Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

od początku miałam kłopoty
z wiązaniem kokardek
na tych śmiesznych sznurkach
zupełnie jak z końcami
i z sobą.

śmieszyło mnie zawsze
jak kładłeś rękę na moim
brzuchu i wzdychałeś.
jak pieczołowicie wiązałeś
słowa jak myślałeś.

masz delikatne dłonie.
[sub]Tekst był edytowany przez Wioletta_Szkaradowska dnia 11-12-2003 22:05.[/sub]

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie widzę związku między pierwszą a drugą strofą.
Poza tym, dwa razy "śmiesz(-yło)(-nych)", "wiąz(-aniem)(-ałeś)"
Nie rozumiem porównania: "wiązać kokardki na sznurkach, jak z końcami i z sobą".
Dużo tego "jak": jak z końćami, jak pieczo..., jak kładłeś, jak myśla...,
Za dużo "-łeś": kładłeś, wiązałeś, myślałeś.
Zbyt pospolicie: "masz delikatne dłonie" - szkoda, że zabrakło tu jakiegoś oksymoronu, czy coś... czegoś adekwatnego do znaczenia tego wersu.
Ta opisowość: śmieszyło mnie zawsze, jak kładłeś rękę na moim brzuchu i wzdychałeś jeszcze przejdzie...

Dalej, mam problemy ze zrozumieniem związku między treścią a tytułem: "wiązać słowa, gdy myśli", "wiązać kokardki na sznurkach" - przecież równie dobrze, można to odnieś do prozy: łączyć słowa w zdania itd. gdzie tutaj nawiązanie do mowy wiązanej? Chciałaś napisać, że "przedstawiona scena(-ny), to prawdziwa poezja" ? No, może i prawdziwa, ale wolę Asnyka.

ps. "końćami" popraw literówkę.

s.m.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ach.. Sewerynie...Kiedy kobieta jest w zaawansowanej ciazy..Trodno jest jej sobie samej zawiazac sznurowadla...

No i pewnie kazda lubi kiedy sie kladzie jej dlon na brzuchu..

Pozdrawiam..

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ach ci faceci ( i to jeszcze mlodzi)..:)


Ja niczego nie dorabiam.Znalazlam w tym wierszu ukryty sens..
Ale pam,ietaj ze to tylko moja interpretacja..

Opublikowano

Sewerynie dzięki za zwrócenie uwagi na literówkę:)
Co do wiersza: jeśli czytelnik nie widzi związku i jeśli mu się wiersz nie podoba to znaczy, że autor źle napisał to, co czuł lub to, co chciał przekazać lub to, co mu się pomyślało. Jeśli wiersz sam się nie broni tzn. nie jest dobry. Moje myśli czasami tak wędrują, że trudno odnaleźć logiczny ciąg przyczynowo skutkowy między jedną a drugą. Tylko czasem mi się udaje.

Dzięki za pocztanie i komentarzyk.

Dorma:) O tym nie pomyślałam:)

pozdrowionka
Wiolka

Opublikowano

"Dalej, mam problemy ze zrozumieniem związku między treścią a tytułem: "wiązać słowa, gdy myśli", "wiązać kokardki na sznurkach" - przecież równie dobrze, można to odnieś do prozy: łączyć słowa w zdania itd. gdzie tutaj nawiązanie do mowy wiązanej? Chciałaś napisać, że "przedstawiona scena(-ny), to prawdziwa poezja" ? No, może i prawdziwa, ale wolę Asnyka.

ps. "końćami" popraw literówkę."

s.m.



Ja też wolę Asnyka, ale w tytule w ogóle nie chodzi o poezję. Tym bardziej o prawdziwą.

pozdrowionka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny Myślę, że to nie jest jakiś szczególny dar, tylko może umiejętność bardziej uważnego obserwowania świata. Kiedyś spacerowałam po moim osiedlu i robiłam zdjęcia roślinkom (amatorsko trochę zajmuję się fotografią). Mijał mnie jakiś facet, z tych, co biegają dla zdrowia, i pytał - a co pani tam robi? tam nic ciekawego przecież nie ma? liście pani fotografuje?  No właśnie :)   @Łukasz Jurczyk Bardzo mi miło :) W tym, co drobne kryje się również wielkość :)   @Jacek_SuchowiczMoże powinniśmy być jedni dla drugich takimi witrażami, przez które świat obserwowany staje się jaśniejszy, bardziej kolorowy i bajkowy... :)
    • @Poet Ka Rzeczywiście - Loch Ness. Wiedziałem, że to się tak kojarzy. Efekt jest niezamierzony, bo wiersz jest jednym z tych "natchnionych", gdy pierwszy wers pojawia się sam w głowie - śniłem o ness. Reszta już poleciała. Oczywiście wywaliłem połowę tej reszty i tak powstał ten wiersz.  Młodzieńcza pogoń za przygodą jest światłem morskiej latarni. Gdy gaśnie, umieramy.
    • @Nata_Kruk   To wiersz, który pod warstwą ogrodowej metaforyki skrywa sporo społecznej obserwacji.   Duże wrażenie robi metafora bukszpanu jako symbolu sztywności i konformizmu. Bukszpan rośnie w moim ogrodzie - to roślina, którą łatwo się formuje i przycina pod sznurek. Może to metafora osób, które trzymają się sztywnych reguł i nie tolerują wychodzenia przed szereg.   Te rośliny w Twoim wierszu nie dają cienia, one dają chłód. Bardzo intryguje mnie neologizm "za_nie_uważy"- sugeruje on, że ignorowanie kogoś to świadome działanie, niemal wysiłek.   Tytułowe "Ka_linie" i ich rozbicie świetnie korespondują z tym poczuciem bycia "pomiędzy" i szukaniem własnej przestrzeni w gęstym żywopłocie cudzych oczekiwań.   „Być albo nie być”- tu nadajesz tej sytuacji rangę egzystencjalną. Dla osoby wrażliwej to, jak zostanie oceniona przez „bukszpany”, staje się walką o przetrwanie. I jeszcze świetny jest ten „echoszelest" - niesamowicie duszny. To chyba ten moment, gdy człowiek chce się podzielić czymś dobrym, a natrafia na mur chłodu i szeptów za plecami, które bolą bardziej niż otwarta krytyka.   Bardzo autentyczny zapis lęku przed oceną i byciem "nie takim, jak trzeba" w oczach innych. Świetny obraz!   Tekst jest niesamowity!
    • @andrew   dziś zaproś Boga do serca swego przygotuj miejsce na stałe On miłosierny miły kolego wie że nie jesteś ideałem   pozdrawiam
    • @lena2_

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...