Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 77
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to aluzja do moich studiów? ja na te bazary nie chodzę.

skądże
ale spodziewam się, że gdybyś była na arabistyce, chwyciłabyś się słowa „bazar” w mojej wypowiedzi:P
po prostu sporo jest handlarzy z Afryki, po kolorze skóry wnioskuję, że raczej ze środkowej
a ty miałaś swahili ćwiczyć, nie bantu, o ile mnie pamięć nie myli
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to aluzja do moich studiów? ja na te bazary nie chodzę.

skądże
ale spodziewam się, że gdybyś była na arabistyce, chwyciłabyś się słowa „bazar” w mojej wypowiedzi:P
po prostu sporo jest handlarzy z Afryki, po kolorze skóry wnioskuję, że raczej ze środkowej
a ty miałaś swahili ćwiczyć, nie bantu, o ile mnie pamięć nie myli

Mój Drogi,
a swahili to do jakiej rodziny niby należy, hm?
Tak czy inaczej, swahili się nie uczę. Amharski mam:D (szlaczki::D).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nie będę rozpoczynać dyskusji na temat określeń "narzecze" i "język", jako że to ciężki spór (chcesz, notatki z językoznawstwa afrykańskiego mogę Ci przesłać /pocztą, nie mejlem/)

"i mało kto się nim posługuje"
Ta, w przeciwieństwie do amharskiego. Nawet nie wszyscy Etiopczycy nim mówią. Bardzo to przydatne. Swahili może w przyszłym roku, ale chyba raczej hausa wezmę (albo arabski, ale to może jeszcze za rok). Ale mam ambitne plany. Wspaniała jestem.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no, ciężki, za notatki dziękuję, oszaleć nie muszę koniecznie
precyzując swoją myśl — korzystałem ze skrótu, wedle którego swahili wymienia się osobno jako język (być może dlatego, że to mieszanka, a być może dlatego, że bywa urzędowy;)) a tych odmian, którymi się posługują ludy bantu to jest od cholery, więc nikt ich nie wymienia i faktycznie mówi się popularnie o narzeczach

etiopczyków jest całkiem sporo, nawet jeśli nie wszyscy mówią po amharsku, to jest szansa, że w sumie jest ich więcej niż mówiących po polsku, ale danych nie znam;)
ambicji ci odmówić nie można;)
jesteś, jesteś;)
ps
ja się za gitarę wziąłem:D więc też się rozwijam:P
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


no, ciężki, za notatki dziękuję, oszaleć nie muszę koniecznie
precyzując swoją myśl — korzystałem ze skrótu, wedle którego swahili wymienia się osobno jako język (być może dlatego, że to mieszanka, a być może dlatego, że bywa urzędowy;)) a tych odmian, którymi się posługują ludy bantu to jest od cholery, więc nikt ich nie wymienia i faktycznie mówi się popularnie o narzeczach

etiopczyków jest całkiem sporo, nawet jeśli nie wszyscy mówią po amharsku, to jest szansa, że w sumie jest ich więcej niż mówiących po polsku, ale danych nie znam;)
ambicji ci odmówić nie można;)
jesteś, jesteś;)

To akurat powinno być napisane z ogromną powagą.




No proszę, proszę...
Zaintrygowałeś mnie:D
Umiesz już coś?
Opublikowano

repertuar Sex Pistols już właściwie mógłbym grać:D
poza tym męcze maniakalnie kilka taktów z wish you were here
intro do one metalliki
i generalnie to od czego wszyscy chyba zaczynają, śmierdząca nirvana, coś tam kultu itp
do tego uparłem się grać na elektryku linie basową z różnych kawałków joy division
już nawet nie próbuję stroić tej gitary:D
no i palcówki oczywiście
:P

Opublikowano

panie vacker za przeproszeniem Nirvana nigdy nie była smierdząca...:) fakt faktem słuchaja jej "maniacy" muzyki alternatywnej w wieku 13 - 15 lat, ale to nie zmienia faktu, że płytą
"Incesticide" załatwili większość środowiska grung'owego w Seattle. Kobain mimo całej pośmiertnej komercjalizacji nie sprzedał się nigdy a co wyrabiał na gitarze to głowa mała. pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ale za to śmieszne historyjki opowiadasz przy piwie. O arystokracji i herbie np.:D:D:D

taaaa, nie bez kozery zostałem nazwany „Lol”
:D


Taaaa, ten skrót szczególnie pasuje do Ciebie, jeśli go rozwinąć jako "Lots Of Love":D
Opublikowano

