Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzisiaj po raz kolejny Piotr Sanocki przesunął mój tekst "Wyprzedaż" do działu dla P. Poprzednio przesunął tam tekst świezo nagrodzony na pewnym konkursie ogólnopolskim. Nie jestem nie wiadomo jaką poetką, naprawdę, ale panie Piotrze - ja już nie piszę wierszy kwalifikujących się do działu P.
Mam wrażenie, że władza deprawuje. Pan ma w ręku władzę iluzoryczną - polega ona na tym, że w wirtualnym światku, na pewnym portalu poetyckim, otrzymał Pan funkjcę (do ktorej , moim zdaniem, nie nadaje się Pan z wielu względów, głównie merytorycznych), pozwalającą w dość dowolny sposób - przestawiać wiersze tam, gdzie się Panu chce. Generalnie od dawna wiadomo, że krytykowanie operatorów nie jest tutaj modne i wątek albo zostanie usunięty albo zawędruje do kosza - w tej chwili to już nie ma dla mnie znaczenia. Ważniejsze jest to, czym poezja org. się staje - poprzez takie działania. Zaglądam do działu P. - jest tam wiele wierszy, które (moim zdaniem) - przewyższają poziomem teksty w dziale Z. - jakoś nie widzę ruchów w stronę przekierowywania ich do Z. I odwrotnie - słabe teksty w Z. wiszą sobie spokojnie. Pan Piotr postanowił pokazać Dotykowi, gdzie jest miejsce dla jej wierszy:)).
KOmentarz pod tekstem świadczy, że mija się Pan z wierszem, problem tkwi w nieumiejętności wyczytania się. Nie tylko w moje teksty. Zrobiłam sobie wycieczkę po wierszach i Pańskich komentarzach. Ciekawa lektura. Mało pocieszająca.
Patrzę dzisiaj na swoje zamieszczane przez kilka lat wiersze i po prostu zabieram je stąd.

Mam nadzieję, ze ktoś zdąży przeczytać ten wątek. Zapraszam też do tego knota "Wyprzedaż", ale na innym portalu, gdzie można mnie poczytać:

http://www.nieszuflada.pl/klasa.asp?idklasy=62789&idautora=2040&rodzaj=1

Pozdrawiam serdecznie użytkownikow poezji org.

mirka szychowiak

  • Odpowiedzi 61
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Cóż pozostaje?...
W zasadzie najchętniej to bym bluzgnął tutaj najgorszymi!
/.../
Tylko chyba nadzieja, żemoże ten post] nie wyląduje w Koszu, a zostanie przedyskutowany przez wszystkie zainteresowane (portalem) strony.
pzdr. b

Opublikowano

ja się tylko obawiam, że przez tego typu decyzje z Poezja.org będą odchodzić wartościowi twórcy; a przecież tacy autorzy jak Dotyk są temu forum bardzo potrzebni; dzięki nim się to kręci, a nie dzięki fatalnym debiutom (oczywiście wyjątki się zdarzają), to od nich można się czegoś nauczyć;

pozdrawiam serdecznie i proszę o rozwagę, aby to miejsce się rozwijało

Opublikowano

Moim zdaniem

Po pierwsze, trzeba zlikwidować dział Z i zastąpić go działem, w którym znalazłby się wiersze, które najbardziej podobają się czytelnikom. Najlepsze wybieralibyśmy w drodze głosowania.

Po drugie, po cholerę publiczny kosz-straszak?

Po trzecie, portal to przede wszystkim My i bez nas byłaby tu tylko poezja Ojców Założycieli. Innymi słowy, pies z kulawą nogą by nie zajrzał na tę stronę :) Ale skoro ma zaglądać i ma chcieć publikować, proponuję przestać uszczęśliwiać na siłę. Jestem tu od ponad roku i nie odnoszę wrażenia, żeby komukolwiek podobała się "opieka". Opieka zmierzająca NIBY do utrzymania poziomu, bo NIBY tego chcemy. Może się mylę i jeśli tak jest poprawcie, ale wydaje mi się, że nie potrzebujemy moderatora-Big Brothera i uszczęśliwiania. Wystarczy moderator tradycyjny dbający o nasze interesy a nie interesy, które nam się przypisuje. Więc, niech każdy wierszy, co chce, wkleja, gdzie mu się widzi. Najwyżej się go zjedzie, albo poprosi o to Pana Piotra. Właśnie. Poprosi.
Bo My sobie poradzimy. Wyszczekania tu nie brakuje.

