Ona_Kot Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Kotary nadęte wiatrem, kot się przeciągnął i przygotował do skoku, głaszczemy płaszcze bez nikogo wewnątrz żeby nadawać jakieś sygnały, sens, kiedy jedno zdanie potrafi rozpocząć i skończyć.
Lady Aj Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Miałabym ochotę ocenić ten wiersz krytycznie, ale jakoś tak żal mi - bo wiem o czym jest, czuję tę treść. Zatem niech będzie, że mi się podoba :) Pozdrawiam ciepło. L.A.
Edyta Katarzyna Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2006 Podoba mi się to "głaszczemy płaszcz bez nikogo" pozdrawiam...
Fanaberka Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Lenię się i podpinam się pod wypowiedź Alter Netki. Powietrze zamknięte w płaszczu nieruchomieje i długo jeszcze pachnie tym kimś/czymś. Zachowanie kota jakby dwuznaczne – cóż, kocie. Pozdrawiam :-)
paper_doll Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 a ja się chyba nie mogę podpiąć. nie wiem czemu, ale taka poezja wydaje mi się niezwykle banalna, przez co automatycznie odrobinę nieciekawa. jednocześnie za mało w tym tekście informacji, za mało słów, żeby można się było przyczepić do niedociągnięć technicznych. wobec tego pozostanę neutralna i podobnie chyba jak pierwsza komentatorka z żalu nie powiem, że jest zły. zdrowia, p.
Beenie M Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 A mnie się podoba, szczególnie: "głaszczemy płaszcze bez nikogo wewnątrz żeby nadawać jakieś sygnały, sens" Nie każdy płaszcz wiszący w przedpokoju chcemy głaskać i w tym jest sens. pozdrawiam serdecznie
Ona_Kot Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 nie żałujcie - to tylko tekst albo się podoba, albo nie albo ma wady, o których można napisać albo nie dziękuję wszystkim za komentarze pozdrawiam ps. dziękuję, za nazwanie tego "poezją" ;]
Jacek_P. Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Wiersz przepojony nastrojem oczekiwania, zawieszenia; klatka filmu, który nagle zatrzymał się i nie wiadomo kiedy znów ruszy. Ciekawe.
Luthien_Alcarin Opublikowano 30 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2006 rzeczywiście niesamowita nostalgia- mimo małej ilości słów ładunek bardzo duży Kocico jestes jedną z lepszych "żeńskich partii poetyckich" i niezmiennie lubię Cię czytac;) Pozdrawiam Agata
Lobo Opublikowano 2 Maja 2006 Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2006 Cześć, Kocico. Czytałem ten wiersz gdzie indziej i już wtedy chciałem coś skomentować, ale chyba nie na tyle mocno, żeby zamysł wcielić w życie...)) No, ab ovo: gdyby tego kota też umieścić w czasie teraźniejszym, to bardziej uwidoczniłabyś "chwilę", wszystko działo by sie "tu i teraz". I te płaszcze (tu się nie upieram, ale...), widziałbym to tak:Kotary nadęte wiatrem, kot się przeciąga i szykuje do skoku, głaszczemy puste wewnątrz płaszcze żeby nadawać jakieś sygnały, sens, kiedy jedno zdanie potrafi rozpocząć i skończyć. pozdrawiam.;-))
Ona_Kot Opublikowano 2 Maja 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Maja 2006 ha! z tym kotem, to chyba rzeczywiście racja jest! a głaskanie płaszczy musi zostać, jak jest - wtedy szeleści ;] dzięki i wszystkim powyżej również dziękuję za zostawienie śladu czytania pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się