Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

znaczy, że prawda będzie mokra, oślizła i śmierdząca przemokniętym wielokrotnie materiałem?;>

tak się zastanawiam czy królowanie wielkiej litery jest konieczne? krzyczy chyba niepotrzebnie na początku każdego wersu.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zestawienie ogólników (w charakterze symboli) i wytartego poetycko motywu wzgórza z jednym konkretem (parasolka) ma być sposobem na odkrycie? przekaz? olśnienie?
Prawda powinna boleć - tu jest letnio, bez wyrazu; mamałyga. Szkoda chyba czasu na takie próby?
pzdr. b
Opublikowano

"
Zestawienie ogólników (w charakterze symboli) i wytartego poetycko motywu wzgórza z jednym konkretem (parasolka) ma być sposobem na odkrycie? przekaz? olśnienie?
Prawda powinna boleć - tu jest letnio, bez wyrazu; mamałyga. Szkoda chyba czasu na takie próby?
pzdr. b"

poprawiam:

***
Jeśli zrozumiesz czas
I znaki
Bezsilność fatum
Brak przeznaczenia
Jak złudzenie fatalisty
To za następnym wzgórzem
Dotkniesz prawdy
Jak parasolki...



Tak się zastanawiam, jakie ogólniki - Przeciwstawiam fatalizm, możliwości odkrycia prawdy.

O nie są to żadne symbole, (no może z tym czasem to przesada, może i ogólnik), ale generalnie opis fatalizmu, wyznawanego zwykle przez niektórych...

I mówię, że on przesłania prawdę nic więcej...

Co do prawdy, to utożsamiam ją tu z oczywistością, która polega na "zgodności treści przedmiotu z jego znaczeniem" i tą oczywistość ma symbolizować ten prosty przedmiot....

nie mam zamiaru o "całej" prawdzie pisać, ale po paru latach doświadczeń, wiem o niej tyle, że jeśli można o niej coś powiedzieć, to to, że zwykle jest prosta.... to że boli, to tylko pogląd, podobny do kwietyzmu, tyle że odwrotny.....


[Tak jeszcze o ile sobie przypominam, to parasolkę się chwyta za rączkę, a ta moze być całkiem ładnie wykonana i miła w dotyku, zwłaszcza, że jest to parasolka (damska) a nie parasol (nie mówię oczywiście o tym barachle, co w PRLu w PD-tach sprzedawali)....

Parasolkę, jak sama nazwa wskazuje (para soleil) nosi się w różnych okazjach.]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   Twój wiersz wygląda niepozornie, ale pod powierzchnią dzieje się sporo.   podmiot niby "jest w środku” a jednak patrzy przez szybę  i to jest klucz!   jestesmy w świecie, ale zawsze trochę oddzieleni, jakby przez filtr własnej świadomosci.   dlatego ludzie stają się " przezroczyści”, a kontakt z drugim człowiekiem okazuje się czymś trudnym, niemal niemożliwym.   cukierenka z francuskimi wstawkami.   ale nie do końca prawdziwa.   pod spodem kryje się zwyczajność i funkcjonalność  co tworzy subtelny dysonans .    jest tutaj cichy paradoks.   brak głębszego kontaktu, rozproszenie, a jednocześnie drobna zgoda na rzeczywistość .   bez patosu, raczej w duchu spokojnego przyjęcia tego, co jest.   jest tu sporo finezji.   nie nazywasz napięć wprost   tylko pozwalasz im wybrzmieć między obrazami.   operujesz znakami filozoficznymi.   jest tutaj Jean Baudrillard, jest Edmund Husserl, i jest Alberta Camus.   przez te filozoficzne znaczenia nadałaś wierszowi głębi.     żeby Twój wiersz porządnie opisać potrzebny jest esej:)    
    • @Poet Ka   droga Poetko:)   mam wrażenie jakbyśmy się oboje odnajdywali w innych rejestrach rzeczywistości.   Ty widzisz rytm.   a mnie właśnie chodzi o rozpad rytmu.   chciałem osiągnąć efekt ciągłego naporu, jak fala, która nie ma wyraźnego taktu, tylko się rozbija.   chodziło mi o ukazanie endorfin w tańcu staccato w rezedrganych ciałach.   i kiedy cokolwiek podniesione przyciąganiem księżyca morze dotyka ich stóp.......     a Twoje  "zakłopotanie odbiorcy”    tak bo ten wiersz jest fizyczny do granicy dyskomfortu.   bo to nie jest erotyka  "literacka” -  to jest zderzenie prawie przemoc, prawie walka o przetrwanie.     bardzo sobie cenię Twoje komentarze:)   za ten - bardzo dziękuję:)     ps.   piszesz: "wiersz udany"!!!   no i tego potężnego wsparcia duchowego dzisiejszej nocy potrzebowałem!!!!!!!!!   caluję rączki:)            
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Tak, historia kołem się toczy, a wrażenie upokojowienia i ucywilizowania relacji międzyludzkich okazuje się tylko złudzeniem. Obawiam się, że ciekawe czasy przed nami. Dziękuję bardzo za komentarz i pozdrawiam :)       Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam :)
    • Jestem tym o czym myślę     tęsknoty mają to do siebie gdy je omijam wchodzą w głowę niby dla żartu się panoszą                                                  szukam ratunku w gramofonie                       zlewam muzykę w każdą dziurkę to znaczy sama się przelewa z ucha do ucha za poduszkę dla Marków nocnych są okruszki    ma się rozumieć strzępy nutek albo pół_nuty - księżyc nadgryzł -  chciałam pozlepiać lecz zbyt trudne no i klej zeschły - nie na żarty                 a gdy już spijam senne muzy z mocą narkozy pełni nocy  zwykłym pociągiem znów podążam do blasków świtu - unaocznień      kwiecień, 2026         @Jacek_Suchowicz... Jacku... Twój rymowany komentarz pod poprzednim moim wierszem, stał się przyczynkiem do napisania tego powyżej. Dzięki Ci.. po raz któryś... :)  Dobrej nocy.   po cóż zalewać zmierzch muzyką ubarwi blaskiem nieba błękit i się zapadnie w ciemną nicość aby pokazać świtu piękno (...)        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...