Leszek Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 W starym gmaszysku przenikają ściany półprzeźroczyste postacie, wpatrzone w szklisto-ziemiste cienie wizji słabych, spętane czasem nie potrafią odejść. Zbłąkane nocą tchnienie miłowania kartą legendy w przeszłość spływające trwa nieprzerwanie, chociaż los nastawał, spróbował zniszczyć w zawiści niemądrej. Pamięć tragedii gmin przez lata niesie, jednakże nic już nie zdoła rozłączyć tego, co trwale wpisane jest w przestrzeń, srebrną poświatą wypełniając kąty.
Stefan_Rewiński Opublikowano 4 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 No, jak na znego Twórcę, to Ty tu Leszku zabawiasz czytelnika jako wrózka, dobrze dziecino, tylko hola, bo poczyta taka dzierlatka, taka, i co, cyt." zbłąkane nocą tchnienie miłowania", TO JA BYM DOROTCE, a nawet Henrietce bym tego jak Boccacio, czy jak tam temu tam makaroniarzowi. Ogólnie pod Alą. Przejechane nieżle. ŻEBY TYLKO BEZET, NIE DAJ BOŻE NIE PRZECZYTAŁ. Pisz dalej drogi Leszku.
jacek_sojan Opublikowano 4 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 "pamięć tragedii" - Leszku, o jakiej to tragedii ten wers mówi - dookreśl, bo cały wiersz jest tak ogólnikowy, że pasuje do niejednego "starego gmaszyska"; twój wiersz ma klimat takiego "gmaszyska", szkoda tylko, że jest tak zawieszony w abstrakcji czasowo-przestrzennej, że po przeczytaniu rodzi się coś w rodzaju zawodu i rozczarowania, bo brakuje tu fundamentalnego konkretu; chyba nie o "klimaty" tylko chodziło? J.S.
Leszek Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jacku wiersz przenosi w świat legend starych budowli, zazwyczaj zabarwionych tragicznymi losami kochanków błąkających się już na zawsze po nich. :)
Leszek Opublikowano 4 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefciu Pana Romana zawsze mile goszczę pod moimi wierszami i czasami nawet z nim polemizuję. :)
Jimmy_Jordan Opublikowano 5 Marca 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2006 Jak dla mnie to niektóre treśći trza by było rozwinąć nieco... Pozdrawiam Jimmy
Leszek Opublikowano 7 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak mówią niektórzy: nie trzeba mówić trza, trza mówić trzeba, a czy rozwinąc... może. :)
Leszek Opublikowano 7 Marca 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Marca 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak jeszcze kiedyś do mnie wejdzie, to może i popolemizuję. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się