Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Świat mój trudów co go znoszę co dzień,
Tyle poświęceń dla chwil tak niewielu.
Jestem w kłopocie – tyle Ci ja powiem,
Jak pomóc dojść do prawdy, drogi przyjacielu?

O gwiazdo co najjaśniej świecąc wskazujesz mi drogę,
Nie gaśnij nigdy, twe światło potrzebne,
Teraz gdym na pełne życia mego morze,
Wypłynął i łatwo zbłądzić – wody tu niepewne.

Cóż zrobić, tu dwa krzyżują się szlaki,
Jak podjąć decyzję nie mówią mi mapy.
Może zarzucić kotwicę tak dla niepoznaki?
Mentorze, daj radę, w potrzebie uratuj.

Przyjaciel co zły kurs obrał nieświadom niczego,
Głuchy na ostrzeżeń setki, płynie wprost na zgubę.
On tego nie widzi, że piękny okręt jego,
Utonie, gdy się go wystawi na beztroski próbę.

Ja go do kursu zmiany nakłaniać nie mogę,
On tak samo jak inni kapitanem życia swego.
On sam jeden zginie on moją wzbudza trwogę,
Ja go ratować będę zawsze, nawet tonącego.

Czy on widzi gwiazd tysiące na wieczornym niebie?
Czy ku nim wzrok prowadzi szukając oparcia?
Czy spośród nich niewprawne oko nie wyłowi Ciebie?
Czy dojrzy wskazówkę co w Twoim świetle zawarta?

Ja nie wiem, nie mnie dane wszechmocne widzenie.
Nie ja przecie jestem na niebie,
Lecz moje jest sumienie!
Moja prawda, nie chcę jej tylko dla siebie.

Chcę by on wzrok bystry powiódł ku niebu!
Chcę by ujrzał drogę którą tam wyraźnie,
Rysuje go daleko od prostoty ludu,
Nim wypali się żar a on zgaśnie i … przepadnie!

-------------------------------------------------------------
Witam serdecznie :) to mój pierwszy post / wiersz na tym forum / wortalu, z FAQ sie zapoznałem (Czemu tak bardzo nie lubicie TWA?). Czekam krytyki, obiecuje przyjąć z kamienną tawrzą :o) Pozdrawiam :o)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Rafael Marius był silny wiatr, tak się nie czuło:) woda 23 stopnie, nagrzana, dopisała w kąpielach:) ratownicy fajni, na początek poszczują muzyczne ze słonecznego patrolu i na zakończenie pracy:) trzeba przyznać, że Niemców jest 60%, a Polaków 40%. Ustka wg mnie i Dębina piękna z plażami, w porównaniu z tymi plażami. W Dębinie bardzo mi się podobała plaża, lasek tylko brudny.  @Rafael Marius same plotkary te baby z sanatorium, lepiej się ich wystrzegać:)
    • Znów poczęstowałeś mnie  Swoim sercem  Smakowało jak kiedyś   Jak soczyste truskawki Rozpływające się w ustach I marzeniach zbyt słodkich   O niekończących się zbiorach Pierwszych pocałunków Mamy znów cały koszyk   Mamy jeszcze  Sezon na miłość  
    • Двери и мебель в едином стиле https://profildoors-center.ru/emalevye-dveri 5 футбольных полей https://profildoors-center.ru/contacts Двери экошпон: особенности, преимущества и как выбрать идеальный вариант https://profildoors-center.ru/alyuminievye-dveri Дверная ручка https://profildoors-center.ru/kupe 7 790 ? Стильное и функциональное решение для разделения и зонирования пространства https://profildoors-center.ru/vhodnye-dveri
    • instynkt nie kocham cię jak ogień. ogień jest zbyt posłuszny własnemu głodowi. nie kocham cię jak morze. morze od wieków powtarza tę samą liturgię, jakby pamięć była falą, która nie umie się zatrzymać. nie kocham cię jak noc. noc zawsze przychodzi jak ślepiec, który zna drogę, nawet kiedy udaje zagubienie. ja kocham cię inaczej. jak zwierzę, które uciekło z nazwy i nie wie już, czy biegnie, czy jest biegiem. jak wiatr, który rozszarpał się o góry i niesie w sobie odłamki własnego kierunku. jak rzeka, która zgubiła źródło i zamiast początku ma tylko ruch, który nie pyta o powrót. noszę cię w sobie. nie w sercu. serce jest tylko mięśniem, który udaje bóstwo. noszę cię głębiej. tam, gdzie nic nie jest nazwane i nawet cisza nie ma pewności, że jest ciszą. tam pamiętam jeszcze dźwięk twojego śmiechu odbity od szklanki stojącej na kuchennym stole, jakby szkło na chwilę uczyło się człowieka. gdy odchodzisz, świat nie pustoszeje. świat gęstnieje. jakby wyschło powietrze między przedmiotami. na stole zostaje odcisk po szklance. mały krąg niepewności. i przez chwilę nie wiem, czy dotyk ma jeszcze prawo cofać się w siebie. ściany zacieśniają się wokół moich oczu, jakby dom próbował nauczyć się widzenia moją pamięcią. powietrze zapomina, jak być powietrzem, i obsuwa się w ciężar. czas warczy za mną jak ranna suka, która nie rozumie własnego pościgu. nie chcę cię na zawsze. na zawsze to tylko żer dla tych, którzy mylą zastygnięcie z bezpiecznym domem. chcę cię tak, jak pusta przestrzeń domaga się krzyku, żeby rozpoznać własne krawędzie. czasem myślę, że gdybym cię naprawdę odnalazł, musiałbym nauczyć się tęsknić od początku, jakby pamięć nigdy nie istniała. może dlatego nigdy nie przestaję cię szukać. jeśli kiedyś zniknę, nie szukaj mnie w fotografiach. będę ukryty w rzeczach, które nagle staną się zbyt piękne, żeby były niewinne. bo moja miłość nie umie umierać. zmienia tylko ciała, jak zwierzę, które porzuca swoje ślady, kiedy zaczynają mówić za dużo. wraca, jak wracają zwierzęta do miejsc, których nigdy nie opuściły, nawet jeśli już nie pamiętają dlaczego. instynkt nie zna pożegnań.          
    • @Berenika97   Nika:)   czasem nie fale nas niszczą tylko to   że przestajemy wierzyć iż gdzies jeszcze istnieje stały ląd .   pyszny wiersz:)   Twoja poezja to już bardzo wysoki poziom.   wiesz przecież o tym:)   pozdrawiam:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...