novak Opublikowano 30 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Dzień dobry, Tomku, wyobraź sobie, wracam ostatnio (28.12.05) z naszej Suwalszczyzny do Warszawy, przejeżdżam przez miasto Mojego Pierwszego Nauczyciela Poetyki i widzę dziwnie znajomą osobę. Jest godzina 14:57 - przez kilkanaście sekund moje oczy wpatrują się (z pobłyskiem uśmiechu) w tę twarz, jak zawsze, pokrytą jasnym zarostem. Potem On znika... Potem ja - ok. 20 tego samego dnia - oglądam inną znajomą twarz. Ta jest jednak (paradoksalnie) zupełnie obca, nieludzka, schowana gdzieś pod makijażem świateł: ponabijanych na czarne pale sygnalizatorów, świateł reklam i ozdób (no tak, to przecież święta). Strupieszała cera metalicznego śniegu i włosy, włosy odartych gałęzi, które naiwne topornie wyciosane, Rosyjskie Ramię chce nakryć (chyba po coś) sinawym kapeluszem (przesłuchiwanego trzecią już noc) nieba - witają mnie. Witają mnie w moim mieście... pozdrawiam Paweł
adam sangreal Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Po zaskakującym tytule, jakże zaskakująca treść. Mnie się to w ogóle nie podobało. Nie zobaczyłem w tym żadnego sensu. Pozdrawiam.
Marcin Gałkowski Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 może i jest w tym jakiś głębszy sens, ale ja nie jestem w stanie go znaleźć. jedna uwaga: 'tą twarz' = 'TĘ twarz'. Ja wiem, że ponoć dwie formy są poprawne, ale jak na razie tylko w mowie. Póki co, trzymajmy się więc przy pisaniu 'tę'. pozdr
Sanestis_Hombre Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 przeczytałem trzy razy. To chyba bardziej próba niż konkretny tekst, więc powstrzymam się od oceny. Co do warsztatu to raczej nie mam zastrzeżeń. No może jednak coś powiem - tekst jakiś taki dziwny, mnie nie ujął w żaden sposób. pozdr!
novak Opublikowano 30 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jeśli wolno zapytać, to o jaki sens (rozumiem, że GŁĄBszy), Panu, chodzi? szczerze mówiąc, ten teks wogóle mi się nie podoba, a wkleiłem go tu tylko dlatego, że jest to przawdziwy list (imejl właściwie), który system odrzucił - adres odbiorcy się zestarzał, może nawet umarł...
novak Opublikowano 30 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. drugie pukanie, a w domku nie ma Sensu. Pan Sens kazał powiedzieć, że śpi, czy coś innego zmyślić, gdyby przyszli wierzyciele, gdyby przyszli chłopcy od rur, archeolodzy, psycholodzy, nurcy (Ci zawsze chcą GŁĄbiej i GŁĄbiej). Tytus, Romek i Atomek też chcieli głębiej i co? i co?Kryształy ich zaatakowały... uwaga Pana dotycząca zaimka - słuszna i uwzględniona. pozdrawiam novak
novak Opublikowano 30 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie rozumiem: dlaczego próba? czy w tytule powinienem napisać, "bardzo krótki, nie majacy głębszego sensu list" to nie powieść w listach, to nie powieść, to nie opowiadanie, to COŚ dziękauję za pozytywną ocenę warsztatu, ale, jeśli można zapytać, czym charakteryzuje się warsztat bez zarzutu. ja wiem, że muszą być jakieś kryteria, żeby powiedzieć "to nie jest haiku", co wiec się składa na ten mój dobry warsztat? pytanie nie jest podchwytliwe, ja po prostu się uczę i proszę o wskazówki z góry dziękuję novak
adam sangreal Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Sens - jakieś światełko w tunelu, cokolwiek co sprawi, że moja jakże głęboko ograniczona wyobraźnia pojmie to, co stworzyłeś. Jeśli ci się nie podoba, to po jasne trąby anielskie wkleiłeś to tu?? A systemowi to ja się wcale nie dziwie. Pewnie wziął to za jakiegoś wirusa, który chce zniszczyć WWW. Pozdrawiam.
novak Opublikowano 30 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ŚWIATEŁKA to na przykład: patriotyzm, miłość nieszczęśliwa (a jakże!), przyjaźń, katarzis, odkrycie metafizycznego (drugiego) dna rzeczywistości, moje miasto nocą, drugie serce ojca, witaj kociaku, miaałłł, -nie kochasz mnie,-nie, nie kocham:), samobójstwo, sosnowiec city, wycieczka do farsz-awy, jakieś inne DUSZNE (2005-04-06 22:31:48) tematy ja tam lubię nakolanne pięciominutówki, wychowało mnie Echo Miasta i Metro, czegóż oczekiwać po takim Barbarzyńcy pozdrawiam
Sanestis_Hombre Opublikowano 30 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Grudnia 2005 próba - ponieważ ni to miniaturka ni to inna rzecz (mejl? to może ja będę wklejał swoje sms;) w tytule możesz pisać co chcesz. dzięki Bogu nie jest to powieść epistolarna, na pewno bym wtedy nie przeczytał (ze względu na długość takowych utworów) czym się charakteryzuje warsztat? - dobre pytanie - nie ma jakiejś definicji. Są pewne wyznaczniki pozwalające odróżnić grafomana od pisarza. Na warsztat składa się: sposób pisania - styl, wykorzystywana frazeologia, poprawność ortograficzna, bogactwo języka, celowość użycia sformułowań, świadome czerpanie i nawiązywanie do różnych tekstów kultury itp itd. lista jest długa i wiele na niej pozycji decydujących o jakości warsztatu (na forum jest to pojęcie w pewnym stopniu umowne pojęcie) p.s. Z. Herbert "Barbarzyńca w ogrodzie" - warto przeczytać a propos tego barbarzyńskiego wtargnięcia. cwanie się bronisz - taka dialektyczna metoda - tak trzymać;) czekam na kolejne teksty
Piotr Rutkowski Opublikowano 1 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2006 Zajeżdza mi tu Verlainem i Raimbaud , mam nadzieję , że się mylę.
