Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czeka
z zadartym ku górze sercem
cierpliwie i czujnie
- kto zjawi się pierwszy

pan który obrzuci mięsem
strzępek bajki o biedzie i kości
sroka wystrychnięta
czy wiatr przeszywający

przez szparę pożera
sikorki wzrokiem
trochę śniegu spadło
do miski

jedynie łańcuch mruczy z daleka:
poszcze-kaj
posz-czekaj
po-szczekaj
zaszcze-kaj

Opublikowano

Dla mnie za mało w samej istocie - za dużo natomiast w samej treści, przeładowałeś; mało pola manewru.
Chociaż bardzo bym chciał to nie mogę powiedzieć, że mi się podoba - jest sympatycznie,
a dla mnie to nie wystarczy, co by powiedzieć, że wiersz jest dobry; myślę, że warto go jeszcze pod pióro wziąć;
co nieco wyrzucić, inaczej ująć, dać więcej manewru w słowie.

Pozdrówka ;)

Opublikowano

Tomku, coś ostatnio skąpy jesteś w słowa, nie obrażę się jak powiesz że nie podoba się albo dasz swoją wersję, robi sie mało ciekawie.
pozdrawiam ciepło!!!!
Weroniko,smutne jest pieskie życie, a dzisiaj "dzień kota", chyba wszyscy będziemy go obchodzić , he he, dzięki - pa!
Miłko, miłoże i tu zajrzałaś, połączyłam wersy,buźżźźź.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...