Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Coraz częściej staję bezradny i nie ukrywam - otępiały przed wypowiedziami niektórych forumowiczów, a zdarza się to szczególnie często, kiedy padnie sakramentalne: "ta zwrotka jest mądra", albo "to głęboka myśl". Żyję już kilka lat na tym świecie i przeczytałem również kilka książek, parę zbiorów poezji i jak dotąd nie pomyślałem o żadnym z nich, że jest "głęboki", albo "mądry". Może nie trafiłem na odpowiedni(?), a może jest tak dlatego, że słowa "mądrość" i "głębia" pozbawione są w moich oczach desygnatów (do niczego się nie odnoszą).
Niemożliwe jest (tak sobie pełen szacunku pomyślałem), aby moi szanowni koledzy i koleżanki używali słów, których nie rozumieją, więc zwracam się niniejszym z prośbą, aby mi wyjawili, cóz takiego powinienem sądzić, kiedy piszą o "głębii", bądź "mądrości". A na przyszłość, gdyby jeszcze pokazywali mi maluczkiemu, czym ta "głębia" i "mądrość" się objawia w komentowanym tekscie.
Z góry dziękuję za wyjaśnienia.

Opublikowano

mniej:

Twoja wypowiedź jest bardzo mądra,
to jest bardzo głęboka myśl warta zastanowienia

;) :P

mniej więcej:

"mądra" i "głęboka" bo
dotyczy być może czegoś co przeżyłem osobiście bo
to jest ważne w moim mniemaniu bo
dotyka mniej używanych pokładów mojego mózgu

;)

więcej:

rzeczy świata są tak "głębokie" i tak "mądre" jak ja jestem.

Pozdrawiam,
Kai Fist

Opublikowano
Oskarze,
odpowiedź na Twoją bolączkę jest bardzo prosta. Większość pasjonatów poetyckiej „mądrości” odczuwa nieopisaną wręcz satysfakcję z „nazywania” własnych uczuć, doznań, problemów etc. „za pomocą” poety, którego tekst czytają. Pragnienie zrozumienia samego siebie, czy chociażby chęć „przynależności” sprawia, że ludzie, nazywając coś „mądrym”, bądź też „głębokim”, utożsamiają te pojęcia z postępem w procesie odkrywania samych siebie

Wniosek jest prosty- jeśli ktoś w środku jest pusty jak pęd bambusa, nigdy owych sformułowań nie użyje.

Zakładając ten wątek chciałeś obrazić piszących, a obraziłeś czytających,
w tym mnie.

Michale

Marudzisz, marudzisz, a ja wciąż nie mogę wyjść z podziwu- co Ty jeszcze tutaj robisz?

Serdeczności

Fei
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Bardzo złożone zdania jak na bardzo prostą odpowiedź. Wyjaśniając pojęcie wychodzisz od wyjaśnianego ("Większość pasjonatów poetyckiej „mądrości” ") - to poważny błąd logiczny, przez co Twoja wypowiedz jest dla mnie niezrozumiała.



Zatem wystarczy powiedzieć te słowa by dowieść swego farszu?



Myślę, że pisząc to co napisałeś chciałeś obrazić mamę, tatę, premiera, Księzniczkę Dianę (Panie świeć nad jej duszą), całą instytucję Kościoła włącznie ze zmarłym Papieżem.
Widzisz? Insynuowanie motywów postępowania obcych Ci ludzi nie prowadzi do niczego dobrego.
Opublikowano

mało ludzi jest mądzrych, czy to grzech że szukamy madrości w wierszach?
głupota? jest grzechem ale nie spowiadamy się z niej jak z pychy, dobrze że ktoś próbuje nam uświadomić jacy jesteśmy głupi, mówiąc że ktoś jest mądry, lub powiedział mądrze,
straszne- bo już boję się powiedzieć komuś ze mówi mądrze!terror!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Radzę sobie darować te pseudo-lingwistyczne wywody, albo przynajmniej uważać z dookreślaniem pasujących Panu „wyjaśnianych” i „wyjaśniających”, bo wzbudza Pan tylko uśmiech politowania. Poprawności językowej zalecam poszukać w Zdaniu, którym się Pan z nami na początku tematu przywitał.