Julia Jonek Opublikowano 8 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Stycznia 2006 kompletnie nie ogarnęłam. jak dla mnie dużo za dużo nawiasów, które używane zbyt często - ze smaczku przeobraziły się w irytującą manierę. pzdr.
novak Opublikowano 11 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. vitam a gdyby zawiasy, zastąpić myślnikami, albo tak przecinkami popstrzyć trochę, albo jeszcze inaczej konstruować zdania - zamiast zdań wielokrotnie złożonych, zdania bardzo wielokrotnie złożone lub prościutkie - taki nagusieńkie podmiecenie (to zamiast, zbyt długich na standardy dzisiejszej prozy, podmiotu i orzeczenia) - przeklety nawias, no znów mi to zrobił, no taka "Czarna rękawiczka"... a ja ulegam i co? nagusieńki na klatce, a ludziska się Pani gapią, oj się gapią... zamiast prozę pisać to oni telewizor i telewizor, a jak któś w ich nawias - to oni go w mordę! a jak oni w czyjś przytulny, dwupokojowy nawias - to od razu, to pierwsi nawet buciorów na dzień dobry - z błota nie otrząsną. a ja co? zbieram ten grząski pramateriał człowieków i lepię takie kule... nastawiam tego na półce, a jak już się zbierze, że nogą już ani, ani to wysyłam na fora - a co! fora ze dwora, tyle, że tam też tyle błocka (dworzanie wszyscy w końcu) pozdrviam
novak Opublikowano 11 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Verłainem i Raimbaudem człeku Ci zajeżdża? to ja mam propozycję - napisz list czasem, albo porządnego meila z podrózy do kogoś kogo darzysz szacunkiem i wyjdzie Ci to, co ja tu zamieściłem... po przeczytaniu Twojego komentarza, od razu przypomniał mi się począteczek "Widokówki..." Barańczaka granej jakoś na przełomie listopada i grudnia w Pałacu Kazimierzowskim (dobrych aktorów ma ten Warszawski:) jinteligencja! i takich dwóch Panów w zielonych, nienagannie pogniecionych i brudnych uniformach wwożacych zielonego konia trojańskiego MPO pozdraviam
novak Opublikowano 11 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a Pan ma wadę wy-pisania: befcelnosc, fepiać ssię o nafiasy, pfeftań fłowieku. i taka uwaga - jeśli wy nie-ludzie, to mam w końcu dowód na istnienie innej inteligentnej (może nie koniecznie wyższej) cywilizacji - nawiązaliście ze mną kontakt, och jak się cieszę i wybaczam Wam, Nieludzie, że wasze komputery nie mają czcionki polskiej jeszcze:)
Jan Nowacki-Snow Opublikowano 11 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Stycznia 2006 spodziewales sie najprawdopodobniej pochwal typu: niesamowite, glebokie, pelne liryzmu, wielowarstwowe?? to sie ich ku*** nie doczekasz kosmito zatrudnij sie novak na poczcie gdyz tam jest miejsce na twoja "tworczosc" i nie przekrecaj slow innych nie podobalo sie jak hój sazatansko!
novak Opublikowano 13 Stycznia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Snołi, zapewne słyszał Pan o podziale ludzi na TY-CI-ch i normalnych? ludzie TY-CI, są bardzo prości, ich język cechuje urokliwa nieskomplikowaność składniowa (i niewielkie nasycenie myślą); zdania zaczynają albo (konstrukcja I typu): Ty...+ inwektywy (zazwyczaj jest to równoważnik zdania - orzeczenia potrzebne im są do drugiego typu konstrukcji) ewentualnie: Ja CI + inwektywa + czasownik nazywający czynności zwiazane z postrzeganiem wzrokowym (przeważnie POKAŻĘ) (tu często w postaci parenetycznej nastąpić może konstrukcja pierwszego typu) przykład rozwiniętej:) konstrukcji typu drugiego: Ja CI, TY+inwektywa, pokażę. Ich cała inwencja językowa, bardzo często skanalizowana (dosłownie) w poszukiwania słowotwórcze, wybucha w obfitości inwektyw. to taka niewinna dygresyjka:) masz racje to obrzydliwe, gdy ktoś przekręca wypowiedzi innych, dlatego chciałbym napisać w Twoim imieniu przeprosiny: "spodziewałem się najprawdopodobniej pochwał typu: niesamowite, głębokie, pełne liryzmu, wielowarstwowe?? to się ich ku-ku-ku (w domu p. Kornflejksa zegar z kukułką właśnie wyharczał 3)* nie doczekałem, kosmito zatrudnię sie, (masz rację)* novak, na poczcie, gdyż tam jest miejsce na moją "twórczość" i nie przekrecam słów innych nie podobało się (podpisano)* jak hój" Jan Nowacki-Snow *wtrącenia w nawiasie to wskazówki dla osób niezaangażowanych w nasz (Pana Kornfejksa i novaka) PSYjacielski dialog
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się