Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
lodziarka na czterech kołach
śpiewająca sopranem
może rozgrzać krew zimą
w pojemnikach ciała
jak ciepły dystrybutor
na energię dnia i nocy



alarm jak rozkoszny głos
przed w trakcie i po godzinach seksu
moment skojarzeń o grze
trzymania lizania wkładania lodów
które się strzepuje jak podróż
obejrzaną w późnej telewizji

to symbol hołd i hymn solidarności
o współczesnym kojarzeniu spraw
sprowadzanych do seksu oralnego


na ciałach ludzi polewa
o kolorze białym nie tylko jak śnieg
na którym stojąc
zesztywniałem zaskoczony
dźwiękiem z nie mojego gardła
przemawiającym tylko w lecie

tak myślałem do dzisiaj

*

lody teraz są wieloznaczne
nie tylko chłodnym deserem
o każdej porze hot-oral
na każdą okazję
Opublikowano

Bielaczku, nie wiem dlaczego jakiś znajomy
ten tekst mi się wydaje ;)
ciekawie wyszły Ci te dwuznaczności, przepełniłeś
wiersz pornografią - mocno, mocno. tak trzymać

nie mam zastrzeżeń co do wersyfikacji .
za zmianę treści się nie biorę, bo nie wiem jak :)

Łejeczka plusowo
buziaki śle :*

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




teraz nie wiem czy się nabijasz z tekstu w sposób estetyczny
bo przeczytałem komentarz pod wierszem pewnym tutaj w P i tutaj jakby takim samym tonem pojechałeś

ale mimo to dzięki za odwiedziny

bywaj

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...