Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skrzyżowane ręce na Twych nagich piersiach
Nie bój się zaopiekuje się Tobą, będę trzymał w objęciach
Piękny uśmiech na Twej twarzy
Tak możesz mi zaufać bez żadnej zmazy

Spodnie okrywające Twe nogi kuszące
Wiesz, że nie zrobię nic, co raniące
Bose stopy wieńczące Twoja cudność
Usunę każdy kamień na Twojej drodze
By kolejne kroki sprawiały Ci radość

Leżysz skulona pół-boża pół-człowiecza
Jesteś darem dla mnie wiecznego spoglądacza
Zachwycającego się kunsztem Twego rzeźbiarza
Niech tylko miłość zawsze Cię tak obnaża

Spij spokojnie me Piękno delikatne
A jutro, znów Cię podziwiać zacznę

Opublikowano

Rafale przeczytaj to sobie jeszcze kilka razy i zastanów sę co jest nie tak, czytaj fraza po frazie na głos,
jeśli już rymujesz to rób to w taki sposób aby rym był konsekwentny, aby rytm się nie gubił co strofe

no i proszę co chciałeś wyrazić przez słowa "zmazy" "spoglądacza"

do łez rozbawiła mnie fraza "śpij spokojnie me piękno delikatne"

tekst jest straszny, jest postokroć przegadany, ani treść a już tym bardziej forma
nie tym razem

nisko się kłaniam i pozdrawiam

Opublikowano

nie, nie - jeszcze raz nie.
po pierwsze - rymy są niedokładne (nie mówiąc już o rytmie), nie możesz wprowadzać w strofie pełnej rymów jednego wersu 'białego'. poza tym w każdej strofie multum zaimków : twój, twe itp. popracuj nad tym.
albo nie. nie pracuj. tylko napisz coś innego ;)

pozdrawiam
kal.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To wiersz o domu, który nie ma adresu. O miejscu, gdzie można oddychać spokojnie, być blisko bez zmęczenia i pozwolić sobie na słabość. O przestrzeni, która staje się bezpieczna dopiero wtedy, gdy wolno w niej płakać — bez lęku, że ktoś odejdzie.
    • @APM wiara przekazuje że raczej coś jest niż nie ma
    • Na strychu, gdzie kurz tańczył z sennym cieniem, Odnaleźliśmy księgę, co pachniała jesiennie. Miała strony z pergaminu, w twardej, czarnej oprawie, Zapisane pismem dziwnym, niczym znaki na trawie.   Nikt z nas dotąd nie widział podobnego pisania, Ani w starych inkunabułach, ani w szkolnych czytaniach. Pełne było symboli, kropek, kresek, zakrętasów, Które niosły opowieść z pradawnych już czasów.   Siedzieliśmy wokół stołu, lampa rzucała blaski, Próbując rozszyfrować te hieroglifów maski. Szło nam opornie, lecz z każdą nową stroną, Czułem, że tajemnica zostanie tu zgłębioną.   Ostatnia strona była pusta, z wyjątkiem linijki: "Gdy zrozumiesz słowo, poznasz wszystkie wyniki." Myśleliśmy, że to zagadka, jakiś szyfr skomplikowany, Lecz to był instruktaż, precyzyjnie napisany.   Lecz to nie była książka o magii czy skarbach, Ani o dawnych królach, ani o bitew żeglarzach. To był spis treści nas, opis naszych dni, Przeszłość, teraźniejszość i sny.   A słowo kluczowe, co tak długo szukaliśmy, Było w tytule: "Życie", którym oddychaliśmy. Księga była lustrem. Zamiast liter, lśniła pustka. Odkryliśmy, że wiersz ten piszemy my, usta w usta.
    • Jeden z poczytnych portali:  informacja o nalotach  na obiekty cywilne w Ukrainie. Tuż obok - reklama firanek .   A gdyby tak promocję  artykułów służących  do wystroju wnętrz umieścić w sąsiedztwie  plotek o romansie celebrytów  z telewizji śniadaniowej?   Fakt, że na zgliszczach.  Fakt, że pod obstrzałem.    Ale oni przynajmniej się urządzają.          
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...