Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 22 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 - ale piździ – mówię w deszcz z ukosa jest noc, jestem na ławce sam jak przymrozek przywołuję się do porządku tracę ciepło przez głowę nogi mokre od alkoholu bezsilnego na taki wiatr - piździ w mieście Oborniki nie mam pretensji do przyjaciół - bawiliśmy się ostro jedna dziewczyna... potem wisiała za parapetem jak ostatni autobus byłem elokwentny, oczytany, obyty, dowcipny, wolny znałem najnowsze myki - to naprawdę nie ich wina że nie rozpoznali więc trąbię: jestem ze wsi
Piotr Sanocki Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 A jednak poezja istnieje. Jak się należy, to i na dobrym miejscu. Bardzo dobrze. Mimo poszarpanej forny, dobrze się czyta. Ludzie nie do końca rozumieją - uczucia godzi się pod krawatem, stare dzieje pod ziemią. Pozdrawiam serdecznie
Klaudiusz Opublikowano 22 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2005 hahahaha /nobel (za "piździ" :) )
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 23 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Grudnia 2005 Dzięki Klaudiuszu P.S. : Bardzo dobrze? A co to, szkoła? Coś mi tu pachnie, że jest pan nauczycielem. Może nawet moje dzieci uczy.. Cieszę się, że się podobało
Mariusz Kos Opublikowano 26 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2005 niesamowite.przeczytałem a jakbym to przeżył.zachowam sobie ten wiersz.
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 26 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Grudnia 2005 Dzięki Mariuszu. Zachowam sobie Twoje zdanie - pociesza mnie.
Dorma Opublikowano 29 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2005 Jak miło choć przez chwilę poczuć "starą" atmoswerę.. Pięknie.. Cieszę się, że wpadłam na chwilę, dla takich wierszy warto
Ona_Kot Opublikowano 29 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2005 dobre, ale coś tam można tuningować (tak się mówi)? hehehe pozdrawiam
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 29 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Grudnia 2005 albo upgrejtowac
Włodzimierz_Janusiewicz Opublikowano 8 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2007 - ale piździ – mówię w deszcz z ukosa - piździ w mieście Oborniki jest noc, na ławce sam jak przymrozek przywołuję się do porządku tracę ciepło przez głowę nogi mokre od alkoholu bezsilnego na taki wiatr - piździ w mieście Oborniki nie mam pretensji do przyjaciół - bawiliśmy się ostro jedna dziewczyna... potem wisiała za parapetem jak ostatni autobus byłem elokwentny, oczytany, obyty, czysty, dowcipny, wolny znałem najnowsze myki - to naprawdę nie ich wina że nie rozpoznali więc trąbię: jestem ze wsi
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się