Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kobieta... zamknięta w domu bez słońca
Zamknięta w domu ze szkła na snieznej polanie
Zamknięta powietrzem i oddaniem
Kobieta samotna, kochająca bez szans na kochanie

Drzwi otwarte.... Nie ma dokąd pójść

Opublikowano

bez "..." w pierwszym wersie
bez "zamknięta" w drugim
literówki w "śnieżna"
czwarty wers zakonczyć na "kochająca"
resztę do piątego
tego domu też troche za dużo, wszak tytuł już mówi
no i ta pointa - niezgrabna, może coś by się dało z nią zrobić?
np. " Nie ma dokąd pójść przez otwarte drzwi" albo inaczej

co do treści: gdzieś ty chłopie wypatrzył taką bidulkę? ;)

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Panie Waldku, a kto powiedział,że samotnośc jest -be??? Samotnośc może byc piękna, twórcza, budująca - bo pieluchy i dom czasem nie pozwalają na filozofowanie...., a nawet na pisanie Pozdrawiam.
Opublikowano

ten wiersz to prawdziwa historia pewnej Kobiety
jest to smutny wiersz

a co do ostatniego wersu to nie zgodzę się z Panią Kaliną
być może jest ona niezgrabna ale oddaje cały sens
to nie o to chodzi że ona nie ma dokąd do kąd pójś przez otwarte drzwi
lecz pomimo tego że te drzwi nie są zaknięte ona nie może opuścić swojej szklanej pułapki

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Ja to koleś wale ciałem o podłogę  mam taką metafore od dawna w głowie że gdyby ktoś wparował do pokoju w którym się chował i zobaczył mnie jak bezsilna wola nie potrafi nad drzacym ciałem zapanować co w drgwwkach o parkiet uderza to bym im powiedział że tańczę brejkdensakmwtw przyniesie mi klonazepam na ratunek bo to brejkdensowanie to zwykle klamstwo co ukrywa prawde o padaczce i to nieraz w opcji ciała jak grandnmal ale z zachowanirm świadomości gdzie mówię wam bujam klejąc dwujki trójki wielokrotne jakbym był podpisanym przez eminema rapgodem  to jedy potrzebne choćby dziś tylko mi  wyżyć się by poczuć co we mnie tkwi you will say i hurt myself to check that (or if sorry for myenglish but polish is the language of poetry) my sins to whisper to screm what i did  ale ale ja wale cialem o podłogę ale wciąż nie trafiam glowa głową o parkiet o kant stołu na drodze a Ty autorze nje wal głową o parapet  ja to zrobię za ciebie dla ciebie oszczędzaj się 
    • @Wiechu J. K. Uciekam z sieci na przestrzeń nieokiełznaną i wracam z tym co tam odkryję. :) @Berenika97 Zaczęłam zauważać, że wirtual, jest dobry, ale odczuwania zmysłami mi nie zastąpi.  Bardzo brakuje bezpośredniego kontaktu. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie zdążyła... w bryle lodu... jest w człowieku coś takiego, że w jedną stronę jest szybko, w drugą czasami nie ma sposobu... Wiersz daje do myślenia.   Pozdrawiam :)
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Poet Ka   Podoba  i się  pomysł kompozycyjny - ogień jako klamra spinająca trzy przełomowe momenty życia bohaterki -  utratę domu, utratę ukochanego i niemal utratę ręki. Dzięki temu tekst nie jest zwykłą chronologiczną biografią, tylko czymś bardziej przemyślanym. Bardzo podoba mi się ton – ciepły, ironiczny, bez sentymentalizmu ("ta warszawianka z wysokim czołem", "Klara staniała").  A puenta z mężem ("teraz to już moja ręka") to jedno zdanie, które mówi więcej niż niejeden cały akapit o miłości. Tekst świetny.  Brzmi jak  osobista kronika rodzinna.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...