Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pamiętam cichy stukot obcasów
kiedy szła korytarzem
dostojny wiekowy krok

pamiętam słoneczny uśmiech
błysk światła w okularach

nauczyła mnie
że słowo leczy i rani
i nie potrzeba czynów
i że tak nie znaczy tak
a nie nie

pamiętam delikatne skrzypienie pióra
kiedy mozolnie poprawiała błędy
linie zmarszczek na dłoniach

pamiętam groźny głos
w którym słyszałam śmiech

dzięki niej
wykresy i rozbiory
stawały się pajączkami
i wesoło tańczyły po kartkach

pamiętam kiedy mówiła
słowa napisane nie zginą
zostaną śladem po naszym myśleniu

pamiętam łzy
na pogrzebie mamy łukasza

dała mi
serce do pisania
i rozkazała się nie bać
mówić

pamiętasz może
jej ostatnie słowa przy pożegnaniu

proszę pani wychowawczyni
nie chciałam

zapomniałam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



musi się dac, ponieważ ton wiersza jest bardzo przyjemny i czuły. Np. to

dała mi
serce do pisania
i rozkazała się nie bać
mówić

pamiętam słoneczny uśmiech
błysk światła w okularach

nauczyła mnie
że słowo leczy i rani
i nie potrzeba czynów
i że tak nie znaczy tak
a nie nie

może wyda się za dużo, ale lepiej napisac krócej i ciekawie, niz rozwlekac to i męczyc.
ale warto przeczytac.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja to koleś wale ciałem o podłogę  mam taką metafore od dawna w głowie że gdyby ktoś wparował do pokoju w którym się chował i zobaczył mnie jak bezsilna wola nie potrafi nad drzacym ciałem zapanować co w drgwwkach o parkiet uderza to bym im powiedział że tańczę brejkdensakmwtw przyniesie mi klonazepam na ratunek bo to brejkdensowanie to zwykle klamstwo co ukrywa prawde o padaczce i to nieraz w opcji ciała jak grandnmal ale z zachowanirm świadomości gdzie mówię wam bujam klejąc dwujki trójki wielokrotne jakbym był podpisanym przez eminema rapgodem  to jedy potrzebne choćby dziś tylko mi  wyżyć się by poczuć co we mnie tkwi you will say i hurt myself to check that (or if sorry for myenglish but polish is the language of poetry) my sins to whisper to screm what i did  ale ale ja wale cialem o podłogę ale wciąż nie trafiam glowa głową o parkiet o kant stołu na drodze a Ty autorze nje wal głową o parapet  ja to zrobię za ciebie dla ciebie oszczędzaj się 
    • @Wiechu J. K. Uciekam z sieci na przestrzeń nieokiełznaną i wracam z tym co tam odkryję. :) @Berenika97 Zaczęłam zauważać, że wirtual, jest dobry, ale odczuwania zmysłami mi nie zastąpi.  Bardzo brakuje bezpośredniego kontaktu.  @Poet KaDziękuję :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia.   Pozdrawiam :)
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Podoba  i się  pomysł kompozycyjny - ogień jako klamra spinająca trzy przełomowe momenty życia bohaterki -  utratę domu, utratę ukochanego i niemal utratę ręki. Dzięki temu tekst nie jest zwykłą chronologiczną biografią, tylko czymś bardziej przemyślanym. Bardzo podoba mi się ton – ciepły, ironiczny, bez sentymentalizmu ("ta warszawianka z wysokim czołem", "Klara staniała").  A puenta z mężem ("teraz to już moja ręka") to jedno zdanie, które mówi więcej niż niejeden cały akapit o miłości. Tekst świetny.  Brzmi jak  osobista kronika rodzinna.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...