Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Druh
(wersja pierwsza , powinno być druch , ale dla spokoju robię druh)

Patrzę na ciebie zdumiony,
uwierzyć nie mogę...
Nie! To niemożliwe!
Koszmar senny jakiś!

Wszak byłeś druhem moim,
od lat niepamiętnych,
ufałem ci bez reszty
Częścią mnie jesteś!

Nigdy nie zawiodłeś!
Zawsze usłużny byłeś...
Twoja gotowość do AKCJI,
Budziła zachwyt i podziw!

Byłeś niestrudzony i zwycięski!
Zawsze mogłem na ciebie liczyć...
Nie! Nie mogę uwierzyć!
Poległeś wiecznie..?!

Bez ciebie żywot mój marny...
I to w takiej chwili!!!
Zemsta to czyjaś,
czy drwina przypadku..?!

Patrzę i widzę,
Leżysz bez życia...
Błagam! Mój drogi!
Nie umieraj w takiej chwili!

Zniweczysz wszystko...
Nie daruję tego!
Bez ciebie nie dostanę,
Od życia najlepszego...

Mogłeś zawieść prędzej!
A nie w TAKIM czasie!
Nikt przed metą,
Nie umiera przecież!



Noe-Gd Gdańsk 03-02-06 12:59 [email protected]

Opublikowano

Ojciec Święty


A ty przyjacielu ,gdzie masz Ojca -
powiesz mi, czy sam nie jesteś pewien,
gdzie mieszka twój Ojciec święty -
na ziemi czy w niebie ?

A może masz wielu Ojców i wiele
mieszkań znasz – tu i tam – w niebie,
więc ilu Ojców świętych masz -
tu - na ziemi i tam - w niebie ?

A odkupicieli ilu zgineło za ciebie?
- dobrze wiesz , że jeden -
oddał zycie za nas, pod Piłatem
Poncjuszem -za nas i za ciebie.

Chrystus ilu Ojców świętych miał ,
tu na ziemi, czy tam - w niebie ?
naśladować kogo masz -
Mistrza czy człowiecze cienie?

Wolna wolę dostałeś - wybieraj kolego,
gdzie swojego masz Ojca świętego -
w Watykanie czy w niebie mieszka,
Stworzyciel i Jego Chwała Niebieska ?






Noe-Gd Gdańsk 1.03.2006/19.58/ [email protected]

Opublikowano

Z Wiary Odarci

Dostawę wina widzisz codziennie i nikt
nie nakazuje ci w nie wierzyć – samo
przypomina ci o sobie każdego świtu,
zmuszając do pielgrzymki winnej .

A kto widział Boga , albo cuda jakie?
Ciemnocie bajki wciskają, dla sensu
władzy - za życia i piekła po śmierci -
nam starczą ,z wina wychodzący czarci .



Noe-Gd Gdańsk 1.03.2006/20.54/ [email protected]

Opublikowano

Tytuł ukradł Pitek


Tylko po burzy miasto oddycha takim powietrzem,
i tylko wtedy kocham spacery z tobą po starówce.
Omijam kałuże i parasolką wskazuję gwiazdy,
a ty bezlitośnie przeglądasz się w szybach Desy.
Nigdy nie wiem - to moje wady czy patyna,
ze staroci eksponowanych w oknach sklepu.

Nigdy i nigdzie nie mogę wyjść bez ciebie,
kiedyś nawet bałem się przekroczyć granicę,
przecież mieliśmy tylko jeden paszport .
I nie mów mi, że nie żądali biletu za ciebie,
nie przekonało mnie to, tak do końca,
od dziecka wiedziałeś o tym doskonale.

Wiem ,że to ty namawiasz mnie ,bym siebie,
zamiast gwiazd wskazywał parasolką i wiesz,że
od dawna domyślałem się twojej chciwej gry.
Za wszelką pychą i żądzą nieczystą stoisz ty,
dlatego chodzę z tobą na spacery – jak dawniej,
by zmylić czujność Hyde i wygrać z własnym Ego.



Noe-Gd Gdańsk 1.03.2006/22.38/ [email protected]

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Za każdym razem gdy wraca na ląd ogrzewa się najpierw kubkiem herbaty w Pierwszym i Ostatnim Domu Land’s End Zanim zapuka do Merlin’s Cottage włóczy się przez chwilę po Mousehole za muszle w portowych sklepikach kupuje klamry i spinki do włosów   Po przekroczeniu progu ściąga mokre ubrania a potem bierze długą ciepłą kąpiel w starej żeliwnej wannie z uchwytem na ręcznik w kształcie mosiężnej płaszczki zanim wysuszy włosy wiesza w oknie mały przezroczysty kryształ -wie że kiedy znów pojawi się mgła będzie musiała wrócić   naciera zmęczone morską solą ciało balsamem z rumiankiem zamyka głos w szklanej szkatule i nie zagląda do niego przez resztę pobytu potem zjada wszystkie herbatniki z mleczną czekoladą z blaszanej puszki ukrytej w szafce nad kuchenką   John wraca do domu pod koniec dnia jego ramiona są mocne a ręce szorstkie od rybackich sieci w małej sypialni ze ścianami z bielonego kamienia przesypia nareszcie całą noc   gdy pojawia się ranek wydaje się być zawsze nieprzyjemnie zaskoczona   w pośpiechu pakuje spinki, głos i kryształ całuje opalone słońcem czoło i spracowane ręce wymyka się świtem zanim mgła opadnie zupełnie ostatnio mało brakowało gdy jeden z kornwalijskich chłopców dostrzegł z plaży znikającą się w wodzie srebrnoniebieską płetwę
    • @Berenika97   Nika. czytam Twój odbiór i mam wrazenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, w którym wiersz przestaje być tekstem, a zaczyna być doświadczeniem. to "nie ma ciebie, więc nie ma mnie” brzmi u Ciebie jak    nie tyle brak, co jakas osobliwa forma pełni  istnienie które nie potrzebuje już nośnika. bardzo poruszyło mnie to Twoje odczytanie miłości jako energii bo ono odbiera jej ciężar gestu a zostawia czyste trwanie. i ten cień, który nie ma się gdzie położyć . pięknie uchwyciłaś jego bezdomnośsc. jakby rzeczywistość została rozpuszczona do tego stopnia, że nawet ślad nie ma już oparcia. Twoja puenta też jest mi bliska: że może zostaje nie tyle ktoś, co samo czucie, ostatnia zdolnosć, która nie wie już, do kogo należy. dziękuję Nika za tę interpretację bo ona nie zamyka wiersza, tylko otwiera w nim jeszcze jedną ciszę.
    • @LessLove   Nie :) nie piszemy dla Was tylko dla siebie:)  śliczny wiersz Nata :) Pozdrawiam!     
    • @LessLove  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Ja też nie :)   @Łukasz Wiesław Jasiński, @Rafael Marius,     
    • Ależ ja uwielbiam Twój awatarek!! Admin już jakoś ogarnął sytuację, bo zapisywanie chodzi lepiej.  Może coś wpłacę. Dofinansowywałem filmy robione przez "młodych filmowców" (małymi kwotami) to i tutaj mogę :-) Zdaje się właścicielem jest krakowski przedsiębiorca z Kazimierza... Wydaje mi się, że z branży elektrycznej. Serdecznie Pozdrawiam :-) ale nie obiecuję poprawy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...