Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tempo pulsu rozpina mi spinki w mankietach
Dyskretne spojrzenia luster niwelują co ludzkie
Rospuścił się lukrowany uśmiech
Uschły usta fałszem szminkowane
Przeminęło z wiatrem żałowanie .Grzechów że aż wstyd.
Trwonie czas ..
na zepsuty nastrój,fobie , melancholie,tone spokojnie.
nie da się pokorniej...
bieda aż piszczy Panie ,bieda!!!!!
wiersze na sprzedaż
Na makulature:
gazeta
poezja w kajetach
Brulion
Celine'i
na papier do dupy zamieniam kulture.
Tylko smutek .
Ile można łez nie połykać?
Do tego jestem mańkutem ,chadzam lewą stroną życia.
Jutro struję się bluszczem
Już czekam na krwotok.
Płacze gdy to pisze.
Jak Roland Topor.
Mrug.
Oko.

Opublikowano

Czego tu nie ma?
Ortografia, dysgrafia, motywy z landszaftów i aluzje nawet, nawet.
Jednego nie rozumiem: "Celine'i" - ??? (taka odmiana? spójnik łączny? a może chodzi o Celine - vide: Staszewski?).
[color=red]OKO[/color]
dyg
b

Opublikowano

to taki stylistyczny misz-masz, że aż się zatrzymałem i zastanowiłem, niestety, trudno mi uwierzyć w celowość takiej formy (biorąc pod uwagę poprzednie twory autora), a bardziej skłonny byłbym stawiać na niekontrolowany wpływ stanu emocjonalnego na pisanie
ale mogę się mylić, w związku z czym zaczekam na coś następnego
pozdr

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • szare konary  obdarowują świat zielenią  listki wynurzają się  z popękanej starości  spoglądają z podziwem  na skaczące ptaki  z przyjemnością  użyczają im cienia  cud   wiatr bawi się liśćmi  wśród promieni słońca  światło łamie się  w prześwitach  szuka śpiące pąki    zatroskana kora  patrzy  na kwitnące życie    wiele razy widziała tak ubrany maj   tuli gałązki z miłością    to jej dzieci  w różnych odcieniach zieleni dziś takie piękne  raduje się nimi    odejdą mokrą jesienią    5.2026 andrew   
    • @Alicja_Wysocka Ślicznie:-) Bardzo delikatnie o miłości. Pozdrawiam serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Berenika97 Myślę, że Pani interpretacja o „napływie” ludzi z miast do wsi trafia jeszcze bardziej do sedna problemu współczesnych ludzi. Od dziecka mieszkam na wsi więc pamiętam jeszcze czasy, gdzie wokół mnie byli tylko „swojscy” sąsiedzi. 20 lat później i już z każdej strony, jak grzyby po deszczu wyrosły nad wyraz schludne betony i pokazowe dzieła modernistycznej architektury. Więc można teraz i mnie linczować za nazwanie tych „cywilizowanych” prostakami, bowiem ile to się nie nasłuchałem jak tym nowym sąsiadom przeszkadza przysłowiowy „smród gówna” lub szczekanie psa czy śpiew koguta o 5 rano.   Aż trudno wtedy nie przytoczyć Wesela Wyspiańskiego oraz tej Inteligencji, która zachwyca się sielanką i spokojem od miast, kiedy tak na prawdę w tym temacie są równie nie do edukowani, co „buraki” w mieście.
    • @Andrzej P. Zajączkowski - dziękuję - 
    • Ten wiersz upił się własnymi słowami między wersami zatacza się wesoły popija dalej z butelki metafory podśpiewując rymami śmieje się na przekór autorowi który siedzi smutny trzeźwy nawet sam siebie poprawi upojony procentami napisz mnie mój wierszu niech role się odwrócą ja będę pełen humoru a ty myślą trzeźwą wiersz pomyślał zapalił papierosa napisałeś mnie z humorem lecz ja i ty — to ta sama osoba ja tylko słowem ty jesteś autorem życzę ci bądź pijany od szczęścia
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...