Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nadstaw ucha proszę pani, coś do niego szepnę
o marzeniach jakże bardzo skrytych,
pochowanych na gwieździstym niebie,
między tobą a gwiazdami gdzieś ukrytych

otóż!
proszę pani nie jest wcale prawdą
to co ludzie powiadają,
że marzenia niczym cuda sprawą rzadką
i,że gwiazdy nie spadają

więc!
niech,że pani wypatruje
na gwieździstym cudnym niebie,
to co z góry wciąż zlatuje

gdy wypatrzysz-będę obok ciebie!

Opublikowano

1 strofa
rym skrytych =ukrytych aż nazbyt banalny, takie powielanie słów
i to nagromadzenie gwiazd w dwóch frazach po rząd źle wygląda

2 strofa znów te gwiazdy
"i,że" to bym czymś zastąpił bo tak na początku wersu z tym przecinkiem jakoś tak dziwnie wygląda


3 strofa znów te gwieździste niebo= staje się to już nudne
i puenta banalna


choć jedna rzecz mi się bardzo podoba, ta maniera grzecznościowa


ale ogólnie taki banalniutki liryk
i jestem bardziej na nie niż na tak


pozdrawiam

Opublikowano

być może Jimmi takie mają być!ale z pewnością słowo częstochowskie jest bardziej częstochowskie jak te rymy -wciąż na okrągło powtarzane jakby nie można było czymś go zmienić!

pozdrawiam

Opublikowano

ok.-a już myślałem że jak ten tydzień nudnie się zaczął tak nudnie się skończy -myliłem się.
masz rację, że jesteś na nie ja też -to miała być tylko dobra zabawa i taką jest!

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @leszek piotr laskowski ciekawy wiersz i forma bardzo dobra, swobodnie się czyta! Jedynie z przekazem się nie do końca zgadzam, ale kto autorowi zabroni :)
    • jak na debiut może być  ma pazur i należy dopracować pozdrawiam   prawie pisane 5/5 w ostatnim wersie każdej strofy 5/6  i dobór słów aby zachować logikę
    • Nadszedł dzień, w którym słowo wreszcie zamarzło - „znużenie” było tylko przeciągiem, „kres” - pierwszym, twardym kryształem lodu. Zaczęło się od drobinki szronu na języku, która zamiast tajać, zaczęła narastać, powoli wypełniając sklepienie mowy. Obracasz ten chłód - gładką kostkę, czując, jak przyjemnie znieczula podniebienie, jak odbiera smak wszystkim innym sprawom. Przyglądasz się jej z bliska - nie jest już ostra, nie rani krawędzią. Matowieje, gęstnieje, traci przejrzystość, staje się doskonale obła od ciągłych powrotów. I coraz bardziej podoba ci się ten mróz, który nosisz pod językiem. Myśl o końcu staje się czysta, wybielona z lęku - tak sterylna, że aż piękna.     inspiracja - książka Anny Ciarkowskiej, "Pestki".  
    • "Zbroja godności"   Nie chcę być biedny. Znam zapach tego strachu, więc gryzę beton, by wyrwać mu swoje. Pomoc? Tak, gdy krew cieknie albo braknie dachu – ale nie karm mnie tak, bym odrzucił zbroję. Jałmużna to smycz: miękka, jedwabna, złudna, która oswaja wilka, aż stanie się psem. Prawdziwa wartość jest szorstka i brudna, mierzona łokciem i harówki dniem.   Szanuj staranie, ale broń swej godności: darmowe ziarno to tylko głód w ratach. Człowiek się rodzi w procesie kreacji, a nie w kolejce po resztki od świata. Stałem kiedyś i ja w takim rzędzie, czując ten chłód od spodu, ale pięt nie wbiłem w grunt. Nie dla mnie była ta kolejka.   Wybrałem ból w dłoniach zamiast ucisku w żołądku, bo wolność ma zapach potu, a nie zasiłku w rubelkach. Więc nie proś o lekkość, lecz o twardą skórę, bo łatwy chleb smakuje jak glina. Tylko to, co sam wyrwiesz, buduje strukturę – reszta to rdza, co od środka nas ścina.   — Leszek Piotr Laskowski
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...