Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

BYLE DO WIOSNY /”MORZA UCZUĆ I MIRAŻY”

Pod makijażem czarnych chmur
Dostrzegłem skrawek błękitu nieba
W alabastrowym świetle gwiazd
Ukryłem skrzętnie moje marzenia

Wrota jesieni pora już zamknąć
Powiało chłodem zimowych szat
Mała śnieżynka której też zimno
Chciałaby wiosną odwiedzić świat

…Wiosna w mirażach morzem płynąca
Musi zaczekać do zimy końca…

I choć wolałaby laur z kwiatów
Jest przyodziania w beret i szal
Przy ciepłym piecu kot grzeje plecy
A ja zimową dziś aurę mam

Dzieci wesołe sople lodowe
W słońca okowie kapią po głowie
Stoję jak bałwan z sercem jak lód
A od królowej wciąż wieje chłód

…Wiosna w mirażach morzem płynąca
Musi zaczekać do zimy końca…

Ten mroźny dziadek królowej spadek
Trzyma za uszy chwyta za nos
I wiatr z północy dmucha ochoczo
Nikt go nie prosił dzisiaj tu

Słońca promienie chcą ogrzać ziemię
A ja do wiosny ślę uśmiech swój
Choć z końcem zimy jak każdy bałwan
Zniknę i z rzeką popłynę w dół

…Wiosna w mirażach morzem płynąca
Musi zaczekać do zimy końca…

Z nastaniem wiosny wrócę już inny
Z sercem gorącym w palecie barw
Śnieżynka także zrzuci swe palto
Kwiatem pachnącym umili czas

Śpiewem skowronka lub jak biedronka
Będzie do tańca porywać nas
A uczuć wonnych zielone kosze
Mogą zagościć w zimowych snach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Ówcześni interpretowali "Lalkę" między innymi jako powieść z kluczem. Najczęściej wymieniano  dwa pierwowzory- Jakuba Langego (podobna kariera) i Stanisława Strójwąsa (podobieństwo charakterologiczne i prowadzenie działalności charytatywnej).   O Strójwąsie wspomina J.Kasprzycki w książce „Warszawa nieznana".    Na spodzie fotografii odczytałam podpis - Strójwąs z córką- właściciele "Fabryki zup i przypraw":).   Mój pradziad, będący "podówczas":) kawalerem (na zdjęciu była też jego późniejsza żona) chyba zalecał się do Strójwąsówny. Trzymali wspólnie gałązkę, ich głowy były blisko siebie. On coś do niej mówił, a ona spuszczała skromnie oczy:)   wierszyk „z przymrużeniem oka”:) @Alicja_Wysocka dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • tuż za oknami świergolą ptaszki i rośnie trawka i deszcz i słońce i ciepła ławka witryna z reklamą ekran od auta i patrzę jak zmienia pogoda przyrodę przyroda człowieka newsy reklamy niech nie znikają chcieć więcej po co do czego a okna nie zamykają powietrze dobre bez wiatru a może leciuchny powiew przyjemny chłodek wieczoru światła wczesny poranek wiosna za oknem może jutro nie wstanę nic się nie zmieni poleniuchuję a jak się znudzę coś skomentuję    
    • @Robert Witold Gorzkowski rozprawiam się z pomnikami po swojemu a ich wizje są tylko tłem do mojego świata. Do sensu narodowych zrywów do refleksji poetów nad nimi do idealizowania bohaterów w stylu romantycznym. Duchowych przywódców  postaci Szamana Wernychory lirnika. Aniołów i mistycznych obrzędów. W wielu swoich tekstach sięgam głęboko w siebie. Ważnym jest dla mnie także jakimi oni byli ludźmi. Każdy w swojej epoce. Moją pasją jest polskość i postaci które były dla Polaków ważne. Zbieram o nich książki i korespondencję. Rozprawiałem się już swoimi tekstami z Kościuszką, Mickiewiczem Norwidem Witkacym Perfeckim Beksińskim Chopinem Pendereckim Tuwimem czy z Herbertem. Ostatnio pracuję nad Julianem Wieniawskim. Dzięki temu ich poznaję. Zapomniałbym o Sienkiewiczu czy Reymoncie Orzeszkowej i Meli Muter itd pochłaniam ich historie i to jest moja pasja, moje życie.  @Robert Witold Gorzkowski no i ten obraz Malczewskiego Anhelli przy zwłokach Ellenai - mistyczne. 
    • Ludzie palą papierosy jakby chcieli zobaczyć własny oddech.   Stoją przed budynkami, w zimnie, w cieple, w półmroku, w świetle, na chwilę wyjęci z życia, które przed chwilą było pilne.   Lubię patrzeć na tych ludzi.   Przez moment wszyscy wyglądamy tak samo krucho.
    • @Poet Ka Fajnie  bawisz się tutaj klasyką literatury, czyli Lalką Bolesława Prusa. Wykorzystałaś autentyczny fakt z powieści – ten z przypisu o przekręconym nazwisku Stanisława Wokulskiego na „Woklusky” – i ułożyłaś z tego przewrotną, ironiczną teorię o „Fabryce Zup i Przypraw” oraz pytaniu: „Wo kluski?”. To fantastyczny dowód na to, jak poeci potrafią rozebrać język i historię na części pierwsze, żeby stworzyć coś zupełnie nowego i zaskakującego :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...