Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nabita na pal krzy-czy
jęczy
resztkami sił
galopuje serce

pierwsza krew
obficie spływa
w dół ud ał!
boli
za pierwszym zawsze

za drugim była już w niebie
ustami połknęła czubek
boga tego
na rzecz on ego
jej mamy
przechlapane
po wiedziała po

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dzięki za wizytę, miło mi jestem już rozpoznawany od strony formy
a po drugie to fakt że ten twór jest jak na moje rozwlekłe prace krótki
jeszcze raz dzięki za dwiedzinki

nisko się kłaniam i pozdrawiam
Opublikowano

Jak to miło czasem napisac - to jest to...
Krótko się czytało, ale nic dodac, nic ując. A dobre jest to, że każdy Twój wiersz jest inny, nie popadasz w kanon. Zresztą mieliśmy juz przyjemnośc o tym dyskutowac.
Ja zostawiam dużego plusa i serdeczne pozdrowienia.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




a dziękuję, dziękuję
brak jednolitego stylu może tylko świadczyć o mojej grafomańskiej drodzę "pisarza"
sam się sobie dziwię bo ostatnio to wychodzą mi różne rzeczy od takiej lingwistycznej zabawy przez zupełnie białe ściany po świszczące pieśni rymem
nie wiem może się kiedyś ukształtuję, lub będę błądził i pisał w wielu kierónkach na raz
jak na razie świetnie się bawię pisząc i niech tak chyba pozostanie

nisko się kłaniam i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiersz dla mnie jest o zabarwieniu mocno seksualnym. Czy mozna mieć wyrzuty z odebrania komuś dziewictwa? Nie jest ważne czy traci się je z bogatym narzeczonym własnej matki czy z kolegą z klasy? Kto tu ma wyrzuty:on czy ona? Sprytny kamuflaż.Gratuluję!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Wiersz dla mnie jest o zabarwieniu mocno seksualnym. Czy mozna mieć wyrzuty z odebrania komuś dziewictwa? Nie jest ważne czy traci się je z bogatym narzeczonym własnej matki czy z kolegą z klasy? Kto tu ma wyrzuty:on czy ona? Sprytny kamuflaż.Gratuluję!


z treści może wynikać że ona ma wyrzuty, może mieć on i może mieć również matka
interpretację pozostawiam dla czytelnika aby sam na podstawie własnego sumienia zbudował sobie zakończenie
dzięki za wizytę
nisko sie kłaniam i pozdrawiam
Opublikowano

Panie Macieju, z perspektywy napisania tego wiersza niech pan powróci do mojego "erotyku" i odniesie się do tzw. walorów estetycznych, o których pan pisał??? Nie bardzo ten komentarz zrozumiałem. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zabawa z krzy, miała odzwierciedlać urwany oddech, przechodzący z spazmatycznych jęków w krzyk stąd to krzy- urwane celowo
enteroza zaawansowana, z tym sie zgodzę bo celowo przeenterowywuje takie teksty, pojedyńcze słowa mają dużo większe znaczenie

dzięki za komentarz nisko się kłaniam i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kólko adoracji, heh dobre, ale weź pod uwagę, że Pan Krzywak i Pani Stanisława udzielają się dość znacznie na stronie, i to że ktoś pisze dużo komentarzy innym ma świadczyć o jakiś adoracjach, nie sądzę, a to że wolę czytać wiersze Pana Krzywaka od innych to już tylko moje upodobanie, więc pisanie takich postów jest dla mnie jak rzucaniem grochem w ścianę
dzięki za komentarz "wiersza"
Opublikowano

Macieju

tematyka wiersza nie oklepana i nawet zabawna (jeśli to tak można ująć)
ale sam wiersz nie jest dobry.
słaba forma, natłok czasownikowy i poślizg rytmiczny.
raczej na nie jestem.

pozdrawiam
Lucyna

ps. proszę sie nie obrazić ale kółka adoracji wszędzie są.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


się zgadzam
i jeszcze z Lucyną - Letnią sukienką
to jest słaby tekst - bo (między innymi)
zatracony w zabawach lingwistycznych
czas trochę wyrosnąć

