Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niczym mily szept, jakby ptakow spiew
Ty i ja i cicha w ciszy muzyka gra.
Ja tylko tego pragne i niczego wiecej,
wiec kochaj mnie, a ja bede kochac wiecznie.
I wiec ze nikt nas nie rozdzieli nawet chcby bardzo chcieli,
bo nasza milosc obronimy my
nasze wspulne marzenia i niespelnione sny.
Nasze zycie bedziemy garsciami brac!
I tak bedziemy trwac i trwac
jak w blednym kole zagubienia
w goracej temperatuze i bez sladu cienia.
Lecz choc nawet niewiem gdzie bysmy byli
i tak zawsze razem bedziemy zyli.
Nawet pod mostem,w kartonie
czy na dworcu, na peronie!
I jest cos czego nikt nam nie zabieze
to to ze kochamy sie bez granic i szczeze!

Opublikowano

no tylko się nad zmiłować
nad wami "miłościami"



rodzice albo i również pani od Polskiego jest dumna ze napisałaś coś takiego
to mi raczej pasuje na piosenkę dla "Domowego Przedszkola" serio pasowałby

jestem tak brutalny jak jest brutalny ten tekst

przykro mi że takie coś się piszę
piszę się

bywaj

Opublikowano

o matko, kolejny tekścik, chyba miałam rację, co do tych zbiżających się Walentynek, że źle wpływają na co niektóre osoby :/
. choć pewnie Twój chłopak byłby szcześliwy, że dla niego napisałaś taki tekst - ale chyba tylko on ;)

pozdrawiam i życzę powodzenia Espena Sway :)

Opublikowano

Jeszcze do niedawna zastanawiałem się dlaczego ludzie mają jakieś takie
niezdrowe uprzedzenia do wierszy rymowanych. Dzięki, teraz już wiem...

Pozdrawiam z owianej legendami "Częstochowy"

PS. PSZYNAJMNIEJ BŁENDY POPRAF, GDYSZ SAMA WIDZISZ, RZE RARZOM PO OCZAH!!!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma Podoba mi się ,że tytuł jest już początkiem wiersza i od razu wchodzimy na szczyt. Ale celem nie jest szczyt, ale droga do niego i jakże ważna faza schodzneia ze szytu, nawet trudniejsza. Fajnie opisałaś to na przykładzie oddechu, bo obie fazy są równoważne. Nie da się zostać na szczycie. To tylko chwila.
    • @APM a tak na marginesie… spróbujcie poleżeć tak 10 min. chociaż, zobaczycie jak się zmienia perspektywa, myślenie i czucie.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Polecam.
    • @Berenika97 Gratulacje, czuć głęboką znajomość praw biznesu:) Co do recenzji, znam temat:). M
    • @aniat. Fajne "widzimisię" i docenienie tego co się ma i co się może, o czym "często gęsto" zapominamy, a przecież może byc zawsze gorzej.
    • @Łukasz Jurczyk   Zapomnieliśmy o wielu rzeczach. Na szczęście nadal jest w nas zapis pokoleń. Tajemna biblioteka. Po latach odkrywamy proste prawdy. Nie niosą nic więcej, niż to, co wiedzieliśmy wcześniej, a co udało się zapomnieć.   @vioara stelelor   Peel to ja. Taki zwykły ja, żadne tam ego. Mądrość, czyli, wiedza jest niczym w porównaniu z byciem w nurcie życia całym sobą, bez żadnej wątpliwości, bycie człowiekiem naturalnym. Podczas gdy ja odgrywam role, bo jestem jak Kai, któremu wpadł do oka okruch z diabelskiego lustra, ona jest Gerdą. Ja jestem Adamem wygnanym z raju, bo poznałem znaczenie dobra i zła. Ona jest nadal jabłkiem. Nie lubię pracować, w ogrodzie czasami pomagam, bo bardzo kocham moją żonę. Robię to dla niej. Na szczęście nasz ogród z biegiem czasu stał się Tajemniczym Ogrodem i nie wymaga już tyle pracy. Wystarczy czuły dotyk, rozmowa z kwiatami. Nie trzeba już orać, ścinać i siać. Wystarczy być... zakochanym :)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Lepiej bym tego nie ujął. Amen.  Dziękuję Vioaro.   @Berenika97   Również podpisuję się pod komentarzem Vioary.  W klasztorach i ośrodkach zen jest powiedzenie: nie ma pracy - nie ma jedzenia. Ktoś inny mówił, że praca uszlachetnia. Z własnego doświadczenia wiem, że praca oczyszcza umysł. Dzięki niej przestajemy błądzić w metafizycznym błocie. Przypomniała mi się anegdota zen:  - Mistrzu czym jest zen? - pyta uczeń. - Kawałkiem psiej kupy na patyku - odpowiada mistrz. Jesteś przemiła. Nie uważam, żeby był to świetny wiersz. Raczej próba wyznania wiary. Nadal się uczę, ale to już wiesz. Na przykład ten fragment: Wiosna to pora na pracę w ogrodzie... nie spodziewałem się, że powie inaczej. To raczej proza pocięta na frazy. Zastanawiam się, czy to ma sens, czy raczej powinienem to zawoalować. Dodać metaforę, kilka ozdobników?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...