a to pani jeszcze nie słyszała ? zresztą nie tylko na gitarze świetnie grał. był bardzo dobrym perkusistą, świetnym rysownikiem i co najwazniejsze miał bardzo charakterystyczny piękny krzyk!!!mówić "smierdząca nirvana" o kimś dla kogo muzyka i cała grung'owa ideoloia była wszystkim, może tylko jakiś kompletny ignorant tamtej sceny i tamtych czasów.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie, ale skoro tak pewnie napisał Pan" cowyrabiał na gitarze to głowa mała", sądziłam, że potrafi Pan wytłumaczyć, na czym to polega. Jestem rozczarowana.
Dawno, dawno temu słyszałam chyba wszystkie płyty Nirvany. Jakoś jednak nic mnie w niej nie pociąga.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Presję odczuwają ludzie ambitni, bądź tacy, którym jest narzucana, przez ambitnych rodziców, nauczycieli. Może pomagać, inspirować, a może też dołować i prowadzić do problemów psychicznych. Skoro odrzuciłeś, znaczyć może,  że miałeś dosyć i chciałeś żyć inaczej. Życie to sztuka wyboru. Życzę powodzenia.
    • Gdzie tak pędzisz człowieku? Spytał mnie raz Bóg. Świat cały chcesz zdobyć? Wszak żeś marny puch. Czy może dorównać chcesz Boskiej Istocie, W bogactwie, jedwabiach żyć, no i w złocie? O, Panie, ja tylko wypełniam Twą wolę, Wszak żyć mi kazałeś na tym "łez padole". Nie mogę ja przecież za życia być w raju, Pracować mi kazałeś, w trudzie, pocie i znoju. Więc pracuję ciężko, czynię ziemię poddaną, Wolę Twoją wypełniam, i wieczorem ,i rano. Głowy Ci nie zaprzątam, bom nie "ptak niebieski", Nie czekam też w celi.... opieki anielskiej. Wybacz, trochę rzadko śpiewam Ci "Hosanna", Lecz niestety pracuję od samego rana. Mam przecież rodzinę, a dzieci chcą jeść, O , wybacz mi Panie, że nie śpiewam "Cześć". Mógłbym kogoś "poprosić" i "z głowy" to mieć, Niech ktoś za mnie zaśpiewa "Hosanna" i "Cześć". Lecz, czy innych wypada odrywać od znoju, Nie, nie mogę przecież, niech będą w pokoju. Nie mogę zabierać ich czasu cennego, Muszą przecież pracować ... dla zbawienia swego. Nie wypada komuś dostarczać kłopotu, Że to szaty jedyną przyczyną ich potu. W niedzielę też nie mogę, nie wystarczy chcieć, Bo żona wciąż truje "no zabierz mnie gdzieś". Może kiedyś miał będę możliwości duże, Wybacz, ale to chyba...na emeryturze. Może której nocy przyśni mi się sen, Wszak duszy rozmową z Tobą Panie jest. Spraw, by sny miłe nawiedzały mnie, Koszmarów nie znoszę, proszę Panie Cię. O .... prochu nikczemny Pan na to mi rzecze, Być może dziś wezwę cię , przed swe oblicze. Jak zdążysz zaśpiewać i "Cześć" i "Hosanna", Twa dola nieszczęsna musi być i marna. Jak zechcesz tak zrobisz Panie, Boże mój, Tylko powiedz proszę, po co ten cały znój? Po co każesz mi ciągle tak walczyć o byt, gdy o raju straconym mogę tylko śnić? Mój Panie, jak każesz, pracuję w mozole, Cierpliwie jak widzisz wypełniam Twą wolę. Na pracę poświęcam życia swego czas, Choć są tacy co mówią o mnie.... głupi Jaś.
    • @violetta wiosna- najpiękniejszy czas:) 
    • @Berenika97 Świetne! Swego czasu studiowałem np. celtyckie klimaty. Skończyło się wierszem o druidach.   Bardzo lubię takie pisanie, a jak jeszcze jest ładnie zrymowane, to tym bardziej. Poza tym, są tutaj, nie wiem jak to powiedzieć, elementy poetyckiej tajemnicy. Bardzo mi się podoba.
    • To był czas gromu, z niebios uderzony, gdy niebo pękło pod biczem płomieni. Świat stanął nagle, blaskiem oślepiony, w huku uderzeń świt ziemię odmienił. Dąb wyrósł z wiary, porośnięty siłą, na szczytach wzgórz, gdzie srogie wichry gonią. To, co się w lęku przez wieki ukryło, trwa teraz mocno pod Peruna dłonią. Tu nie ma trwogi, co nie jest już męstwem, ani milczenia, co nie brzmi wyrokiem. On karze zdradę i włada zwycięstwem, patrząc na ziemię swym surowym okiem. Niechaj topory lśnią na skraju świata, gdzie sprawiedliwość wykuwa się w huku. On jest tym prawem, co narody splata, cięciwą napiętą na gwiezdnym łuku.   Perun w mitologii słowiańskiej to najwyższy bóg, władca niebios, piorunów, burz, wojny i sprawiedliwości. Jako gromowładca, utożsamiany z siłą i porządkiem, był jednym z najważniejszych bóstw, często przedstawianym z toporem. Jego symbolem był dąb (męskie drzewo życia). Obraz wygenerowany AI  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...