Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nadepnęłam bosą stopą na kapsel po piwie
tyle razy tłumaczyłam byś po sobie sprzątał
teraz zanieś mnie do chirurga

i co ja mu powiem?

tak po prostu
że to normalna sprawa
że cię kocham
i że to był ten sam kapsel
który tydzień temu zranił moją dłoń?

ale się nie zmienisz

jutro pewnie korek od szampana
wystrzeli mi w oko

będę cię dalej kochała

a za miesiąc napiszą na nagrobku
przecięła sobie tętnicę szyjną tulipanem

Opublikowano

Muszę przyznać, że trochę mnie zaskoczyliście, bo to pierwsze negatywnie nasycone komentarze do tego wiersza, na innych forach zdobył wysokie oceny. Mimo wszystko dziękuje, wasza opinia skłoniła mnie przynajmniej do zastanowienia się nad nim. Zobaczymy co z tego wyniknie. Nie uzałabym go jednak za śmieszny wierszyk, wręcz przeciwnie. Porusza dość ważny temat, chociaż może w trochę ironiczny sposób. Pozdrawiam.

Opublikowano

może to jakieś pechowe forum...
ja podpisuję się pod poprzednikami, też uważam, że potrzebne jest dopracowanie
dla mnie skrzypi w stylu języka pierwszej zwrotki
w ostatniej nie pasuje mi nagrobek, bo o śmierci w taki sposób jest ukazana w gazecie, akcie zgonu lub plotkach sąsiadki
pozdrawiam

Opublikowano

a mnie się w ogóle nie podoba... zwłaszcza ta spowiedź przed chirurgiem- bez sensu
gdyby odjąć mu tej dosłowności, zmniejszyc ilość słów to może, może...
póki co- nie

pozdr, fr.ashka ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...