Jay Jay Kapuściński Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Wyrosłem już dawno z tych ludzi. Wyrosłem, odkąd pamiętam, chociaż kilka znaków (zapytania) pojawiło się. Na mojej... na poboczu zwykle. Albo i nie. Zwykle. (supeł w więzach krwi) To równoczesność, światło zasuszone pomiędzy kartkami, nadmiar wierszy - tworzone przez wielu stają się mantrą jednego człowieka. Zbyt dużo Innych. Stanowczo za. Brak i braków natłok. Szyba. Słowa błądzą bezustannie, próbując skomponować nowe powietrze. Jestem trawiony przez swój cień. Żadnych wyznaczników, wschodów, zachodów, światów pod narkozą. Czasami chciałbym uchylić drzwi, wywarzając fragment zmierzchu i przenocować w czyimś śnie; przekroczyć granicę, mijając kolejnego przechodnia w lustrze. Wyrosłem już dawno z tych ludzi. Wyrosłem i mało pamiętam. Najpierw była starość, później dzieciństwo. Wszystko będzie; nie cofnie się przed niczym. Nie – nie cofnie się przed. Teraz pora na ciebie – wyjdź z siebie i do mnie przyjdź. Przeklęta strefa nadgraniczna – na razie tyle i może. Jakoś.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 stary twór, był już kiedyś na forum, tyle że prozy. teraz postanowiłem dać go tutaj. pozdr.
Tdk crew Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 ale jest to dobre!mnie sie bardzo podoba!moze troche inaczej bym to wszystko ustawil, ale za sama tresc wielki plus!trafia do adresata, a o to chodzi!Pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Jay - to jest tak właśnie - w prozie mowią, że wiersz, w poezji, że proza :) Aż korci mnie zajzrec głębiej do wnętrza wiersza, ponieważ już widzę w nim pewne treści na szczegółowe pzremyślenia, niestety - czas( i zmęczenie) jest wrogiem w tym przypadku. Musi zatem chwilowo wystarczyc suche i lakoniczne tak - a jeżeli pzryjdzie czas - wracam. Pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Jay, w utworze wyraźnie czuć Twój styl. podoba mi się, jest kilka bardzo dobrych momentów światło zasuszone pomiędzy kartkami, zbyt dużo wierszy - tworzone przez wielu stają się mantrą jednego człowieka. Zbyt dużo Innych. albo Czasami chciałbym uchylić drzwi, wywarzając fragment zmierzchu i przenocować w czyimś śnie; przekroczyć granicę pozatym, zastosowałeś ciekawe przerzutnie,które zwiększają możliwości interpretacji. pozdrawiam serdecznie, heh i pewnie jeszcze wrócę do tekstu, bo widzę w nim kolejne dna do odkrycia Espena Sway :)
Beenie M Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Wiersz z gatunku tych, które trzeba czytać uważnie, żeby wszystko zrozumieć. Może nawet przeczytać kilka razy. Podoba mi się jego głębia, sposób formułowania myśli, co znaczy, że jeszcze tu wrócę. Od strony technicznej głosu nie zabieram (Ryby głosu nie mają). pozdrawiam ciepło
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 dzięki za szybki odzew, Tdk, jak byś ustawił? Jestem otwarty na podpowiedzi. Michał, ok, wiem jak to jest. Zapraszam więc głębiej. Espena, jeśli będziesz wracać, to miło mi tym bardziej. Beenie, ależ proszę - zabieraj. Każda uwaga się przyda. dzięki raz jeszcze
Kasia_Szymańska Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fajne. W całości do mnie, niestety, nie trafia. Pozdrawiam :)
zak stanisława Opublikowano 12 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Kwietnia 2006 WRACAM Jayu do wiersza i nie wiem co powiedzieć, tyle w nim ciekawych momentów, próbuję odczytać -ten dom ojczyma, wyczuwam że lekceważył peela, a on chce wejśc do jego snów, wzbudzić w nim(ojczymie) poczucie wartości do siebie, przeklęta strefa nadgraniczna.... ech, bardzo angażuję się w odczyt. pozdrawiam ciepłoES
Stefan_Rewiński Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Czytam, czytam i czytam, ża kazdym czytaniem odbieram inaczej, lepiej. Fajne. Pozdrawiam, Stefan.
Amelija_Em. Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 katharsisa to Ty masz Czujniku zamiast skóry-czuję- nie o krytykę tu chodzi, myślę że nie wyplułeś do końca całego węzełka. Dlatego wracasz znów...Może jeden dźwięk,jeden znak.A to co już urodzone nie ginie...powraca w nowej formie.
