dwu kropek Opublikowano 10 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Marca 2006 "Co tam?" - standardowe pytanie wyświetliło się na ekranie. "Liżę dno." - miganie na ekranie odpowiedziało. A potem był dzień, noc go zastąpiła, tą kolejny dzień i tak dalej. Kontynuując wątek lizania: "liżnij mnie w rowca (Europa) 'odejdź odczep się - forma używana w stosunku do osoby niepożądanej w towarzystwie" [zaczerpnięto ze słownika gwary uczniowskiej] Jak warto zauważyć: nie liźnij, a liżnij, w istocie wersją, która podpasowałaby mojej osobie, byłaby: li rżnij, podkreślenie czasu przeszłego w 'pasowaniu' jest umyślne - spowodowano tym, przerażająca perspektywę jutra i dzisiaj, które za kilka godzin wczoraj się stanie. Jaki z tego morał: dopóki chęci na kochanie mieć nie będę, norma stabilności życiowej pozostanie wysoce zachwiana. "Buduję teleporter, by być tam, gdzie ty.."
rumianek Opublikowano 12 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Marca 2006 Nie podoba mi się. Mocno zagmatwane, niejasne i czyta się ciężko.
M._Krzywak Opublikowano 13 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Marca 2006 faktycznie, proza tutaj mierna.
natalia Opublikowano 16 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 16 Marca 2006 po pierwsze jaka proza? autor chyba chciał tylko swoje zdanie przekazać, felietonik to jakiś czy coś...?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się