie chciał tego czynić
tylko zgubiłem gdzieś w innych rzeczach do wykonania
ze strachu że zapamiętam

przepraszam że chaotycznie milczę
nie mogę w tej chwili oddychać
wentylacja siadła kawa
nasiąknęła mlekiem karmiąc
moje fizyczne zjawisko żyje
aby zostawić plamy potu na łóżku
nie świeże myśli w twoich oczach

wczoraj może dziś była Anastazja mówiąc
to dopiero opowieść usta uda pory jej się nie zamykały
abym tylko znalazł swoje ulubione miejsce
zamiast przepierania ciągle tej samej pościeli

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr. @Robert Witold Gorzkowski - @Natuskaa - @APM - @Berenika97 - dziękuje - 
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...