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie mówisz prawdy  stając się opowieścią  o innej opowieści więc to już nie ja nie wtedy cierpliwie nawlekam obrazy   niteczko zwiewna zostawisz mi szary szum do snu zapatrzenie w punkt  przez który sączy się czas    
    • A nadmiar bezy? Zebra im dana
    • @Waldemar_Talar_Talar Waldemarze, Ty żyjesz, zdaje się, na tym świecie parę lat i trochę już widziałeś. Ujmuje mnie osobisty ton, u Ciebie w ogóle trudno odnaleźć fałszywe nuty, ale czasem jesteś naiwny jak dziecko. Ty jesteś elektorat. Z elektoratem rozmawia się raz na cztery lata i mówi się elektoratowi co ten chce usłyszeć, a później trzeba tak sterować żeby słupki były przyzwoite do kolejnych wyborów. To jest w skrócie polityka. Jeśli pragniesz etyki w polityce, odpowiedzialności za słowo itd., to czytaj Platona i nie oglądaj telewizji.
    • dzień dobry dniu może będziesz dobry jeśli policzę liczbą oddechów na godzinę    dzień dobry dniu bądź cichy jak ja  chciałbym być
    • Śniłem dziś że jestem płomykiem znicza, Upamiętniającym poległego przed laty partyzanta, Tlącym się w cieniu brzozowego krzyża, Smaganym wciąż przez zimny wiatr,   A choć wkoło sroga dotkliwa zima, Naokoło mroźna noc głucha, Jedynie nikły srebrzystego księżyca blask, Tańczy na wielkich śniegu połaciach,   Na oszronionej partyzanckiej mogile, W mroku nocy migocąc samotnie, Głośno krzyczę o należną mu pamięć, Choć wkoło tylko śnieżne zawieje,   Lecz może tej nocy mój krzyk, Posłyszą choć duchy przeszłości, By opowiedzieć o ciężkiej doli, Setek i tysięcy partyzantów niezłomnych…   I znad oszronionych partyzanckich mogił, Poniesie się cichy szept historii, O czynach ich bohaterskich chwalebnych, O Honorze nigdy nie zatartym…   Niekiedy kilku braci partyzantów, Wszyscy rodem z jednego domu Brało na siebie partyzanckiego życia trud, Gdy zawezwało ich poczucie obowiązku,   Pozostawili rodzinne swe domy, By trudom partyzanckiego życia czoła stawić, Choć długimi nieprzespanymi nocami, Wypłakiwały oczy za nimi ich matki…   Gdy tylko bladym świtem, Skrzące gwiazdki na niebie, Gasły jedna po drugiej, Oni swe karabiny brali w dłonie,   Z rozległych lasów i nieprzebranych borów, Gdy padał rozkaz do ataku, Młodzi partyzanci wyruszali w bój, Choć nieobce im było uczucie strachu…   Choć rozległe lasy i bory, Wielkie czapy śniegu pokryły, Oni niewzruszenie na posterunku wciąż trwali, Mimo siarczystych mrozów Ojczyźnie swej wierni,   Przemarznięci, zziębnięci partyzanci, Dotkliwym chłodem przeszyci, Zmuszeni w leśnych bunkrach się kryć, W milczeniu znosili losu przeciwności,   Nad dogasającym z wolna ogniskiem, Ogrzewając w kilku zziębnięte dłonie, Przemarznięte gwałtownie pocierając o siebie, Z ust wdmuchiwali w nie parę…   Pamiętający kampanię wrześniową pistolet, Często był największym ich skarbem, Ostatnimi nabojami uzupełniając magazynek, Strzegł go każdy jak oka w głowie,   Często zdobyczny trzonkowy granat, Nikłą jedynie nadzieję dawał, Na zadanie okupantowi dotkliwych strat W kolejnych zasadzkach i potyczkach…   Nie straszne im były najsroższe zimy, Wszystkie najcięższe wyrzeczenia i trudy Z godnością w milczeniu wytrwale znosili, Trwając na przekór okrutnemu losowi,   A rozłożyste drzewa oszronione, Widząc ich smutek i niedolę, Choćby najcichszym nawet szumem, Pociechy zimą nie mogły im nieść…   I tysiącami niezłomni partyzanci, W walce o naszą wolność polegli, Choć często mizernie uzbrojeni, Do walki z okupantem zawsze gotowi…   Dziś gdy ognia płomyki, Tańczą nam wesoło w kominkach ceglanych, Sypiąc niekiedy złote iskierki, Cieszące tak oczy roześmianych dzieci,   Unosząc kubek gorącej herbaty, Pobiegnijmy swymi myślami, Ku tamtym partyzantom niestrudzonym, Zmuszonym w rozległych borach cierpieć srogie zimy…   I za dusze partyzantów zapomnianych, Których często nie znamy nazwisk, Którzy grobów nie mają własnych, W skupieniu i w ciszy gorąco się pomódlmy...      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...