Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

szybko żarcie !
(fast food)

słucham Pana
przyjmuję zamówienie

poproszę

zupę chińską
(made in Wrocław)

porcję frytek
udających ziemniaki
(100 Ha)

mizerię z korniszonów
(słoik na-darmo)

chessburgera
bez sera
(myszy zostawiły
same dziury)

dziękuję
już podaję

smacznego

ale Panie
mało tego

ach tak oczywiście
filiżanka kawy
od firmy gratis

już podaję

guzik, stół, uszy
popękały
kiedy dostawiłem
do nich słonia

w trosce o klienta
by nie przytył
nie słodziłem -

zachował się jak w składzie
a był tylko na porcelanie

http://img435.imageshack.us/img435/3005/s322o3245zz.jpg

Opublikowano

super. Strasznie mi się podoba. Poprawiłeś mi humor Kolego. Gratuluje talentu rysownika. Takie to radosne i w naturalnej formie. Świetny pomysł z dziurami w serze. Tylko jedana uwaga: http://so.pwn.pl/slowo.php?co=ach&sourceid=Mozilla-search&od=0
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"Zupa chińska, ale robiona w Rrradomiu" ?

Pozdrawiam.


inspiracja :)

no tak! zwykły chłit machetigowy :p

pozdrawiam
kalina

ps wiersz na duże plusisko :-)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...