stanislawa zak Opublikowano 2 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 znalezliśmy się przypadkowo w korcu emocji kasztany uciekały przed zimnem resztkami energii gałęzie drapały gardło był ostatni dzień spadających liści paliłeś ogień drżał przykrywając płomień migających chcieć albo mieć *** przyglądam się dziś popiołom tych nie żal tylko chwil wyciekłych pomiędzy dystansem a kolejnymi dniami. nieodpłatnie wynajęłam przedział w stygnącym ekspresie na mała czarną
Tomasz_Biela Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 kurde przepiękny nastrój(serio) jak poprzednio nie za bardzo tak teraz podoba się tylko jest jeno ale wywaliłbym wytłuszczone wydaje mi się takie dopowiedziane niepotrzebnie zupełnie jak na tak dobry utwór ogień drżał przykrywając płomień chceńkrótko poza tym nasyciłaś mnie nim jak żadnym innym dziś pozdrawiam T
stanislawa zak Opublikowano 2 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 Tomku, azpamiętałeś?? jakże mimiło, wrył ci sie w pamięc? a. ale tam nie ma słowa- wytłuszczone-! dzięki za miłe słowo, mam nadzieję że prawdziwe tym razem pa!
Tomasz_Biela Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a kiedy było inaczej ?????
stanislawa zak Opublikowano 2 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 pomyłka! tylko mysli moje nie z tego świata, dzięki. buziole!
Espena_Sway Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 Stasiu, mi również się podoba; coś chyba kojarzę z warsztatowym wierszem, ale nie jestem pewna czy to ten. w każdym razie + pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
stanislawa zak Opublikowano 2 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 tak Espeno, był na forum ale wycofałam i wynikła z tego awantura poprawiony wydałam na świat , bo go lubię! pa!
Tomasz_Biela Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 widziałbym go w Alamnachu a jeśli nie to prze-dział Zet będzie odpowiedni na przyszłość dla Moderacji no to ja idem lulu
Ewa_Kos Opublikowano 3 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 Fajnie,że wiersz wrócił i bardzo się podoba.Zmiana wyszła na dobre. Pozdrawiamy ciepło. HEK
jasiu zły Opublikowano 3 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 Hej! Siedzimy sobie tutaj z Oscarem i właśnie przeczytaliśmy to-to. A że mamy wesoły nastrój to pozwoliliśmy sobie (idąc z duchem Pana Tomasza) nieco ulepszyć. Oto nasza wersja (extended edition), mamy nadzieje, że się nie obrazisz i z góry przepraszamy.pociąg do nikąd- znalezliśmy się przypadkowo w korcu emocjipomyślałbyś? kasztany uciekały przed zimnemZowirax nie pomógł resztkami energii gałęzie drapały gardłopo dupie nie to chyba jednak głupie był ostatni dzień spadającego ciśnieniakryzys ciał jamistych paliłeśgłupa że to pierwszy raz że jutro stanie ogień drżałze strachu przed następnym wersem przykrywając płomień chceń krótkoznów przedwczesny *** przyglądam się dziś migotaniomna bank chodzi o powieki tych nie żal tylko lepkich chwil wyciekłych pomiędzy dystansem a kolejnymi miejscówkamikanapa stół kuchenny a nawet zmywozlewak nieodpłatnie wynajęłam przedział w stygnącym ekspresie na mała czarną kawiarkę z Nigeriirozrzutność językowa jest wskazana przy robieniu minety Wybacz, ale tak się dzieje, jak nie bierzesz udziału w naszym konkursie, a tak na Ciebie liczyliśmy... PS Zaznaczamy, że powyższy utwór jest parafrazą i wbrew wszelkim pozorom (absolutnie wszelkim) ma racjonalną interpretację. Pozdrowienia.
drewniane palce Opublikowano 3 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 :D jak dobry nastrój to z grubej rury, jakby na rozluźnienie zwieraczy sie panom rzuciło ;P. ale jakby to smutne nie było zgodze sie z rozrzutnością językową i zupełnym brakiem wizji treści tego utworu. pozdrawiam
stanislawa zak Opublikowano 3 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 Jassiu! ty fin-tu-chu.?po tobie i Oskarze można się było spodziewać wszystkiego. ale prawdem posiedziawszy na dupie, moja pierwsza wersja była prawie podobna! he he , też chciało mi sie poświntuszyć, ale nie miałam z kiem!dobrze, że do ciebie na psiwko wpadł jakśliwka -Oskar-dem go! nie obrażam się i ty sie nie obraż gdy ci powiem że: na głupszych(tu: młodszych) od siebie się nie obrażam! więc fajosko żeście się zabawili, i co z tego wynikło?!dobrze wam było? pozdrawiam ciepłym spływem hehehe!!!!!!
stanislawa zak Opublikowano 3 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 drewniane palce, cóż ty gadasz, jasiu ma wizje! i oskar teZ, poczytaj dłużej to też będziesz miała!pozdrawiam!
Vera_Ikon Opublikowano 3 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2005 Stśka! Ty mnie zaskakujesz czasami. Coraz częściej. Pozytywnie, pozytywnie :) Niesamowicie się "wyrobiłś" przez wakacje :) Do ulubionych marsz! Nastrój niesamowity... Coraz częściej Twoje wiersze pisane moimi emocjami... Nie przywłaszczam, współprzeżywam. pozdr gorąco
magdalena13 Opublikowano 4 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 dorzucam tłusty plusik, wysiądę tu jeszcze na małą czarną z mlekiem, bo warto serdecznie pozdrawiam Pani Stasiu :)
kalina kowalska Opublikowano 4 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 "płomień chceń" - moim zdaniem do poprawy pzdr
stanislawa zak Opublikowano 4 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 jasne że dobrze- powiedział Jasiu wpadłszy na Oskara nie całkiem przypadkiem - o wielkie nieba - wykrzyknął tenże, gdy całkiem niechcąco doknął onego. - kasztany w kieszeni?! a jakie rozgrzane!(resztkami męskiej energii ) szepnął, głaszcząc gałązką w kieszeni. i drżał jak ogień, i gasił płomień jego chceniem i swoim pragnieniem. migoce płomień uniesień 10 cm nad ziemią! - gdzie nasza mała lepka i czarna... w łożku?w kuchni, a może w z-lewopomywaku? i znowu przesłodził Jaś... kawę!!!! oto moja wersja odpowiedzi Jasia!
stanislawa zak Opublikowano 4 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 Magdaleno! VEro! , KAlino! dziękise !! płomień chceń- płonąć czy nie płonąć?!oto jest wybór!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 4 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 4 Listopada 2005 ostatnio Cię czytałem, ale nie mogłem zdobyć się na koment, sam nie wiem dlaczego, tamte wiersze wydawały mi się słabsze. tutaj jest lepiej, o wiele, przedostatnia zwroteńka nieco dosłowna, taka kawoławna chociaż wykładasz kawę dopiero w ostatniej... jest dobrze Szalikowcu, pozdr. plussowo
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się