Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

moje ulice nie są już kamienne
- czasem udaje mi się różne kruszce
zamieniać na owoce

dzięki temu codziennie jestem
nową Ewą - kusząc samą siebie
i ukrytych Adamów

- w Raju widziano grzech
na moich ulicach - tylko jego
przyczynę

bezgranicznie wierzę Słowu - mimo to
moja przewrotność nie zna granic -
czasem podsuwam kęsy wężowi
- rzadko odmawia

w szarości miast i owoców
staram się opanować w sobie
pierwiastki Boga i węża

Opublikowano

witam witam wszystkich ;)

cassiel : się nie podoba? i tak bywa. biedne życie początkujących ;)

mea : gr. atakuj atakuj ;)

dziewuszko : dziękuję. za komentarz i dobre słowo. i to złe. dawno cie u mnie nie widziałam ;)

pozdrawiam
kal.

Opublikowano

Na plus jest na pewno (dla mnie) peel, jego postawa, że tak powiem, kusicielska :)
Aczkolwiek symbolika jest zbyt wyrazista, a przez to staje się płaska, ujemnie wpływa na treśc. Czasem lepiej coś zasugerowac, a nie wywalac tego wprost.
Tak więc rachunek wyszedłby ujemny, ale co tam...
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tak tak - za wizytę w warsztacie dziękowałam ;)
a i tu nie omieszkam - pozdrowić i ponownie podziękować ;)

pozdrawiam
kal.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a nie kusiła? zresztą - przewrotność, najzwyklejsza przewrotność ;)

za wizytę i słówko - dziękuję ;)

pozdrawiam
kal.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Po trosze pamięci wierszyków Franka K. o powiedzeniach     Rynna, co z mrozem oniemiała, zmieniła stan swój — kapie cała.   Odwilż w niej pisze na maszynie, na śliskim z lodu pergaminie:   Dzisiaj a niech to, nie wychodzę za mąż — telegram dawno w drodze.   Może, gdy przyjdzie deszcz ulewny, w porywie serca zryw królewny.   Pałac ozłoci Pac, na nowo, a rynna będzie w mchu — królową.         23.02. Dzień walki z depresją
    • Dziś jest ponoć dzień walki z depresją, w tym duchu czytałam. Ja naprawdę lubię Twoje wierszyki - niewierszyki, obecność osoby, która nie udaje nikogo.      Pozdrawiam :-)
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Wybór do poematu wersji epizodu pomiędzy cięciem miecza a gmeraniem przy dyszlu był raczej oczywisty :)   Trzeba przyznać, że Aleksandrowi nigdy nie brakowało pewności siebie, charakterystyczne dla ludzi, których bogowie kochają za bardzo :)   Pozdrawiam 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - masz racje  - trzeba dużo cierpliwości - miło że czytasz - dziękuję -                                                                                             Pzdr.serdecznie. Witaj - musi się udać - nadzieja pomoże  -                                                                              Pzdr.uśmiechem. Witam - cieszy mnie ze wiersz zatrzymał przemówił - dziękuję-                                                                                                                  Pzdr.                                                                                               Witaj - miło mi Adamie że się podobają - dzięki -                                                                                        Pzdr. @Andrzej P. Zajączkowski - @Rafael Marius - @iwonaroma - dziękuję - 
    • @Andrzej P. Zajączkowski - dzięki -   @Adam Zębala - dzięki - 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...