Tomasz Pietrzak Opublikowano 19 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Listopada 2005 Być poetą, najlepiej żydowskim z korzeniami sięgającymi gdzieś dębu Europy. Pisać wiersze i nocą w pośpiechu pakować je w chusty, walizki podręczne, pożyczone od ojca, z Ojcem w środku i zaznaczonym wersetem: Czyż u Boga człowiek jest niewinny? Rozmawiać o tym przed dworcem i krzyczeć do siebie na bocznicy. Chmurę później pić herbatę z chińskiej czy miśnieńskiej porcelany (gatunek nieważny) i czytać po francusku: Il faut tenter de vivre!* recytując to po cichu na balkonie, o szóstej, w mieszkaniu pod piątką. Powoli zapominać cienie białych łodzi w telawiwskim porcie, dom w Radautz za morzem. Zapominać o przeszłości za górą, dawnym czy wczorajszym imieniu zza szafy. W szafie mieć nowe dokumenty i dagerotyp matki.p.s. Dziwne, że zabrał w pośpiechu jej blaknący wizerunek, zapominając o sobie, jakby był cieniem, wymyślonym człowiekiem, który powiedział sobie, że ocalał, udało się dopłynął, że będzie siedzieć w salonie i powie do ojca:Il faut tenter de vivre! mimo, że nie zdjął nawet płaszcza. *Il faut tenter de vivre!, tłum. Trzeba spróbować żyć!, Paul Valery, Cmentarz na morzu.
Piotr Sanocki Opublikowano 20 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2005 Pełen profesjonalzm. Nic nie mam do zarzucenia. Czuć wyraźną dojrzałość artystyczną. Pozdrawiam serdecznie
marri huana Opublikowano 20 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2005 Mogę tylko zgodzić się z Panem Sanockim. Bardzo! pozdr
Tomasz Pietrzak Opublikowano 20 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2005 Panie Piotrze marri huano dziękuję, za ciepłe przyjęcie w dziele, w którym dopiero stawiam pierwszy krok. pozdrawiam serdecznie.
jacek_sojan Opublikowano 20 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2005 Dopisuję się do powyższych zdań - wiersz tchnie dojrzałością, zarówno w formie jak i w treści. Temat holocaustu ukryty między wyrazami, przemycony jakby mimochodem, nie epatuje natarczywością dramatu sprzed lat, a jednak niesłychanie poszerza perspektywę czasową i tą człowieczą - opartą na świadomości własnych korzeni.
Messalin_Nagietka Opublikowano 22 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2005 Zauważał kolejność sznura nurtu socjologicznego – pan Karasek też staje na balkonie i coś tam z herbatą gaworzy, pan Gąsiorowski woli w fotelu i wielu innych – poprzednicy chwalili, ja mogę tylko za pisownię poprawną – polską, reszta jakby odstawała od poezji, jej – od tej poezji, którą zachwycałbym się, bo dla mnie Tomaszu napisałeś prozę poetycką, z końcową przenośnią płaszcza, typową dla nurtu (o którym już wcześniej pisałem) z ukłonikiem i pozdrówką MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się