Cóż, może faktycznie prostszym językiem…

Pozdrawiam

Fei
Opublikowano

Kolejny "temat rzeka" dla filozofów. I po co to?
Dyskusja (nie jestem jasnowidzem, ale tak wróżę) sprowadzi się do problemu: kim jesteśmy, że mamy prawo nazywać coś głupotą, lub mądrością?

Powstanie jałowa dyskusja, w której nikt nikomu nic nie udowodni.

Tyle.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

to chyba będzie troszkę naiwne pytać, budzić wątpliwości w kwestiach dla każdego człowieka różnie postrzeganych.
Dla osoby z zawodówki przeciętna osoba z liceum będzie mądra, jak jest z innymi charakterami tak samo z interpretacją wiersza. Jedni piszą urzekła mnie głębia wiersza bo na nic innego ich nie stać, sami nie piszą, jednak mają jakiś stopień wrażliwości ( czy może zakłopotania właśnie z pewnej niewiedzy). Dla mnie osobiście mądra treść to jest taka, którą mogę nałożyć na fale własnych odczuć i emocji. Nie szukam jednak w poezji kierunku życia, tej głębi o której mowa, od tego jest religia. Zachwycać się można jednak zgrabnym ujęciem myśli, które komponują się z bliską nam ideologią.
pozdrawiam Oskarze:)
Regina M

Opublikowano

hm, ma pan wątpliwośi to prosze przeczytać w słowniku. myślałam, że te słowa są dosyć proste i nie wymagają naszego czasu żeby to pan tłumaczyć.

jak mniemam robi nam pan sprawdzian w celu wytknięcia błędu, który jest błędem tylko wg pana. oczekuje pan, że otworzymy buzie szeroko i powiemy 'ale pan jest fajny! nie wiedziałam, że mówienie tych słówek jest takie bezsensowne, uzmysłowił mi pan to, to takie miłe, ale jestem głupia'? jeśli tak to wątpie, żeby sie pan tego doczekał.

może jednak chce pan, żebyśmy nagadali sie, a pan mógł podważyć nasze zdanie eliminując to kolejnymi argumentami? że też ma pan tyle wolnego czasu, zazdroszcze, ale może jednak warto spożytkowac go w jakiś inny sposób niż karmić sie dumą i usiłować wskazywać nam błędy logiczne których wcale nie ma? jeśli tak bardzo chciał pan wyrazić swoje zdanie na temat używania tych słów, podzielić się ekscytacją którą to w panu wywołało, to wątek trzeba było sformuować inaczej. jeśli ma pan wątpliwości to mądrość oznacza zasób wiedzy na bliżej nieokreślony temat (mówiąc o słowie wyrwanym z kontekstu). głębia oznacza wiele mądrych znaczeń. jeśli jednak jest pan niezaspokojony posze zajrzeć do śłownika bądź encyklopedii, a nie urządzać tutaj przedstawienia. dobranoc, życze spokojnych snów niezaburzonych przez wątpliwości co do znaczeń pewnych słów i tego czy ich zastosowanie jest odpowiednie.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



myślę, że nasze poglądy, czy chociażby odbiór wiersza, to sprawa osobista, więc raczej nie pytamy, co powinniśmy sądzić na dany temat lub jak odbierać dany wiersz, tylko sami nad tym pracujemy, ewentualnie [co nawet wskazane] dokonujemy zmienności rekombinacyjnych [*:o)] w naszych poglądach na drodze ich wymiany z bliźnimi.