pozdrawiam

Opublikowano

preztdentem jast Kaczyński, choć nie chcę
przejdzie ustawa o becikowym, zagrożenie budżetu wielkie
szefowie "państwówek" biorą tysięczne odprawy,
mówię nie nie nie ...
ale czy nam się podoba czy nie, jakiś ład musi być
a to można uzyskać wg powiedzonka " zaufanie dobre kontrola lepsza"
ktoś rządzić musi, bo by było takie gówno, że szkoda gadać
wiersz czytałem i jest to nienajgorsza poezja "nastoletnia"
ale jednak nie jest to wiersz wysokich lotów
ktoś kto decyduje co gdzie, mógł zrobić tak a nie inaczej
Szanowny Dotyku a czy to ważne w jakim dziale, oprócz połechtania własnego ego
twór naszej głowy się znajduje, chyba nie
ważne czy ktoś to czyta czy nie, czy jest odzew czy go brak
a takie rotkliwianie się nad sobą i akcje histeryczne świadczą o braku dojrzałości, pamiętajmy jedno by być mistrzem szanowanym trzeba prezentować parę cech szczególnych między innymi pokora, to tyle ...

p.s. ja się cieszę jak wyświetli mnie z jakieś 30 osób, da koment trzy jestem w 7 niebie,
ale czy mi nie smutno że nie jest tego 10 razy więcej ?? jest cholernie przykro,
jednak powiem tak praca praca praca .

Opublikowano

Marianie, wydaję mi się, że chodzi o to, że pewne akcje moda (np przenoszenie wiersza, bo kala poziom działu Z) można bez wysiłku zinterpretować jako swego rodzaju wycieczki osobiste - to chyba żadna tajemnica, że na tym forum są równi i równiejsi.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jeśli jest tak, jak mówisz, to mod winien przenosić 99,9% wierszy z Z do P
jakoś tego nie robi, więcej — wypisuje straszliwe dyrdymały nierzadko pochwalne pod takimi kiczami, że się rzygać chce
co do władzy — mieliśmy niedawno władzę, która kradła i co? krytykowałeś tych, którzy się oburzali i protestowali?
jeśli ktoś uważa, że władza postępuje niesłusznie — ma prawo protestować, bo władza ma służyć, jak słusznie napisałeś, porządkowi, a takie idiotyczne decyzje przypominają anarchię, bo sprawiają wrażenie, jakby instytucje stosujące prawo robiły to w sposób pozbawiony jakiegokolwiek sensu
ten facet co się spalił na stadionie dziesięciolecia w proteście też był głupi i nie rozumiał, że potrzebny jest porządek
oportunizm jest szkodliwy
Opublikowano

Panie Marianie - niech się Pan ocknie; tu nikt własnego ego nie gilga, na pewno nie ja, roztkliwiania też nie uprawiam, a nawet nie znoszę. Tylko wie Pan, jak napiszę knota, to wiem, ze to knot i go nie wklejam. Pańska ocena nie jest nawet nastoletnia, jest niekonkretna, mało rzeczowa, generalnie taka asekuracyjno-przymilna. Jeśli tekst się nie podoba - trzeba napisać - dlaczego, w każdym razie - tak powinno się czynić, żeby komentującego brać poważnie. Powody przesuwania tekstów także powinny być jasno wyłuszczone, ot, co. Stanowisko moderatora zobowiązuje.
To, o czym pisałam, tylko na pozór dotyczy mojego tekstu - jak podkreślali niektorzy pod wątkiem - problem jest szerszy. Dotyczy innych autorów w rownym stopniu.

