Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pstrokata papużka podstępnie
spełzła na bezwładne ramię

rani zabandażowane ucho
bezpardonowym skrzekiem
(okres godowy nadziei
przypomina krzykliwe
promocje w marketach)

w odświętnych piórach
mieniąca się brokatem
odsłania ponętny seksapil
i kusi figlarnie skrzydełkiem

papuguje ekskluzywne
wybiegu dla modelowych
manipulatorów

jednak wprawne ręce mordercy
łapią wpół oszukańczy kark

niestety nadzieja umiera ostatnia
i nad trupem papugi
kraczą nadal moje ptasie pragnienia

Opublikowano

wiersz bardzo dźwięczny, naszpikowany ciekawymi zabiegami słownymi, już napoczątku widać swobodę w aliteracjach, nieszablonowość jest tu chyba głównych atutem, bo wiersz sprawia wrażenie czegoś nowego

jak dla mnie na tak późną porę -misię
bardzo


[pozdrawiam

Opublikowano

Panie Dariuszu... no cóż, nie da się zlekceważyć egzystencji nadziei w życiu, wiec chyba warto o niej w ogóle pisać. Natomiast ja starałam się odkryć nieco mniej konwencjonalne jej oblicze. A przede wszystkim jej destrukcyjną siłę. Owszem, to że umiera ostatnia jest banałem, ale moim zdaniem ważniejsze są wnioski płynące z tego typu frazesów - w nich może tkwić coś niebanalnego. I takie motywy w poezji lubię.
Jeden z moich bardziej ulubionych wierszy to Nadzieja Bursy - tytuł nie zapowiada jakże ciekawego zakończenia!

pzdr. i dziękuję wszystkim komentującym

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czuję woń, Twoją dłoń. Błysk, światło.  Twoją postać tylko — szaleństwo.  Biję szkło, jestem sam — przekleństwo.  Idę wciąż, masny słoń. Kalectwo. Czemu pamięć mam tak zawziętą?   Chcę coś, cokolwiek… swój krzyk słyszę.  Zawsze patrzę w Twoją stronę. Wiem, że jesteś — westchnień prawdą. Wiem, że gdzieś daleko… z Tobą. Sumień drogą, tylko z Tobą.
    • „Pracowity Krecik” Choć pyszczek ma delikatny, zwały ziemi nim przepycha, swym noskiem żółto-szkarłatnym w norce swobodnie oddycha. Przykucam, słucham jak sapie nieopodal kretowiska. Chrobocze, powietrze łapie, przysłuchuję się mu z bliska. Gdy się ruszę – on przestaje, czujny na dźwięki naziemne. Tak udaje, że go nie ma, że uciekł w tunele ciemne. Gdy zostanę tak w bezruchu, Krecik do pracy powraca. Słyszę, natężając słuchu, jak w kopaniu się zatraca. Nagle znienacka spod ziemi aksamitnym błysnął czołem. Ryjek mu się w słońcu mienił, więc ja jak wryty stanąłem. Mruga oczkami małymi, bo światło go nieco razi. Wraca więc szlakami swymi, tam gdzie jasność mu nie włazi. Zsuwając się do ciemności, do swej bezpiecznej otchłani. Chrząkając jakby ze złości – nie pragnie ludzkiej kompanii. Tam, w labiryntach z korzeni, w spiżarni pełnej przysmaków, w ciszy i cieniu się mieni aksamit jego kubraków. I zasypia na posłaniu, z dala od pogoni ludzi, marząc o wielkim kopaniu, gdy szum świtu znów go zbudzi. -Leszek Piotr Laskowski
    • @Wiechu J. K. Podziękowania: -----------> @Berenika97, @iwonaroma, @Rafael Marius, @Leszczym, @Charismafilos, @Posem i @APM :)))))))
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ale teraz już wiesz. To dosyć znany motyw.    @Berenika97 Bereniko, ani mnie, ani Jacka nie było na ławeczce, czereśni też nie było. Muszę się usprawiedliwić, bo jeszcze miotłą oberwę od kogoś, kogo bardzo lubię.  A Jacek maluje akt z pamięci, ja to wiem - a później jest połajanka dla modelki. Ufff...  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To jeszcze lepiej dla tych brzydkich, mog ąwidać zaskoczyć:). M
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...