Jay Jay Kapuściński Opublikowano 10 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 Znowu stałeś dwa razy na czerwonym świetle. Zapomniałem. Przestań. To nielogiczne; kto miał umrzeć - umarł, kto urodzić - urodził się. Ktoś wtedy kochał, kochał inaczej, tłamsił nadzieję, posiadał wiedzę nieprzewidzianą przez szkolnictwo. A ty stoisz w miejscu. Może to się już nie powtórzy nigdy; nie powtórzy takie stanie na czerwonym świetle, z świeżo odciśniętym piętnem, które reaguje. Także zmienia, dzieli. Kolor szarych, codziennych świateł. Oglądasz za dużo filmów. Nie oglądam, nawet za siebie nie patrzę; może boję się. Zostało wszystko za mną i zostawać będzie wciąż. To samo - chłodna poręcz, na której balansuje dłoń. Po drodze ta niemożność zatrzaśnięcia się za jakimiś drzwiami; niemożność dotknięcia. Zmysł powonienia: odkryty, nazwany żeby ludzie - marzyli, mieli: depresję, bogów, niedopalone papierosy, wojny, a kiedy już jest za późno - ostatnie życzenie na łożu śmierci, pośmiertną nieśmiertelność w książkach wydanych po znajomości. Zabija mnie ta przeklęta systematyczność. Ty systematyczny? – chyba żartujesz. Moja systematyczność nie polega na chodzeniu tam, gdzie z kamieni wykluwa się nowe życie. Wolę tłuc głowy latarniom, niż dawać nowe życie poronionym. Moja systematyczność zamyka się w tych słowach, kilku ulicach, chodnikach, światłach. Reszty nie poznałem. Nie odróżniam nominałów, oprócz jednego dźwięku, który mnie prześladuje. Oprócz niego nie dostrzegam nic. Krzyczę, i nie wiem co krzyczę, w niezrozumiałym dla siebie języku.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 10 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 błogosławieni i cierpliwi którzy przebrnęli :) wierszyk poleżał trochę w warsztacie, ale nikt go nie skomentował, więc tak w ciemno go wklejam. pozdr.
Tomasz Pietrzak Opublikowano 10 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 przebrnąłem i pewnie do niego wrócę, jestem 'fanem' rozgadanej poezji, a ten wiersz uprzyjemnił mi wieczór, mimo bardzo 'smutnego' klimatu pozdr.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 10 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 dzięki za koment, szkoda, że nikt więcej się nie zdecydował. ale bardzo mi miło z powodu tego jednego :) dziękuję.
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 10 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 nie wiem ile czasu dzisiaj siedziałem aby ten bałagan jakoś ogarnąć, ale nie mogę... poza tym jak chciałem uporządkować przedostatnią strofę to robiło się coś takiego, że szła ona gdzieś w prawo w siną dal i odstawała. Nad przerzutniami zastanowię się, dzięki. Zaraz się biorę za robotę. Może to faktycznie lepsze wyjście :) Twoje komentarze, z opóźnieniem nie martw się - czytam :) i biorę do serca, miło, że po czasie jeszcze zaglądasz. Dzięki za ten niezwykle budujący koment :)) pozdr.
Espena_Sway Opublikowano 10 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 ach ta imponująca długość... Jay Jay treść sama w sobie bardzo przyzwoita, jeżeli chodzi o formę to proponowałabym nieco odchudzić. ogólnie na plus pozdrawiam serdecznie Espena Sway :)
Arkadiusz Nieśmiertelny Opublikowano 10 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 10 Października 2005 Jak zobaczyłem pierwszy raz to rodzina mnie musiała potem reanimować. Gonisz Pana Tadeusza, gonisz... a tak bardziej szczerze - naprawdę świetny wiersz. Masz swój styl i chwała Ci za to. pozdrawiam /Arek
Samo zło Opublikowano 11 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nieeeee...nie odchudzać! bardzo, Jay, było gorąco ;)
stanislawa zak Opublikowano 11 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2005 czytam od wczoraj zresztą jak zwykle zeby przemyśleć, i wyobraz sobie ze nie znudziłąam się i podobnie jak ostatnia martwość poszedł do ulu! i nie iwrzę że masz 17 lat! za mądre te wiersze na małolata! szalem!
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 11 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Października 2005 Espeno, cóż tu odchudzać? żebym nie wiem jak chciał to zostanie... w imponującym rozmiarze ;) dzięki wielkie :) Arek, cholera gonię, bo widzisz muszę już niedługo go przeczytać, zamiast zatapiać się w dziełach, które mnie naprawdę fascynują :/ dzięki, za koment, ostatnio tak jakoś mi wychodzi, przestaję pisać dopiero gdy czuję, iż wyczerpałem temat. Potem to porządkuję, zostawiam niektóre elementy, a niektóre wyrzucam i zostaje taki owoc, czy zgniły czy dobry to już nie mnie... dzięki za koment :) Samo zło, dzięki. Już zapomniałem o gorącu, dawno go nie było, dzięki za przypomnienie ;) Stan, moja koleżanka nie wiedząc ile mam lat, typowała ponad 20... cóż, nie wiem. miło mi bardzo, bardzo, że tak myślisz :)) za ulu oddzielne podziękowania!!
Roman Bezet Opublikowano 11 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 11 Października 2005 Pomimo dramatyczności zapisanej - to nie jest wiersz ;( Gorzej - to nie jest także proza poetycka, a jeśli: to przegadane i wiersz, i proza. Za dużo - jak dla mnie - komunałów (ściany mają uszy ;), za mało pracy 'w języku'. To-to bym przeniósł na prozę. Może by Pan, Panie JJ, spróbował poczytać np. "Sezon w piekle" Rimbauda? pzdr. b
Jay Jay Kapuściński Opublikowano 12 Października 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Października 2005 ta poczytałbym i inne rzeczy, ale co trzy dni muszę dzięki szkole nową lekturę zaczynać :/ jeśli chodzi o Pańską opinię, Panie dr hab. po części się zgadzam. wiem, że jest to chaos, ale za parę lat, zajrzę z powrotem. wtedy bogatszy życiowo ;) zrobię z tego wiersz, obiecuję. cieszę się, iż w końcu zaczął Pan komentować moje wiersze , choćby miały to być nawet same nieprzychylne opinie. dzięki.
Espena_Sway Opublikowano 12 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jay Jay, czy Ty naprawdę masz 17 lat :O??? jeśli tak, to przyznaję rację Stasi iż Twoje wiersze są bardzo mądre /może nie powiem jak na małolata, bo jakby nie było to ja sama mam tylko 20 lat... ;)/
Roman Bezet Opublikowano 12 Października 2005 Zgłoś Opublikowano 12 Października 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No nie przeginaj, Młody Geniuszu ;) same - to są tylko: złe ;D Zdaje się, że jedna na trzy była w miarę pozytywna? ;))) Znajdź chwilę na Rimbauda, bo warto, i czuję, że Ci, Panie JJ, podejdzie. pzdr. b
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się