Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem gwiazdą porno. Niejedna mi zazdrości,
ale ja marzę o czymś więcej.

Gdybym tylko mogła mówić -
niejednemu zależałoby, żebym zamilkła.
Mogłabym wtedy opowiedzieć rzeczy,
o których po cichu śnią nie tylko filozofowie.
Zmianiałabym bieg historii. To dawniej,
bo teraz zostałabym gwiazdą tabloidu.

Gdybym tylko mogła pisać -
pisałabym erotyki najprzedniejsze.
Nikt by nie potrafił jak ja opisywać
zbliżeń i detali. Widok spomiędzy nóg
to jednak dobra perspektywa dla poety.
A gdybym nawet okazała się beztalenciem
mogłabym pisywać nie mniej ciekawe wspominki
"Opowieści spod spódnicy" - tytuł znakomity.

Pewnie dlatego ludzkość dzieli się na dwa obozy:
ci, co mają coś do ukrycia wynaleźli
samonośne pończochy.
A ci nieliczni ciekawscy marzyciele, którzy
prawdy się nie obawiają, rozmyslają nad tym
jak nauczyc podwiązkę mówić i pisać.

Opublikowano

No Panie Sceptic! Wie Pan dlaczego jestem zaszokowany? O wierszu już wyraziłem swoje mysli, ale te zmiany....? Nigdy nie spodziewałbym się!!! Gratuluję jeszcze raz i z tego powodu,że pisany przez Pana, a peel'em jest "gwiazda porno", dla niektórych to trudne przedsięwzięcie... Pozdrawiam.

Opublikowano

Hehe, do tego też chciałem nawiązać, ale nie było jak :) W ogóle cierpię ostatnio w na nadmiar skojarzeń i przez to moje wiersze są za długie jakby, i jakby się trochę kupy nie trzymały... Ale miło, że się podobają.

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Dziękuję za ten wiersz. Poczułem.  
    • Zanim światło popełniło siebie, nicość była doskonała. Nie czarna. Nie pusta. Bezbłędna. Milczenie nie było brakiem dźwięku - było pełnią bez potrzeby odbicia. Czas? Czas jest wiecznością która zaczęła się zużywać. Nieskończoność przegryzła się na sekundy. Pierwsze pęknięcie nie było wybuchem. Było wahaniem absolutu. Nicość spojrzała w siebie i zobaczyła zarys twarzy. Równowaga nie utrzymała się sama. Powstał Błąd. Nie słowo. Nie myśl. Rozszczelnienie. Z niego wyciekła przestrzeń. Skończoność - zmarszczka, której nie da się wygładzić. Z tej zmarszczki zapaliły się gwiazdy. Nie świecą. One się spalają, żeby trwać chwilę dłużej. Materia jest opóźnieniem rozpadu. Energia - jego przyspieszeniem. A potem otworzyło oczy coś, co nie powinno mieć oczu. Człowiek. Hipoteza sensu w świecie bez pytania. Przypadek, który nauczył się mówić "jestem” w próżni bez odpowiedzi. Patrzy w niebo. Niebo milczy, bo milczenie jest jego naturą, nie okrucieństwem. Oddycha. Ciało odmawia nicości posłuszeństwa. Kocha. Świadomość próbuje przeciec wolniej. Pisze, żeby w nieskończoności powstała rysa. Każde zdanie -  zakłócenie w idealnej ciszy. Każde "ja” - bunt pyłu, który zrozumiał, że spada. Wszechświat nie jest świątynią. Jest procesem. Światło komplikuje się, żeby dłużej umierać. A jednak w tej maszynie przemian pojawia się coś, czego nie przewidziała żadna stała. Czułość. Dwie skończoności uznają się za konieczne. I w tej sekundzie nicość traci symetrię. Cofa się nie o przestrzeń - o możliwość. To nie zbawia kosmosu. Ale zmienia jego rachunek. Jesteśmy jedynymi bogami, których stać na luksus umierania. Bo wieczność niczego nie ryzykuje. My - wszystko. Może więc Bóg nie jest początkiem. Może jest skutkiem. Drżeniem materii, która zbyt długo patrzyła w siebie. Jestem. Nie wiem. Świat we mnie spala się, bo tylko spalanie daje światło. Nie szukaj sensu w neuronach. Tam są reakcje, które nie wiedzą, że coś znaczą. Sens powstaje między jednym lękiem a drugim oddechem. Między dłońmi. Tam, gdzie dwie kruche formy zgadzają się umrzeć wzajemnie rozpoznane. I wtedy nicość musi się cofnąć. Nie dlatego, że przegrała. Dlatego, że po raz pierwszy nie jest sama.      
    • @Somalija tak, bo to piękna piosenka. jedna z najpiękniejszych piosenek o miłości... ale cóż...
    • @MIROSŁAW C.   O różnych sposobach życia i jednym sposobie odchodzenia. Kosmos łączy tych, którzy kiedyś dzieliło wszystko - płoty, tempo, wybory. Teraz czeka tylko gra w dwa ognie i metamorfoza.   Intrygujący wiersz. :) 
    • @andrew   Podoba mi się! :)    W Luwrze poznałem wartość sztuki. Dopiero przy NIEJ zrozumiałem, czym jest piękno.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...