Dominika Skurzok Opublikowano 26 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2005 jego ramiona niebieskie oplotły ją jak wstążki będące przybraniem róży na skronie nałożył jej wianek wart więcej niż złoty diadem dłonią delikatną gładził jej półżywe policzki ciesząc się chwilami z nią spędzonymi jak bukietami kolorowych kwiatów barwiły monotonię codzienności uśmiechnięty patrzał na nią twarz jej była blada i pomarszczona usta sino-purpurowe lekko drgały jak gdyby chciały coś wymówić w końcu wymamrotała: „odejdź - nie trać czasu” wiedział że gdyby odszedł straciłby wiele więcej dusza jej uniosła się ponad ciało i samobójczym ruchem zasunęła powieki przeniknąwszy w głąb jego serca zamieszkała tam na zawsze
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się