Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A ta chata rozśpiewana
Zawsze była
Gdy jej radość
Żonka miła wypełniła
A gdy mężuś
Wracał rankiem
Raz pogodnym
To na schodach dla tej żonki
Zsunął spodnie
Bo mu pękła
Tuż przy pasku
Jakaś żyła
Więc mu żonka
Do tych spodni
Żyłę wszyła
I śpiewali
Pan bez spodni
Bardzo miło
Cóż miał zrobić
Gdy już w spodniach
Nic nie było
A żoneczka tez nie bardzo była rada
Więc zwróciła się o pomoc do sąsiada
Przyszedł sąsiad i też śpiewał
Bardzo miło
Ale zamiast żyły
Przyszedł z piłą
I w ten sposób to powstały
Cztery części
Lecz nie z wiersza
Ale z żyły co się w spodniach kręci.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Bądź moją kwintesencją…   Kochaj mnie. Kochaj me oczy. Do wody skacz w noc o północy. Zerwij ten kwiat, który rośnie w głębinach. Kochaj mnie. Kochaj…   Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Bądź moją esencją tęsknoty…   Kochaj mnie. Kochaj mój śpiew. Do wody skacz w noc o północy. Zostań tam — niech syreni śpiew wciągnie mnie. Kochaj mnie. Kochaj…   Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Bądź moim rymem…   Kochaj mnie. Kochaj mój sen. Do wody skacz w noc o północy. Uśpij mnie twoim mglistym wzrokiem. Kochaj mnie. Kochaj…   Bądź jak ja. Jak mój wiersz w środku. Odgadnij mój sens.   Kochaj mnie. Kochaj mój oddech. Do wody skacz w noc o północy. Bądź moim alertem sennym. I od złego strzeż mnie. Kochaj mnie. Kochaj…   Tylko kochaj mnie. Tylko mnie kochaj…  
    • @Łukasz Jurczyk   Czekałam na tego pana B. :) Jest to jeden z tych epilogów wyprawy, którym fascynował się mój kolega ze studiów i musiałam wysłuchać jego różnych interpretacji. :)   Wracając do Twojego poematu - to opowieść o człowieku, którego ambicje przerosły jego możliwości. Bessos to uzurpator o "wątłych barkach" , wykreował sobie rolę "Króla Królów" do której nie dorósł. Genialnie ukazujesz różnicę między formalnym zdobyciem władzy a jej realnym posiadaniem. Zdrada została przedstawiona jako proces, którego nie da się zatrzymać, gdy już raz się go uruchomi. Bessos zdradził Dariusza - jego rządy były oparte na wiarołomstwie („budował na piasku”). I to samo narzędzie, którym zdobył władzę, zostało użyte przeciwko niemu przez jego własnych ludzi.   Macedończycy nie traktowali Bessosa jak godnego przeciwnika. Oddali go w ręce tych, których wcześniej zdradził, pozwalając, by sprawiedliwość wymierzyły ofiary jego własnego spisku. Zostało po nim tylko imię, które brzmi pusto, „jak źle uderzony bęben” - to świetna metafora. Tak samo potraktowała go historia. Zanim doszło do samej egzekucji, Bessos musiał przejść przez serię upokorzeń. Rzeczywiście, źródła antyczne nie są zgodne, co do sposobu uśmiercenia Besossa. Może : Dwa giętkie drzewa, Rozrywają upokorzony cień, Karmiąc głodny piach.
    • Mnie chyba lepiej czyta się ten wiersz bez tej strofy:   biel flamandzkiej ściany w zapach podstawowych spraw ubrana byłam piękna u Vermeera   Mam wrażenie, że po jej usunięciu robi się bardziej skupiony i konkretny. Obrazy mocniej trzymają się siebie i nie ma momentu, który zatrzymuje ten ruch. Dla mnie działa wtedy trochę ciszej, ale zostawia większy pogłos.     Pozdrawiam serdecznie 
    • @Czarek Płatak mnie kiedyś burza złapała w drodze do domu  Byłam rowerem i ze strachu obcym ludziom na chatę się wbiłam  Mówię Panie ja się boję i przeczekam  Zjadłam kapuśniak wypiłam kawusię a od kilku lat pozdrawiamy się zza płotu jak tamtędy przejeżdżam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...