przeczytał pan już kilka książek i zbiorów poetyckich, żadnego nie uznał za mądry ani głęboki - szkoda, ale nie wnikam w powody. inni ludzie czytają i znajdują takie dzieła, dlaczegóż więc zabraniać im nazywania ich mądrymi i głębokimi? widzę tu przykład pewnej manipulacji: pan nie trafił na odpowiedni utwór, który możnaby nazwać mądrym lub głębokim, ale winą za to obarcza pan innych, próbując spłycić ich wypowiedzi oraz traktując ich je ironicznie i protekcjonalnie.
Opublikowano

głębia — to słowo klucz, które mnie kojarzy się z sytuacją, w której ktoś nie poprzestaje na tym, co dane, powiedziane, ale próbuje na własną rękę szukać wniosków, kierując się oczywiście inteligencją
mądrość to moim zdaniem twórcze wykorzystywanie inteligencji w postrzeganiu świata
można być inteligentnym, ale z tego nie korzystać — to jest moja odpowiedź, Oskarze

Opublikowano

Tu chyba nie chodzi o to, co ludzie znajdują w wierszach, ale o to czemu w komentarzach ciągle używają tych samych słów-wytrychów. Bo nie oszukujmy się, może i w słowniku są definicje, ale niepełne. Cały wykład z filozofii można poświęcić znaczeniu słowa mądrość, a i tak nie znajdzie się precyzyjnej definicji? Bo czym jest owa mądrość? Zdolnością myślenia, zasobem wiedzy, umiejętnością jej wykorzystania z dobrym skutkiem? A jak coś jest głębokie to jakie jest? Wiem, że jak staw jest głęboki, to pewnie nie ma powyżej 2 metrów do dna. Ale jak myśl jest głęboka to jaka jest? Prawdziwa? Mądra? A jeżeli to w jakim sensie? Może ta myśl ma wiele znaczeń? Tylko jeżeli tak, to czemu nazywacie głebokimi wiersze proste jak drut?

Wszyscy używają sobie na autorze wątku, ale jakoś nikt nie wykazał inetelktu, żeby odpowiadając na pytanie zarazem utrzeć mu nosa.

Zamiast tego zarzuca mu się jakieś wyimaginowane teorie spiskowe w stylu:

"widzę tu przykład pewnej manipulacji: pan nie trafił na odpowiedni utwór, który możnaby nazwać mądrym lub głębokim, ale winą za to obarcza pan innych, próbując spłycić ich wypowiedzi oraz traktując ich je ironicznie i protekcjonalnie."

No i proszę mi pokazać, gdzie tu jest to obarczanie winą? I niby dlaczego trzeba coś nazywać mądrym albo głebokim?

Ja nie lubię słowa "przepyszne" i co? Czy czyni mnie smakowym indolentem, bo nie znalazłem potrawy, którą chciałbym nim określić?

Opublikowano

Raz - uważam, że tego typu tematy i tak niczego nie zmienią, również tego, że Oscar Dziki nie rozumie, że ktoś może użyć w stosunku do wiersza słów 'mądry i głęboki', gdyż nadal nie będzoe on tego rozumiał i za miesiąc rozpocznie kolejny wątek na ten, lub pokrewny temat, pytając wszem i wobec, co oznaczają słowa 'budzący refleksję' na przykład.
a ponieważ jestem taka sama jak inni to również zabieram głos

Dwa - nigdy chyba nie powiedziałam o żadnym tekście, że jest mądry. Nie nazwałam żadnego człowieka mądrym, bo to zbyt duże słowo. Ale to nie znaczy, że nie mogę odnaleźć w jakimś wierszu czegoś, co skłoni mnie do zamyślenia, sprawi, ze zastanowię się nad zawartym tam przekazem, myślą autora. Wtedy mogę powiedzieć, że wiersz, który przeczytałam był mądry.

Trzy - głęboki w moim osobistym mniemaniu, jeśli chodzi o wiersz, to taki, który dotyka moich emocji, powtarza moje uczucia, opisuje je w taki sposób, o jakim bym nie pomyślała, głęboki, to taki, który porusza kilka aspektów, niesie za sobą przesłanie, które idealnie do mnie pasuje.