Opublikowano

Podpisuję się pod stwierdzeniem, że w dziale P można od czasu do czasu przeczytać wiersze naprawdę świetne. Może po prostu 'Ci', którzy patrzą na P z góry schodów, nie mają ochoty zajrzeć do 'maluczkich'.
Nie wiem kim jest pan Piotr Sanocki. Nawet trochę panu Sanockiemu współczuję 'najazdu' - o ile jest 'dobym człowiekiem' oczywiście:). Jednak zawsze trzeba pamiętać, że władza nie jest przywilejem, jest odpowiedzialnością w duchu wartości, w tym przypadku literackich. Dobrym władcą może być tylko osoba szczerze mądra. Jakoś nie wierzę w elity polityczne pewnego kraju europejskiego. Chcę wierzyć jednak w mądrość naszych 'moderatorów'. Ktoś musi wszak pilnować porządku, aby nie było chamstwa, chuligaństwa i picia wina pod blokiem.
Decydujący głos w sprawie przenoszenia utworów powinni posiadać czytelnicy lub bezstronna komisja, merytorycznie bez skazy :). I wszyscy powinni zaczynać od P, które nie oznaczało by 'początkujący' ale 'publikacje'. I wiersze trafiały by, głosami czytelników do S, które oznaczało by 'spodobane'. I wszyscy żyli by długo i szczęśliwie. (Brzmi prawie jak bajka, co ?)
Jeśli rozważany problem pozostanie proponuję strajk włoski - kombinacje wszystkich morfemów łączcie się. No ... chyba, że założą na stronie limit jednego nicka na dwa dni.
(Limity na wiersze to duży plus strony poezja.org -dopisek autora)
Fajnie wypłakać się od czasu do czasu.
Nie myśałem, że kiedyś to powiem: tylko dotyku żal.
Pozdrawiam i gratuluję jeśli doczytałeś do końca.

Opublikowano

Drogi Panie Marianie K. (jak i cała reszto ludzkości poetyckiej ;),

być może to prawda, że poezja służy do łechtania :)

Serio: to, że są działy o czymś świadczy, po coś one są (niżej - wyżej, kwestia umowna, wiem, że można to 'olać', ale bądźmy konsekwentni!). Wiem, że podejmowanie decyzji - oceny wiersza, to najgorsza kara, jaka może człowieka spotkać (nie wystarczy, moim zdaniem, "misię", a skoro nie ma się, ja nie mam, zaplecza w postaci naukowego aparatu, to trzeba się zastanawiać i przede wszystkim: 'nie wierzyć w swoją nieomylność"). Tzw. "poziom" w dziale Z jest zróżnicowany, można w tej chwili wskazać z 5 tekstów z góry tabelki, które przy wierszu Dotyk są po prostu słabe. To prawda, że autor nie pisze tylko samych dobrych tekstów i po to jest forum, żeby oceniać. Ale jest jeszcze coś takiego, jak zwyczajna przyzwoitość. Życzę Piotrowi, żeby napisał choćby 5 tak dobrych tekstów jak Mirka Szychowiak!
Czasami widać w wierszach błędy podstawowe, ale ponieważ nie są one kontrowersyjne, bluźniercze lub tzw. 'znanego tu' autora, płyną sobie spokojnie bez komentarzy, z jednym lub dwoma. Nawet, jeśli komentarze są krytycznie rzeczowe - często Moderator nie robi nic. Dlaczego więc teraz? I nie chodzi mi o jakieś kombatanctwo itp. - ale jest tak, że przy pewnej samoświadomości autora - on sam nie wypuszcza na światło dzienne knotów, nie pisze poniżej pewnego poziomu (kiedyś był taki termin: "poziom drukowalności").
Reakcja autora na to, że jakiś młody, a zapalony, próbuje go ustawiać w hierarchii, jest sprawą indywidualną. Zachowanie Dotyk jest konsekwencją wcześniejszych zdarzeń. Szkoda, że tak, ale pretensje chyba należy kierować w inną stronę.
Nie może być tak, że tylko 'walka' (czy też stworzenie sobie typu - postaci "walczaka") otwiera nad tekstami płaszcz ochronny - i są one nie do ruszenia z Z (był taki Pan, który zamieszczał oprócz bardzo dobrych, także ewidentne nieudatki, ale 'walczył', więc go nie ruszano - kto jest dlużej niż pół roku rozwiąże zagadkę w mig :).
W zasadzie szkoda chyba dyskutować - takie mam doświadczenia, a może i przeczucia?
;)
pzdr. b

