janko Opublikowano 28 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Października 2005 niebo nad głową roztrzaskuje się jak filiżanka z porcelany a cały porządek ugładzonego świata zamienia w strzęp pomiętych prześcieradeł życie przetacza się korytarzami przewodów jak słońce ku zachodowi kroplą stygnącej krwi modlisz się żarliwie o przedwczorajszy dzień o jeszcze jedno spojrzenie na cichą zatokę z żaglem łopocącym na słoneczników złote pole i niechby już wrócił dawny ład kiedy świty i zmierzchy splatały się jak pasma warkoczy zegary wirowały jednostajnie można było przywyknąć zrozumieć teraz nie wystarczą prośby ani obietnice jak zmyć lepki popiół nocy zawrócić na tamten brzeg zapomnieć już nie zmarnuję żadnej z chwil tylko daj mi szansę jeszcze raz
Marcin Gałkowski Opublikowano 29 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 29 Października 2005 Powiem krótko: piękne.
Aleksander_Szumanski Opublikowano 1 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2005 Styks widoczny tuż,tuż. Pozdrowienia Aleksander
jacek_sojan Opublikowano 2 Listopada 2005 Zgłoś Opublikowano 2 Listopada 2005 Drogi Janko - niezły z Ciebie muzykant; ładnie się modlisz. Żarliwie pozdrawiam!
janko Opublikowano 8 Listopada 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2005 Dziękuję: Magdaleno,Marcinie, Aleksandrze, Jacku. Pozdrawiam i proszę o więcej:-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się