Czy rozumiesz to Oscarze?

serdeczności

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @lena2_   Bardzo dziękuję!  Na pewno będzie pamięć tak wrażliwą  i mądrą Babcię.  Serdecznie pozdrawiam.  @Stukacz   Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @lena2_ @Stukacz serdecznie dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta "Wszystko się może zdarzyć"...  czuję, że będzie ciekawie w najbliższych latach. Będzie twórczo, co nie oznacza nowego związku, a tym bardziej prokreacji (przepowiednia mówi inaczej, a kysz, gusła), zrobiłem swoje. Nikt z nas się nie obroni przed "wolą Bożą". A ty od razu ślub?! Nienowoczesna jesteś :-)  
    • 91. Granice, które nosimy w sobie (narrator: grecki najemnik w służbie Dariusza)   1.   Uciekamy w ciszy. Cóż powiedzieć, gdy świat nie słucha?   2.   Dwór się kruszy — tak działa natura: słabe łamie się pierwsze.   3.   Gdy wiara w wodza gaśnie, każdy szuka światła, gdziekolwiek jest.   4.   Jedni wybierają nowych panów. Inni nowych bogów.   5.   To, co się rozpada, rozpadało się już dawno — my tylko patrzymy.   6.   Najemnik zna granice. Najpierw rozpoznaje je w sobie, potem na mapie.   7.   Lojalność jest drogą. Idę nią, póki nie przecina jej przepaść.   8.   Nie zdradzam, ale i nie zginę za to, co już umarło.   cdn.
    • ".   "  في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"   Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom - W perspektywę bezkresną hymn pieją "Alleluja”! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku... Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a), W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite; Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a, Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko; Tak mówi ci fala co rozbija się o nabrzeże Kite: Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo.. Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni, Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi, Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic się nie nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment, Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy, Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione... Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków), Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo to, czyste jak forma u Magritte'a, W Aleksandrii jest tak półtrwałe, Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite... Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam - Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite, Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo. Yasalam powie, że nic się nie zmieni, Bo twoje chęci i cały tlen ziemi, Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria.. I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra, Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra, A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak  z popiołu diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt... A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Sur Αλεξανδρεία, l'éclat du ciel brille tel un lapin d'hiver, Le ciel est aussi généreux que les lignes du « Лебединое озеро »,  Et dans le soir, la mer louange le soleil. Vers l'horizon infini, ils chantent un « הללויה ! », mon hymne! Cherchez مرحبًا, où vous pourriez en faire un intime, De cet automne, de Laura, Juliette, d'Ophelia, Et où ce ciel serait du lit légitime - Le fiancé éternel της Αλεξάνδρειας! Ici on trouve un port à l'ouest - pour ceux qui étaient trop braves.  