Cody Opublikowano 29 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Października 2005 siedząc w najciemniejszym kącie siebie pijemy alkohol obłoki płyną powoli jakby obok zamykamy wyobraźnię zapalając lampkę światło zaczyna biec po naszych ciałach a dwie jego krople zatrzymują się na skraju twarzy jak w wierszu herberta niech słowa będą teraz zimne jak śnieg który roztapia się po kubkiem herbaty trzymanej w dłoniach w tą jesienną noc na ganku gdzie oglądamy gwiazdy i salutujące nam samoloty albo gołębie na przykład pospiesznie stawiasz w ciele kroki pozwól mi usnąć w zapachu serca do którego się przyzwyczaiłem niech jego rytm uspokajam wargami dym z mojego papierosa zaczyna rozrzedzać słowa zapomnieliśmy oddychać dusimy się teraz miłością z wierszy pawlikowskiej z każdym oddechem umiera w nas człowiek tylko skóra marszczy się na twarzy jak prześcieradło obłoków _______________________________ Kraków 25-27 października 2005
Piotr Sanocki Opublikowano 30 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2005 Niepotrzebny patos. Przez rytmikę czasem się gubi wątek. Klimat - coś się tam wyczuwa. Subtelna atmosfera... Niektórer metafory są kiepskie. Np.: "siedząc w najciemniejszym kącie siebie" "światło zaczyna biec po naszych ciałach" "niech słowa będą teraz zimne jak śnieg " itd. Pozdrawiam serdecznie
Cody Opublikowano 30 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2005 pozwoliłem sobie na zmiany, rezultaty poniżej:siedząc w najciemniejszym kącie siebie pijemy alkohol obłoki płyną powoli jakby obok zamykamy wyobraźnię zapalając lampkę światło zaczyna biec po naszych ciałach a dwie jego krople zatrzymują się na skraju twarzy jak w wierszu herberta niech słowa będą teraz zimne jak śnieg który roztapia się po kubkiem herbaty trzymanej w dłoniach w tą jesienną noc na ganku gdzie oglądamy gwiazdy i salutujące nam samoloty albo gołębie na przykład pozwól mi teraz usnąć w zapachu serca do którego się przyzwyczaiłem niech jego rytm uspokajam wargami z każdym oddechem umierał w nas człowiek kochana a skóra będzie się marszczyć na twarzy jak prześcieradło obłoków jeszcze raz zapraszam do lektury
jacek_sojan Opublikowano 30 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 30 Października 2005 Ostatnie 3 wersy wiersza /w pierwszej wersji oczywiście/ to - traktując w oderwaniu od tego co było przed nimi - wspaniałe haiku! Ale nie daj się tak łatwo sugestiom Twoich czytelników.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się