Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przeźroczyste ściany z moich żyć
wszechobecne
pozwalają mi oszukać
serce umysł pragnienie
nie zauważyć drzewa
zasłonić prawdę
kawałek bułki ze śniadania
zaczętej
wyrzuconej w kąt przez psa
obgryzionej przez myszy
suchej bułki z moich żyć


ściany z moich żyć
niewidoczne wszechobecne
bezkształtne masy niewidocznej
zupy z moich żyć


Zapomniane nie odkryte
ściany z moich żyć
czekają na mnie bym spróbował
zburzyć choćby jedną z nich

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jakieś świrnięte wersy? Aż się nie chce czytać! Pozdrawiam.


przepraszam ale nie wiem o co chodzi??jeżeli chcesz to napisz czego nie rozumiesz...a ja ci objaśnie
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




zupa z moich żyć??

kiedys w jednym z wierszy Różewicz napisał ze wszechświat to jedna wielka zupa.....
a zawiazał do zupy kwarków kliedy swiat się rodził....taki to sens miało.
jeżeli chodzi o mnie to uwazam ze swiat jest jak zupa płynna,niestety czasem "przesolona"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz Dziękuje pięknie:) @Berenika97 Bereniko wielkie dzięki:):)
    • Skołujmy coś, ktoś i któreś razem i w porozumieniu, my siłą rzeczy i okoliczności jeszcze nie skołowani. Kilka koła ekstra i jakoś tak świat i milszy i weselszy i przyjemniejszy, a nawet łagodniejszy. Fura, skóra i komóra za sporo koła i no no jakoś piękniej i ciekawiej potoczy się nam ten świat :)   Warszawa – Stegny, 30.01.2026r.
    • Mundur wiele fascynuje męską siłę zaraz czujesz, bezpieczeństwo i porządek scementuje taki związek. Tajemnicą nie jest żadną, będziesz robić za podwładną.  
    • Znowu sięgam po długopis, jak po jedyną rzecz, która mnie jeszcze nie ucisza.   Jego słowa nie płyną - one osiadają - brudne jak popiół po czymś, co kiedyś było światłem. Chciałabym mu je oddać - wszystkie naraz, niechby rozdarły powietrze, niechby wreszcie przestały rozrywać mnie. Ale gdy otwieram usta, widzę jego pewność - że jestem już tylko przeczytaną księgą. I wtedy język zamiera - jakby znał już wynik rozmowy. Nawet gdyby słowa wyszły z gardła, pełzłyby powoli, ostrożnie jak ranne zwierze to i tak umarłyby po drodze. On już mnie nie słyszy - może nigdy nie słyszał. Piszę więc tutaj, na kartkach, które nie odpowiedzą, nie zranią, nie odwrócą się plecami. To nie jest list, który ma przeczytać. To list, który pozwala mi oddychać.
    • Dla lepszego efektu wersja audio:     gdybyś do mnie dzisiaj przyszła w drzwi cichutko zapukała z ciała dusza by mi wyszła razem z sercem – dusza cała   gdybyś zadzwoniła – tak niespodzianie serca drżenie – – – chyba albo nerwów załamanie co za rogiem na mnie dyba   gdybyś napisała list krótki jak radosny byłbym – w niebie i nie piłbym dzisiaj wódki tylko, i tylko dla Ciebie   gdybym na ulicy Ciebie spotkał wśród ludzi – uśmiechniętą to jak diabła bym napotkał co czyha na duszę mą przeklętą   gdybyśmy się już nigdy nie widzieli oczu swoich, ich błysku i smutku… cóż by ludzie powiedzieli nie dla ciebie ona ludku   i ja z nimi jestem w zgodzie bo choć serce ogniem płonie to w cierpienia brodzę wodzie i powoli w cierpieniu tonie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...