À l'est, un havre de paix (pour les cas urgents). Au nord, un aéroport, rempli d'épaves. Au sud, un phare, victime d'un accident... Mais le ciel est si épuré (tel un fresque de Bosch). À Αλεξανδρεία, il respire la même splendeur, Que la mer, qui se brise sans cesse sur le quai de Χαρταετός. Vous trouverez مرحبًا ici, te dit l'Amor insoucieux. Oui, ici, il y a un port à l'ouest, pour les marins de bas âge, À l'est, un havre pour ceux qui en ont assez des soucis. Au nord, un aéroport qui attire des Concorde dans un virage. Au sud, un phare [insérer l'image ici]. Oui, ici le ciel est aussi pur qu'un Magritte. Mais à Alexandrie, rien est sans problèmes. Ainsi te dit la vague qui s'écrase sur le quai du surf de Kite. Tu ne trouveras jamais مرحبًا, comme l'écrit Η Βίβλος lui-même. مرحبًا  te dira que rien ne changera jamais. Alors pardonne au démon des mille pas de Fred Astaire, Car toutes tes passions et l'oxygène,vital sur terre, Tout ce que tu as amassé dans ton sac point ne te servira. Mais مرحبًا répondra à της Αλεξάνδρειας (en substance): Elle te dira qu'il ne reste qu'un instant. Alors, ne pardonne pas à tes démons sans cette croyance : Que ta passion (du Christ) et l'oxygène (dans ton poumon) soient encore vivants. Ici, à l'ouest, nous voyons un port (pour les noyé.e.s). À l'est, un anse (pour les broyés).  Au nord, un aéroport (occupé). Et au sud, un phare (hérité). Et ici, le ciel est aussi clair que les conceptualisme de Magritte. (Στην Αλεξάνδρεια), il est tellement semi-- Et il le restera), Comme ces vagues vagues de Kite. Partout, vous trouverez, pour ainsi dire, de l'amour, et un mini مرحبًا. Ainsi gémit la vague qui se pend sur le pays plat qui est Kite. Vous ne trouverez jamais مرحبًا, dit. مرحبًا dira que rien ne changera. Car vos désirs et tout l'oxygène de la terre… Tout ce que vous portez,  rien ne va;  So sprach مرحبًا ?  Mais Αλεξάνδρεια réponda: Et elle a raison, pas Cassandre : Alors continue de chercher le مرحبًا, où tu pourras Croire que cet automne ne vient pas d'un papillon sans scaphandre, Mais της Αλεξάνδρειας  (éternellement promise à toi). Et ce ciel est un cadeau de noces, la graciositē d'un Dieu… Rien que της Αλεξάνδρειας Le ciel ne tranche comme une hache, Le ciel n'est pas dur comme un diamant, Et au coucher du soleil, la mer se cache, Murmurant : « مرحبًا » dans le chaos du néant! Et مرحبًا te dira : الإسكندرية, Et  الإسكندرية répondra : إن شاء الله ! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια ".     " في هاوية التعاسةسقطت" هاوية التعاسةسقط تفي"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Over Aleanderia,  the sky is drunk on life like a  rabbit in March, The sky recites le libretto  di "Aïda", And in the evening, the sea praises the sun, parched dry, And toward the infinite horizon, they sing from a golden perch "הללויה!", my hymn. Seek out, where you might find an intimate, This autumn, with Laura, Juliette, or Ophelia, ah! And where this sky shall be the lawful bed — The eternal fiancé της Αλεξάνδρειας!  To the west lies a port — for the brave sailors of the Holy See, To the east, a perfectly good haven  (for emergency use!). To the north, an airport, filled with wrecks of the sea, To the south, a lighthouse, the victim of one too many reviews... But the sky is so pure (like a fresco al fresco), In Alexandria, it inspires the same πάθος As the sea, which puts breaks ceaselessly on the wavelength of Chartaetos. You will find welcome here, says the carefree Έρως. Yes, here, there is a port to the west, for sailors on the mend, To the east, a haven for those weary of their Angst, To the north, an airport that attracts Concordes around a bend, To the south, a lighthouse [here I stand] . Yes, here the sky is as sublime as a macrame by Klee, But Alexandria is, shall I say, an acquired taste; So says the wave that crashes on the Kite Surfing Quay. You will never find مرحبًا, as H Η Βίβλοق itself states.  