Cody Opublikowano 11 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2005 gondolierzy płyną w łódkach z bukietów liści opadłych które znajdujemy w urojonych alejach w ramę więc wprawiasz patyki powyjmowane spomiędzy drzew wokół których błądzą nasze kroki - odbite korowody powrótów w kształty wytarte przez obraz obłoków na ciele rodzą się elegie na przekór płynącym w nas porom wygasłym gwiazdom opuszczamy cienie w kroplach herbaty rozlanych na stole
jacek_sojan Opublikowano 12 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 Intrygujący tytuł, nic ponadto...szkoda.
Cody Opublikowano 12 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2005 jacek, nie każdy wiersz to zapie...lanie pełne potu, krwi i całej tej masy dupereli. czasem to taka przyjemność, dla mnie, napisać tak, bez przyczyny, bez całej sztampy. ja to nie wieszcz, żeby się każdym napisanym słowem egzaltować. nie w tym stadium pisania w jakim jestem. w związku z czym jednym będzie się pojawiała na ustach samogłoska "o" innym nie. podobno to się nazywa przyroda. pozdrawiam
jacek_sojan Opublikowano 13 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2005 W przyrodzie ma miejsce bezustanna ewolucja, a my jesteśmy jej częścią, obdarzoną samoświadomością. A dobre wiersze pisze się "bez tej całej sztampy" i "egzaltacji". Bo i "pisze się", a nie zawsze się napisze. Niemniej - obowiązuje czujność, Wielki Korektor naszych decyzji. Ażeby potem się nie tłumaczyć.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się