Sanestis_Hombre Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 witam towarzyszu!!! ja taki pobłażliwy dla was nie będę, choć będzie to mało konstruktywny komentarz - wybaczcie!!! Prawie wszystko mi tu się ładnie komponuje, mimo że nie do końca rozumiem pewne rzeczy, to jednak jakoś nie mogę przebrnąć przez to niezdecydowanie poety [quote] Albo i nie. Zwykle. na razie tyle i może. Jakoś. no właśnie, co poeta miał na myśli?? ;) macie talent - piszcie!!!! salve!!!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Kasiu, cieszy mnie, że fajne. Przekaz, rozumiem, nie do wszystkich musi trafiać. Dzięki. Stan, ok. Dzięki za koment i interpretację. p. Stefanie, to dobrze, znaczy po mojej myśli. Dzięki. Amelija, dziękuję i witam. Każde słowo, przemyślenie jest dla mnie cenne. zdrowia
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no właśnie, co poeta miał na myśli?? ;) macie talent - piszcie!!!! salve!!! wiecie o co chodzi i się nabijacie. Nieładnie, kolego Nascimento. choroby
Sanestis_Hombre Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 towarzyszu Caputchynski, a z was to szczwany lis (znaczy fox) jesteście i obracacie kota (lisa) ogonem, jako niedoświadczony czytelnik mogę przecie zadać to proste i cudownie trafne w swej wymowie pytanie - co mieliście na myśli?? i nie zasłaniajcie się dewizą wieszcza - kiedym pisoł tom wiedzioł, bo wiemy żeście na romantyzm cięci!!! a ja jeszcze jedną rzecz kontrowersyjną dostrzegłem w waszym wierszu ->Przeklęta strefa nadgraniczna – na razie tyle i może. - przeklęta - czyżbyście mieli awersję do cudownej północno-wschodniej Polski?? Suwalszczyzna wam nie odpowiada? toż to grzech!!! Przeklęta - piszecie - mniemam, że jakieś modły odprawiliście by tę niezkazitelną ziemie natchnąć duchem zła i niecną czarną magią. Aż strach bierze kiedy czytam dalszą część - na razie tyle - to co będzie dalej?? - potem jeszcze pojawia się słowo może - poeto, jako z urzędu będąc osobą mającą moc tworczą - nie rzucajcie takich słów na północny wiatr, bo może wrócić do was (efekt motyla znacie?) ze zdwojoną siłą. No i drugi aspekt tego szatańskiego wersetu - zapewne Rashdi byłby z was dumny - to ta przeklęta strefa nadgraniczna - dostrzegam w tym pewną aluzję do naszych sąsiadów - czyżby to miało wymiar polityczny?? Aluzja jakaś wyrażająca waszą niechęć wobec towarzysza Putina? Nie powiecie mo chyba, że wam znowu zakręcili kurek z gazem?? o i jeszcze coś dostrzegłem - poeta ma skłonności do różnych specifików - vide: światów pod narkozą - a co jeśli nasza polska młodzież to przeczyta? chyc, zaraz się wezmą za używanie... Radyjo wam tego wersu nie daruje. Ja tam się wolę już nie wypowiadać, bo wiem, że mnie i tak cenzura dopadnie.... ale bądźcie czujni poeto!!!!!!!!!!!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 rozgryzliście mnie, tow. Serginho. Ale w takim razie, wy jesteście Fox, bo zwęszyliście od razu. przyznaję się, pozdr.
Marian Koń Opublikowano 13 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Kwietnia 2006 witam i gratuluję 1000 komentarza. 100% tekstu w tekście, dobre wieczorem coś tam powytykam pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 14 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Kwietnia 2006 dobry tekst, miło było zajrzeć, muszę się udać do prozy bo tam to już wieki nie byłem pozdrawiam
Ewa Rajska Opublikowano 15 Kwietnia 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2006 wszystko pięknie, ładnie, według mnie jest dobry, ale kompletnie nie trafiłeś. ale tym się nie przejmuj bo do mnie z zasady takie teksty nie trafiają. natomist bardzo czuje się Twój styl i jest parę fragmenów, których zwyczajnie Ci zazdroszczę:) pozdrawiam serdecznie! ER
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 15 Kwietnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Kwietnia 2006 Marian, dobrze, że żyjesz, bo dawno cię nie było. Dzięki. Maciek, dzięki. Ja też prozę ostatnio zostawiłem... Ewo, dzięki. Wiesz, ja sam wolałbym, aby do mnie to nie trafiało, ale trzyma się mnie całe życie; nie mogę ot tak odłożyć tych czarnych okularów, śmierci, chłodu i ciemności na półkę, bo tak się nie da. Ech...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się