مرحبًا will tell you that nothing  will ever change in مرحبًا So forgive the demons of the Tower (nur für Jude), For none of the passions that you've packed, All that oxygen in your overnight bag, will be off use. But مرحبًا will answer της Αλεξάνδρειας, It will tell you that: Brother, there's still time,. So, do not grant your demons an indulgence, or  the benefit of doubt: Don't give up on your inclinations and -  breathe in, breathe out... Here, to the west, we see Our Lady (of the harbour). To the east, a cove (for the crushed). To the north, an airport (out of ardour). And to the south, a lighthouse (newly brushed). And yes, here, the sky is as clear as the prose by Graves. But as with all things (Στην Αλεξάνδρεια), it is so demi-—and it will remain so, if ever so much), Like these radioactive waves. Everywhere, you will find, in a manner of..., love, and even a wee bit of مرحبًا. So sprach the wave over the land as high as Kite: You will never find مرحبًا, says.مرحبًا مرحبًا will say that nothing will change. And Because all your desires and all  that you call life… And everything you cum tuum ante portas will be deranged; So sprach مرحبًا? But Aleanderia replied: And she is right, her, not Cassandra: So keep looking, Aleanderia, if you don't mind, And keep on believing that this autumn, this Τσάντρα Is just a tourista, Aleanderias is still your promised land, And this sky is a wedding gift, the grace of a God… (Nothing but an Alemannic sod). And that the sky is not  Occam's axe, That it is not as hard as nails on a diamond, And that at sunset, the sea plays (your) hide, Murmuring: "مرحبًا" in the chaos of le Monde! And the sea will say to you: "ça va?," And the Insidious will reply: "Insha'Allah!" Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια Nad Aleksandrią niebo życiem pijane jak marcowe zające Niebo l tak łaskawe jak znów nów miesiąca A o zachodzie, morza hymn śpiewają Słońcom W perspektywę bezkresną hymn pieją Alleluja” ! Szukaj Yasalam, gdzie przedstawić sobie można Iż ta jesień jest Julią, Ofelią, czy Laurą A te niebo jest z prawego łoża - Zaślubieńcem Aleksandrii! Masz tu port na zachodzie - dla życia rozbitków Na wschodzie - przystań (dla trudnych przypadków) Na północy lotnisko - pełne wraków Na południu - latarnię, po wypadku Ale niebo czyste (jak forma Magritte'a) W Aleksandrii ma ono tę samą znakomitość, Co morze, co bije wciąż w nabrzeże Kite Wszędzie tu znajdziez Yasalam, mówi ci miłość Just tu port na zachodzie - dla żeglarzy z wszech portów Na wschodzie - przystań dla strudzonych troską Na północy lotnisko, gdzie wiosną zlatują Concord'y Na południu - latarnię  (starożytną) morską Tak, niebo tu czyste jest jak forma u Magritte'a Lecz w Aleksandrii nietrwałe twoje wszystko Tak mówi ci fala co rozbija się po nabrzeże Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, tak pisze samo pismo Yasalam powie, ci że nic się nigdy nie zmieni Więc wybacz demonom swoim klasy Muhammada Bo wszystkie twe namiętności i żywy tlen ziemi Wszystko, co w sakwę  zebrałeś - na nic ci się nada, Lecz Yasalam odpowie Aleksandria, coś w takie klimaty; Powie ci, że jeszcze tylko moment Żebyś jeszcze nie wybaczał swoim demonom bez klasy Że twoja szewska pasja i w płucach tlen - są jeszcze niezginione Masz tu port na zachodzie (dla rozbitków) Na wschodzie - przystań (dla... przypadków) Na północy lotnisko (dla wraków) Na południu - latarnię (w spadku) I, niebo tu czyste jak forma u Magritte'a W Aleksandrii jest tak półtrwałe Jak te fale, co się rozbijają pod brzegiem Kite Wszędzie znajdziesz niby miłość, jakieś tam Yasalam Tak jęczy fala co (po nocy) rozbija się o brzeg Kite Nigdy nie znajdziesz Yasalam, mówi pismo Yasalam powie, że nic się nie zmieni Bo twoje chęci i cały tlen ziemi Wszystko, co niesiesz - niewarte kieszeni, A Yasalam? odpowie Aleksandria I to ona rację ma, nie Kasandra: Więc wciąż szukaj Yasalam, gdzie będziesz mógł Uwierzyć, że jesień ta to nie Kasandra Lecz tobie odwiecznie zaślubiona Aleksandra A te niebo to - to ślubny dar, co go Bóg.. Choć nad Aleksandrią niebo rani jak topór Niebo twarde jest jak diament, A o zachodzie, morza popiół Szepcze: „Yasalam” w pustki zamęt A Yasalam ci powie: Wasaalam, A Aleksandria odpowie: Inshallah! Γιασαλάμ θα πει τόσα χώρεσα Που το δαίμονά μου συγχώρεσα Για όλα του τα πάθη τα άγρια Γιασαλάμ θα πει Αλεξάνδρεια    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...