Opublikowano

A ja nie rozumiem, po co ta pretensja do Piotra Sanockiego.
Troche skromności. Wiemy, że Pani, Pani Mirko wydała tomik poezji i wygrała kilka, kilkanaście konkursów poetyckich. Ale to nie jest powód uważać się wielkim poetą. I mysleć, że każdy mój wiersz jest wyśmienity, nawet jeżeli jest. Niech nam woda sodowa do głowy nie uderza.

Pani Mirko, prosze nie uważać mnie za kogoś złego. Ja osobiście lubię Pani wiersze i bardzo Panią szanuję, za to co Pani pisze. Ale trzeba wiedzieć, że Piotr Sanocki także jest człowiekiem i ma prawo się mylić. Może jemu osobiście nie podobały się te Pani wiersze, które przeniósł do działu P. Miał inne gusta.

A usunięcie wszystkich wierszy wygląda troche jak bunt dziecka, który nie dostał tego, czego chciał.

Przepraszam za błędy ortograficzne.

Pozdrawiam.

Opublikowano

Panie Queemen
Właśnie - chyba Pan nie przeczytał dokładnie tego, co napisałam. Nie uważam siebie za świetną poetkę, nie gwarantuje tego nawet wydany tomik, bo dzisiaj proszę Pana tomik może mieć każdy, to na pewno nie musi oznaczać, ze ktoś jest swietny. Mam do swojej twórczości sporo dystansu i rzadko jestem zadowolona z nich tak na 100%.
I nie o to chodzi. To, że się komuś wiersz nie podoba, że ma inny gust - nie dowodzi, że wiersz jest słaby. Są pewne preferencje poetyckie, pewne upodobania i to należy szanować. Dla przykładu podam choćby teksty Messalina Nagietka. Nie przepadam za taką poetyką, ale zgrzeszyłabym bardzo, gdybym powiedziała, ze to złe teksty - przeciwnie, sa dobre, czasem bardzo dobre. I o to właśnie chodzi.
Usunięcie tekstów z tego portalu nie oznacza, ze ich nie ma. Są gdzie indziej. Stąd sobie poszły z zupełnie innych, wcale nie histerycznych powodów - w końcu Pan Sanocki przesuwając mój wiersz do działu P - nic mu nie zrobił. Wiersz nadal jest taki sam. Nie jest przez to ani gorszy ani lepszy. Krok moj jest raczej protestem przeciwko, ot takiemu sobie, bez merytorycznego uzasadnienia - decydowaniem o jakości wiersza z pozycji szefa. To tyle.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Wolność

       

      Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szósty wiersz z cyklu "Echo"     Łańcuchem skuci – ci żyjący Cierpienie i ból na twarzy Wzrok rozbiegany, płonący Na szali dwa ognie waży   Oczy spuszczone i smętne W nich obrazy obłąkane Życie jak sen obojętne W śmierci ręce zaplątane   W sercu już nie drży Nadzieja przekuta we łzy   Bezsilne istnienie podźwigają W śmierć za życia uwiędłe W więzienne mury zmierzają Błądzą ich oczy błędne   Nie żądają nic prócz wody Lecz wszędzie lawa, wulkany Pomimo próśb – brak zgody Umysł pragnieniem znękany   W sercu już nie drży Nadzieja przekuta we łzy
    • @violetta ... i oświetlasz sobą kwiaty przyrody będą o tobie pisać poeci Ody ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Wolność   Nie ma drugiego takiego słowa, które zrobiłoby tak oszałamiającą „karierę” w XXI wieku jak słowo wolność. Odmienia się je przez wszystkie przypadki. Manipuluje się nim na prawo i lewo. Wywraca się na drugą stronę tak aby znaczyło coś zupełnie przeciwnego, choć brzmi swojsko i krzepiąco. Propaguje się wolność wyboru i wolność od wyboru. Wmawia się, że można wybrać różne barwy wolności ale jednocześnie dodaje, że powinna to być barwa o określonej z góry nazwie. Można postawić pytanie: wolny wybór czy wolność wyboru? A co to jest wolność? Niektórzy „myśliciele” wmawiali, że wolność to uświadomiona konieczność. Wolność bywa mylona ze swawolą. Ale czy tak jest w istocie? Inaczej rozumie słowo wolność więzień w celi, a inaczej człowiek „wolny”. Dla więźnia w celi wolność oznacza rzeczywistość poza murami więzienia. Taki delikwent o tym marzy co to będzie robił, jak opuści mury więzienia: upije się alkoholem, napali się tytoniu, „trawki”, odwiedzi prostytutki..., no po prostu „zabawi się”. Taki człowiek jest podwójnym więźniem. Ma zniewolony umysł błędami moralnymi, które traktuje jako przejaw wolności. Kim zatem jest człowiek naprawdę wolny? To człowiek, który zna Prawdę. Prawdę, która wyzwala, a nie zniewala. Wyzwala z nałogów: alkoholizmu, narkomanii, seksoholizmu, etc. Wielu takich, którzy rozumieli wolność negatywnie zakończyło swoje życie przedwcześnie. Jaka to Prawda, która wyzwala człowieka? To Prawda Objawiona, którą możemy znaleźć w konserwatywnych kręgach Kościoła Powszechnego. Każdy, kto przyjmuje Prawdę, rozumie ją i wprowadza w życie, staje się wolnym człowiekiem, choćby był zamknięty w celi więziennej. Każdy, kto ma dobrze ukształtowane sumienie, uczy się siebie w kontekście nauk moralnych, doznaje czegoś więcej niż tylko doraźnej przyjemności. Doznaje wszechogarniającej radości, radości wewnętrznej, wewnętrznego poczucia szczęścia. Szczęścia, które polega na tym, iż udało się zrealizować w praktyce nauki moralne Mistrza z Nazaretu. Większość z nas zna obraz artysty malarza Delacroix „Wolność prowadząca lud na barykady”. Czy o taką wolność idzie? Czyżby rewolucja społeczna kiedykolwiek i komukolwiek przyniosła prawdziwą wolność? Czy raczej zniewolenie? Zwolennicy myśli rewolucyjnej uważają, że uczniowie Mistrza z Nazaretu są ograniczeni: tego nie wolno, tamtego nie wolno... . Tymczasem „my”, ojcowie i córki rewolucji, dajemy ludziom wolność totalną. Możesz robić co tylko zechcesz, co tylko przyjdzie ci do głowy. A to nie tak... . Granicą naszej wolności jest wolność innych ludzi. Prócz tego wszystkiego, wszyscy jesteśmy ograniczeni formą ludzkiej egzystencji (jako naturalną konsekwencję grzechu pierworodnego), a co za tym idzie tzw. „prawem naturalnym”. Doznawać wewnętrznej wolności, wewnętrznego szczęścia może tylko człowiek prawy, „dobry”. Czyż nie jest prawdą stwierdzenie, że gdy znajdzie się ktoś naprawdę dobry, to prędzej czy później takiego otrują (Sokrates) lub ukrzyżują (Jezus z Nazaretu). Cóż to za wolność dzięki której Mistrz kończy otruty lub ukrzyżowany? Otóż taka „wewnętrzna wolność” wedle niektórych jest wątpliwego dobra choć jest godna naśladowania i jest piękna. Tak w rzeczywistości nie jest; nie jest to wątpliwe dobro. Mistrz z Nazaretu zmartwychwstał (vide „Całun Turyński”) i cieszy się absolutną wolnością. I ci, którzy w całej pełni naśladują Mistrza z Nazaretu już tu na ziemi mają poczucie wolności absolutnej, która na nich czeka po śmierci. Więc wybór należy do ciebie, Czytelniku, albo wolność totalna albo wolność absolutna.    
    • @Poet Ka Nie jedna Berenika była. Jedna się u nas zadomowiła Nie tylko poetów wspiera  swoją poezją do nich dociera  I komentarze solidne daje  każdy w tym w tyle za Nią zostaje .   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...