51fu Opublikowano 17 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Co noc kładę się spać pod telewizorem. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, jest najszczerszą prawdą, ujętą może nieodpowiednio, ale jednak prawdą. Rozpocząłem zagadkowo i chyba nadto dramatycznie, bowiem niełatwo przykuć uwagę odbiorców, zachęcić do złapania pozostawionej z rozmysłem przynęty. Powinienem od razu chwytać za bary, uderzać rozkojarzonego Czytelnika obuchem literackiego młota już w progu, jeszcze zanim wytrze buty i poprawi okulary (o ile je posiada). Zazdroszczę takiemu Sienkiewiczowi, który już pierwszym zdaniem roztaczał szerokie spektrum odczytań, powodował lawiny poza- i wewnątrztekstowych domysłów. Dwa, trzy wstępne słowa — i już podziwiacie tło wydarzeń, które nawet nie zdążyły odnaleźć swojego miejsca w lekturowym świecie. Zapytacie: dlaczego Sienkiewicz? Otóż tylko dlatego, że kojarzę kilka jego utworków, które rozpoczynały się rzeczywiście wzorowo. Ha! Szczerze mówiąc, nie znam się zbyt dobrze na literaturze. W szkole średniej czytałem niemal wyłącznie opracowania. Niemniej jednak posiadłem — nieskromnie przyznaję — wybitny talent opowiadania historyjek siłą z życia wziętych. W szkole często również popełniałem interesujące wariacje na temat przygód bohaterów literackich, których nie doczytywała się między wierszami nawet pani profesór. Wodolejstwo niemiłosierne oraz większe i mniejsze improwizacje mego autorstwa bywały powodem jej regularnych docinków, jednakże pozwoliły mi uzyskać w miarę stabilną etykietę pomysłowego durnia z przebłyskami. Kiedyś pani profesór przypadkowo popchnęła mnie do twórczej pracy, mówiąc: Weź, ty, spisuj te wszystkie swoje brednie, może kiedyś wydasz książkę. Całkiem niechcący roznieciła wtedy we mnie płomień Mickiewiczów, który niestety z czasem zmienił się w najpodlejszy żar, gaszony nerwowo po dzwonku i wrzucany ukradkiem do szkolnych toalet. Faktem jest, że talent gawędziarza pozostał do dziś. Nazwijcie to autoreklamą, ale potrafię sprzedawać setki przeróżnych opowieści. Choćby tę o zasypianiu pod telewizorem... * * * Nie uwierzycie, ale każdego wieczoru kładę się pod moim piętnastocalowym LG. Brzmi zaskakująco, prawda? Kiedyś opowiem wam o tym, jeśli zechcecie. Jeżeli nie, mam w zanadrzu coś innego. Znam na przykład fascynującą historię kichających kaloryferów.
Barbara_Pięta Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Kichające kaloryfery, powiadasz? Hm... interesujące :-)). Pozwolisz, że nazwę Twój tekst bardzo melodyjnym. Dlaczego? Bo jest, jak miła, łatwo wpadająca w ucho muzyczka. Zaciekawiło :-). Pozdrawiam/B.
asher Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Nie kupilem tej o telewizorze, bo byla o Tobie i Twoich intertekstualnych rozmyslach, a nie o spaniu pod 15calowym LG. Poczekam na kaloryfery :)
Don_Cornellos Opublikowano 17 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Potrafisz ładnie pisać. Twój tekst kojarzy mi się z moim, który wlepiłem do kategorii dobrze władających piórem. Różnica jest taka, że ja jestem toporny w swoich zdaniach, Ty zaś lekki. Pozdrawiam.
51fu Opublikowano 17 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2005 Barbara Pięta — Pozwolę, pozwolę. Melodyjność to komplement. asher — Nie kupilem tej o telewizorze, bo byla o Tobie i Twoich intertekstualnych rozmyslach. Rety! Jakich 'Tobie', jakich 'Twoich'? Naprawdę wierzysz, że jak narrator zacznie o kaloryferach, to na nich skończy? No chyba nie dałeś się nabrać? ;)Don Cornellos — Dziękuję Ci za tę 'lekkość'. Bardzo miło słyszeć. Pozdrowienia dla wszystkich. // 51
Tali Maciej Opublikowano 18 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 CZegoś innego spodziewałem się po tytule, ale wciągło i zostało w głowie, fajnie dywagacje, teraz postawiłeś sobie wysoko poprzeczkę gawędziarza, zobaczymy jak sprzedasz tą historię z kaloryferem hie, nie mogę się doczekać bo brzmi zachęcająco nisko się kłaniam i pozdrawiam
51fu Opublikowano 18 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 Tali Maciej A dziękuję. Sam jeszcze nie wiem, jak to będzie z poprzeczką, ale postaram się, postaram. Pozdrowienia. // 51
natalia Opublikowano 18 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Października 2005 no, do fragmentu "Zapytacie: dlaczego Sienkiewicz?" to, jak dla mnie, licho... potem całkiem ciekawie się robi i znów wraca nużenie, oj, nie zachęcasz waść do tych kaloryferów, nawet to tego, by dowiedzieć się dlaczego pod LG śpisz.
51fu Opublikowano 19 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2005 natalia Dzięki Bogu za rozbieżność opinii. Jak bym się czuł dogadzając wszystkim?... Dziękuję za wizytę, zapewne ostatnią, ale jednak. // 51
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 19 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2005 fajnie piszesz 51, ale co dalej? mam nadzieję, że po tej (auto ;)reklamie czymś nas uraczysz. pozdr. ps. ostatnio czytałem posty na jakimś forum internetowym i ktoś napisał '' siękiewicz''...
natalia Opublikowano 19 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2005 ależ jaką ostatnią, czy ja się tu zarzekałam, że nie i nigdy więcej? :)
51fu Opublikowano 19 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2005 Jay Jay Obawiam się, że mój zarozumiały narrator ma skłonności do zbaczania na manowce, ale postaram się utrzymać smycz krótko. A co do owego forum... Powinienem się zaśmiać, ale aż aż mnie skręca z zażenowania. Rany!natalia Błyskawiczna riposta na posta. Gdzieżby tam, po prostu pomyślałem, że skoro nie zachęciłem ani jednym, ani drugim, to już się nie pojawisz. Ale jak widać, nie wszystko stracone. Zaproszę zatem na część drugą (jeszcze nie wiem, o czym będzie). Pozdrowienia dla Was. // 51
Ona_Kot Opublikowano 21 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 21 Października 2005 będę czytać, bo umiejętności wodolejstwa natura bardzo poskąpiła mojej skromnej osobie więc z nadzieją, że się czegoś nauczę - przybędę pozdrawiam
Małgorzata Bryl Opublikowano 22 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 22 Października 2005 Nigdy nie śmieszą mnie rzeczy śmieszne. Dlatego też w toarzystwie uchodzę za osobę, która nie rozumie kawałów. Twoja autoreklama (pozwolę sobie skorzystać z podpowiedzi) spowodowała, że kąciki moich ust podnosiły się do góry systematycznie wraz z jej czytaniem, aż na końcu zaśmiałam się serdecznie. Podsumowując, masz wierną czytelniczkę w mojej osobie :) Tylko nie przesadź następnym razem.
51fu Opublikowano 22 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Października 2005 Ona Kot Będę wyczekiwał. Z pełnymi wiadrami. ;)Małgorzata Bryl Tym bardziej jest mi miło. Będę robił wszystko, żeby nie przesadzić, ale mój 'kolega-gawędziarz' bywa nieprzewidywalny. Pozdrawiam obydwie Komentatorki. // 51
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się