Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

daj mi serce bursztynowe
jedno tylko daj
oddaj myśli poskromione
odległością lat
daj mi spokój niewidzenia
ciebie ani mnie
oddaj smutek zapatrzenia
w moje przechodzące dnie

daj mi serce metalowe
niech to będzie stal
oddaj zachwyt dostrzegania
świateł barwnych plam
daj mi cichość nocy czarnej
ranny ptaków śpiew
oddaj serce metalowe
zamienione w łzę

październik 2000

Opublikowano

Wierszyk bardzo mi sie spodobal.Głownie dlatego ze jest rytmiczny( wrecz jak piosenka) i ma rymy, dobrze dobrane..Jest ladne zakonczenie..Co do tresci nie mam zarzutu..

Tylko czy jestes pewna ze chcesz miec to serce ze stali..?

Opublikowano

hey,serce ze stali jest potrzebne,żeby uczucie p r a w d z i w e mogło je roztopić...tak poznaje się miłość

pozdrawiam
Irena
[sub]Tekst był edytowany przez Iris_IK dnia 14-11-2003 18:41.[/sub]

Opublikowano

Lubie wiersze o tematyce dotyczącej... A wiersze miłosne - hmm...!!!
Nie mam pojęcia dlaczego, tutaj są niezbyt mile widziane. A przecież to takie wspaniałe uczucie, i każdy ma coś do powiedzenia w tym temacie.
Ale odbiegłem od Twego wiersza. Bo on chyba nie mówi o szczęśliwej miłości. Zapewniam, że kiedyś przyjdzie. Nie należy się uodparniać, to błąd. Bo możesz jej nie zaóważyć.

Pozdrawiam!!!

Opublikowano

- bardzo ciekawy utwór - mam jednak nadzieję, że nie było w Twoim życiu tak, jak zinterpretowałem ten utwór...
- ...jest smutny, ale niesie ze sobą również pozytywny ładunek "wyzwolenia się"...
- bardzo emocjonalny i osobisty...

gorąco pozdrawiam
Piotr Mogri

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Bardzo dziękuję. Pozdrawiam. 
    • Był sobie papier, na papierze literki, a z literek słówka. Huj, dupa, cipa, borówka O jakimś Jezusie Chrystusie, co mieszkał na kaktusie, o jakimś Bogu, co był gdzieś w rogu, o jakimś Janie Chrzcicielu, zielonym cwelu. Były sobie tam historie różne, O Dawidzie, który miał harem  a w nim same dziewice, Co dostał za to dygawice. Była sobie Maryja, co jej śmierdzi z pyja, bo się myła w sadzawce Siloam, czy jakoś tam, Ale ja na to wszystko sram, bo to urojenia, a ja urojeń, już żadnych nie mam.   I był sobie Judasz, co z drzewa zwisał jak kutas. i było sobie życie, prawda i droga, donikąd, złowroga, były sobie tam bzdury fermentne, jakieś historie mętne, jakieś cudzołożnice, jakieś nałożnice, jakieś cuda, wianki przyszedł se taki Jezus, krezus, powiedział, że prawo się nie zmieni a nowe przykazanie dał, i się sam skompromitował.   Coś o dwóch mieczach i trzosie, żeby nic nie zrozumiały łosie, bo łosie to same wymyśliły, świątynię zbudowały i zniszczyły.   W Koranie natomiast był sobie kolejny taki, co miał się cudownie i pasował do całej biblijnej paki.   A tam chodzi tylko o siusiaki.
    • @Achilles_Rasti dobry wiersz... ale człowiek to jednak nie pająk... na szczęście ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nie wiem jak to się stało, że umknął mi ten komentarz. Dopiero teraz go przeczytałem. Dzięki.   Pozdrawiam  
    • W jasną księżycową noc, Gdy skrzaty i chochliki podobne zjawom, Kłaniają się przyrody sekretom, Próbując sobie zjednać ich przychylność,   Skrzący w pełni srebrzysty księżyc, Odbijając się w setkach kropel wieczornej rosy, Zapytał wyniośle każdej z nich, Czy więcej swego blasku im użyczyć,   Te między sobą się naradziwszy, Opiniami swymi wymieniwszy się w skrytości, Nie czekając dłużej ni chwili, Odparły zaraz dumnemu księżycowi...   – Nie potrzebujemy twej łaski, Gdyż ty sam, choć taki dumny, Jesteś jedynie sługą naszej planety, Niczym paź królowej swej wierny,   A naszymi paziami , Oddanymi nam i wiernymi, Są niezliczone świętojańskie robaczki, To ich blaskiem nocami się cieszymy,   Bo tak naprawdę każda z nas Jest niczym maleńka planeta, Wszelakich niepojętych sekretów pełna, Strzeżonych przez upływający czas,   Nieprzebranych łąk połacie, Otulone wielkim zieleni płaszczem, Tak rozległe i ogromne, Niezbadanym są naszym kosmosem,   Bowiem niczym olbrzymie planety, Ukryte w czeluściach nieznanych galaktyk, Choć maleńkie także i my, Ukryte jesteśmy pośród tej łąki,   A ta niewielka pobliska rzeczka, Tak skromna, czysta i cicha, Jest nam niczym nasza Droga Mleczna, Równie co i ona tajemnicza,   Niczym gwiazd niezbadanych, Niedosięgłych, złocistych i skrzących, Także i nas maleńkich kropel rosy, We wszechświecie tym są miliardy...   – Wiersz ten dedykuję znakomitej poetce kryjącej się pod pseudonimem JaSnA7 w podziękowaniu za te wszystkie pochlebne komentarze jakie do tej pory pozostawiła ona pod wierszami mojego autorstwa.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...