Przedwieczorny Opublikowano 18 Grudnia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2005 Kiedy Wieczór nadejdzie, Ten wyśniony, wymarzony. Spokój spłynie na nas, Jak cisza, jak puch. Nos do szyby przytkniemy. Od dzieciństwa nawykli Wypatrywać tej pierwszej Wśród gwiazd. A po domu zapachy A po domu nastroje Niech się snują jak sen. Jak choinka się skrzą. Jak dziecięce pragnienia Jak dorosłe nadzieje Że dziś właśnie Spełni się cud. I cud spełni się dzisiaj W ten zimowy, i Święty Pełen blasków, radości , Wieczór co jest jak sen. Nieśmy w sercach ten Wieczór, Podarujmy go bliskim jak dar. Dajmy też go tym wszystkim Których zechciał zesłać nam Bóg. Przyjaciołom, sąsiadom, Kwiaciareczce na rynku, Co sprzedała Ci kwiaty Dla żony. Panu z kiosku, i tej Pani z przystanku. Co nerwowo tak Czeka na PKS Nieśmy w sercach ten Wieczór, Jak dar co rozdać go mamy A wystarczyć nam musi na rok Do następnych Wesołych Świąt.
Agnieszka Szewczykowska Opublikowano 18 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2005 jak na koledę, to słówa dobre, podobaja mi się, pasują, ale jeżeli utwór miałby byc śpiewany, to radzę w kilku zwrotkach ustalic rytm, bo pierwsze są ok, ale potem się zgubiłeś. ogólnie jest dobrze, pozdrawiam :)
Tali Maciej Opublikowano 18 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2005 strasznie przegadane i przeslodzone, po pierwszych słowach można się spodziewać co będzie w natępnych, tekst jest przewidywalny, a obraz który zbudowaleś wygląda jak z reklamwki świątecznej średnio się bawiłem czytając, można by rzec że się nudziłem, ale to tylko moje spojrzenie na temat nisko się kłaniam i pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 18 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2005 Ładne, ale na poziomie szkolnym. Nie zachwyca mnie coś takiego. Ot, po prostu. Pozdrawiam.
Anna Kowalczyk Opublikowano 18 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2005 dla mnie zbyt naiwne /chyba wynudziłam się jak T.M./ pozdr.
jacek_sojan Opublikowano 19 Grudnia 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Grudnia 2005 zbożnymi intencjami sztuki się nie robi, tekst bez warsztatu leje się jak deszczówka z rynny /a powinna na głowę autora/ zbyt rozpaloną, więc może aspirynka?
Leszek Baliński Opublikowano 28 Stycznia 2006 Zgłoś Opublikowano 28 Stycznia 2006 Moim zdaniem wcale to nie jest takie beznadziejne (odnoszę się do poprzedniego kmentarza). Gdyby jeszcze się trochę rymowało, to byłby uroczy wierszyk o Bożym Narodzeniu ;). Wydaje mi się, że utwór z założenia nie był skierowany do bardzo wymagającego odbiorcy. Stąd wynika jego prostota. Serdecznie Pozdrawiam i życzę wielu kolejnych, udanych wierszy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się